Fajny materiał - godny polecenia. Warto może też uzupełnić podany sposób kadrowania bez patrzenia w wizjer o inne sposoby, z których sam korzystam. Zamiast ustawiać manualnie wartości a przysłonę na f8, włączam autofocus, z tym że wybór pola autofocusa ustawiam na konkretny punkt (np. środek kadru), a aparat pracuje w trybie priorytetu przysłony, co daje mi możliwość korzystania z innych wartości (sam często stosuję f/2.8). Wiedząc jak szybko pracuje autofocus w naszym aparacie można rozszerzyć wachlarz swoich możliwości na ulicy. Bardzo często można przeczytać, że w fotografii ulicznej najbardziej sprawdzają się obiektywy stałoogniskowe - to prawda, sam z takiego najczęściej korzystam na ulicy, ale z popularnych obiektywów typu superzoom też można uzyskać wiele świetnych zdjęć. Ponad rok robiłem zdjęcia tylko takim obiektywem i po jakimś czasie zauważyłem, że skoro ten obiektyw (Nikkor 18 - 200) ma bardzo szybki i celny autofocus (a a sądzę że wiele tego typu konstrukcji ma szybki autofocus), to warto wykorzystać ich wielką zaletę, jaką jest możliwość pracy na bardzo szeokim kącie. Po prostu owinąłem pasek wokół nadgarstwa, a sam aparat trzymałem w luźno opuszczonej ręcę wzdłuż ciała. Autofocus był włączony, przysłona na f/3.5 (najmniejsza, jaką mogłem uzyskać), a kadrowanie polegało na zwróceniu obiektywu w stronę sceny. Otrzymałem wówczas ciekawy kąt widzenia (zdjęcie z perspektywy niecałego metra nad ziemią) a dzięki szerokiemu kadrowi wiedziałem, że to, co mnie interesuje, znajdzie się na zdjęciu. Można też stosować inne ogniskowe (24, 36 mm) - eksperymentować można do woli. Pewnym mankamentem jest to, że robimy wówczas zdjęcia wyłącznie w pionie, niemniej można uzyskać fajne efekty. pozdrawiam. www.adambrodawka.pl
Fotografia uliczna. Część 3. Wskazówki 2012-04-19 12:36:32
Fajny materiał - godny polecenia. Warto może też uzupełnić podany sposób kadrowania bez patrzenia w wizjer o inne sposoby, z których sam korzystam. Zamiast ustawiać manualnie wartości a przysłonę na f8, włączam autofocus, z tym że wybór pola autofocusa ustawiam na konkretny punkt (np. środek kadru), a aparat pracuje w trybie priorytetu przysłony, co daje mi możliwość korzystania z innych wartości (sam często stosuję f/2.8). Wiedząc jak szybko pracuje autofocus w naszym aparacie można rozszerzyć wachlarz swoich możliwości na ulicy. Bardzo często można przeczytać, że w fotografii ulicznej najbardziej sprawdzają się obiektywy stałoogniskowe - to prawda, sam z takiego najczęściej korzystam na ulicy, ale z popularnych obiektywów typu superzoom też można uzyskać wiele świetnych zdjęć. Ponad rok robiłem zdjęcia tylko takim obiektywem i po jakimś czasie zauważyłem, że skoro ten obiektyw (Nikkor 18 - 200) ma bardzo szybki i celny autofocus (a a sądzę że wiele tego typu konstrukcji ma szybki autofocus), to warto wykorzystać ich wielką zaletę, jaką jest możliwość pracy na bardzo szeokim kącie. Po prostu owinąłem pasek wokół nadgarstwa, a sam aparat trzymałem w luźno opuszczonej ręcę wzdłuż ciała. Autofocus był włączony, przysłona na f/3.5 (najmniejsza, jaką mogłem uzyskać), a kadrowanie polegało na zwróceniu obiektywu w stronę sceny. Otrzymałem wówczas ciekawy kąt widzenia (zdjęcie z perspektywy niecałego metra nad ziemią) a dzięki szerokiemu kadrowi wiedziałem, że to, co mnie interesuje, znajdzie się na zdjęciu. Można też stosować inne ogniskowe (24, 36 mm) - eksperymentować można do woli. Pewnym mankamentem jest to, że robimy wówczas zdjęcia wyłącznie w pionie, niemniej można uzyskać fajne efekty.
pozdrawiam.
www.adambrodawka.pl