Artykuł w jednym z pierwszych akapitów nieco mnie zagubił: "Im dłuższa ogniskowa, mniejsza przysłona oraz mniejsza odległość przedmiotowa, tym mniejsza głębia ostrości." Im mniejsza przysłona, jak rozumiem, chodzi o wartośc liczbową przysłony, bo tak naprawdę w celu uzyskania małej głębi ostrości pomaga nam większe otwarcie przysłony. Większe otwarcie przysłony = mniejsza wartośc liczbowa.
Powinno być "im wiÄ™ksza przysÅ‚ona, tym mniejsza głębia ostroÅ›ci". WiÄ™ksze otwarcie przysÅ‚ony = WIĘKSZA wartość przysÅ‚ony. PamiÄ™tajmy, że wartość przysÅ‚ony to w rzeczywistoÅ›ci uÅ‚amek: f/1.8>f/22Â
W kwestii wygody nie stawiałbym bezwarunkowo bezlusterkowca nad profesjonalnym kompaktem. Bezlusterkowiec mieści się w kieszeni tylko ze stałoogniskowym obiektywem tzw. naleśnikiem. Jeśli dokręci się do niego nawet krótkiego zooma to przestaje być tak wygodny jak kompakt. Niestety.
Mała głębia ostrości 2012-04-11 20:22:16
ArtykuÅ‚ w jednym z pierwszych akapitów nieco mnie zagubiÅ‚:Â
"Im dłuższa ogniskowa, mniejsza przysłona oraz mniejsza odległość przedmiotowa, tym mniejsza głębia ostrości."
Im mniejsza przysłona, jak rozumiem, chodzi o wartośc liczbową przysłony, bo tak naprawdę w celu uzyskania małej głębi ostrości pomaga nam większe otwarcie przysłony. Większe otwarcie przysłony = mniejsza wartośc liczbowa.
Dlaczego kompakt? 2012-04-28 19:29:56
W kwestii wygody nie stawiałbym bezwarunkowo bezlusterkowca nad profesjonalnym kompaktem. Bezlusterkowiec mieści się w kieszeni tylko ze stałoogniskowym obiektywem tzw. naleśnikiem. Jeśli dokręci się do niego nawet krótkiego zooma to przestaje być tak wygodny jak kompakt. Niestety.