Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Poradnik: Historia | Ludzie | Postedycja | Po godzinach | 27.05.2014 | Średnio zaawansowani | Powiększ tekst:

Pionierzy fotografii. Oscar Gustave Rejlander. Jak do pomiaru światła można użyć kota

Marta Eloy Cichocka

Aż do pierwszych lat XX wieku publiczność, krytycy i artyści oceniali malarstwo z punktu widzenia jego „fotograficznej” zdolności odtwarzania detalu, traktując jednocześnie fotografię jak nowy rodzaj malarstwa. Ofiarą związanych z tym nieporozumień stał się urodzony ponad 200 lat temu Oscar Rejlander, który, jak wielu dziewiętnastowiecznych fotografów, był z wykształcenia malarzem. Szwed jako pierwszy fotograf w historii zastosował fotomontaż, czym naraził się na miażdżącą krytykę kolegów po fachu.

Dodaj do schowka Komentarze: 3

Oscar Gustave Rejlander (ur. 1813?, Szwecja – zm. 1875, Anglia)

Oscar Gustave Rejlander Oscar Gustave Rejlander – podwójny autoportret, fot. Oscar Gustave Rejlander, źródło: Wikipedia

Od erotyki do fotomontażu

Oscar Gustav (lub częściej w pisowni Gustave) Rejlander, syn oficera armii szwedzkiej, urodził się przypuszczalnie w 1813 roku. Studiował malarstwo w Rzymie, a w latach 40. XIX wieku osiedlił się w Anglii. Początkowo pracował jako malarz i miniaturzysta. Około 1846 r. otworzył studio portretowe w Wolverhampton.

Zainspirowany znajomością z jednym z asystentów Williama Foxa Talbota i zafascynowany precyzją rodzącej się fotografii już w latach 50. zaczął zgłębiać tajniki procesu kolodionowego, by wkrótce przekształcić swoje atelier malarskie w studio fotograficzne. Lubił fotografować dzieci w różnych sytuacjach: zamiłowanie to podzielał jego bliski przyjaciel i fotograf, Charles Lutwidge Dodgson, bardziej znany pod literackim pseudonimem Lewis Carroll. Obaj panowie wymieniali się co bardziej udanymi zdjęciami i dzielili się uwagami technicznymi. Jeden z lepszych portretów autora Alicji w Krainie Czarów wyszedł właśnie spod palców przyjaciela. Co ciekawe, Rejlander specjalizował się zarówno w portretach, jak i w zdjęciach erotycznych: pozowały mu cyrkówki, dziewczęta zgarnięte z ulicy i mocno nieletnie prostytutki.

Jednocześnie Szwed nieustannie eksperymentował i ulepszał stosowane przez siebie techniki. W połowie XIX wieku rozpoczął próby z nakładaniem negatywów – niewykluczone, że to właśnie on wynalazł technikę fotomontażu. W roku 1855 artysta zyskał już na tyle duże uznanie, że jego prace zostały pokazane na wystawie światowej w Paryżu – gdzie, nota bene, pojawiła się po raz pierwszy osobna ekspozycja pod hasłem „Fotografia”.

Dwie drogi życia

Dwie drogi życia to najbardziej znane dzieło Rejlandera: ta monumentalna kompozycja alegoryczna (16×30 cali, czyli ok. 40×76 cm), zainspirowana Szkołą ateńską Rafaela, jest wynikiem fotomontażu trzydziestu dwóch negatywów. Prace nad tym obrazem trwały około sześciu tygodni. Pokazana po raz pierwszy w 1857 roku na wystawie w Manchesterze praca przedstawia mędrca wskazującego dwóm młodzieńcom alternatywne drogi wejścia w dorosłość: po jednej stronie – hazard, wino, śpiew i kusząco roznegliżowane ladacznice; po drugiej – alegorie religii, pracy, rodziny i wszelkich zacnych uczynków.

Portret Lewisa Carrolla, 1863 r., fot. Oscar Gustave Rejlander, © Bridgeman Art Library/FotoChannels Portret Lewisa Carrolla, 1863 r., fot. Oscar Gustave Rejlander, © Bridgeman Art Library/FotoChannels

Mimo umoralniającego przekazu pruderyjna krytyka wiktoriańska nabrała wody w usta, bo fotograficzna precyzja w oddaniu nagości modelek rzeczywiście zapierała dech. Z kolei dla publiczności dzieło stało się sensacją (mimo że dla uniknięcia skandalu pokazywano tylko prawą, bardziej nobliwą jego część). Wzburzone umysły uspokoiła dopiero przychylna opinia samej królowej Wiktorii, która – pod wrażeniem moralnego przekazu fotografii – zamówiła jej kopię w prezencie dla księcia Alberta.

Rok później – po bardzo szczegółowej prezentacji Rejlandera dla członków londyńskiego Królewskiego Towarzystwa Fotograficznego, podczas której odsłonił kulisy realizacji fotomontażu – wielu fachowców się od niego odwróciło, a część zaczęła mieć do niego tak pogardliwy stosunek, jak obecnie niektórzy miłośnicy technik szlachetnych wobec fanów Photoshopa. Mimo wszystko artysta został przyjęty w poczet członków tego prestiżowego gremium. Kontrowersja wokół Dwóch dróg życia trwała jednak nadal i przyczyniła się do rozłamu w łonie konserwatywnego Szkockiego Towarzystwa Fotograficznego – członkowie powstałego w jego wyniku w 1861 roku Edynburskiego Towarzystwa Fotograficznego doprowadzili między innymi do pokazywania kompozycji Rejlandera w całej jej okazałości.

Czy kot nadaje się na światłomierz?

Z czasem Rejlander przeprowadził się do Londynu, otworzył tam studio fotograficzne, kontynuował swoje eksperymenty w dziedzinie fotomontażu, podwójnej ekspozycji i retuszu, a także urósł do rangi eksperta udzielającego wykładów. Jego studio było długim pomieszczeniem, które zwężało się na jednym końcu – aparat stał w zacienionym rogu, by jak najmniej zwracać uwagę modeli. Dodatkowo ściany studia były oszklone, dzięki czemu do środka wpadało dużo rozproszonego światła. Podobno artysta dokonywał oceny światła po rozmiarze źrenic swego kota – jeśli były szeroko rozszerzone, po prostu rezygnował z sesji i szedł na spacer.

W 1862 roku poślubił młodszą o dwadzieścia cztery lata Mary Bull, jedną ze swych modelek z Wolverhampton (pozowała mu już jako czternastolatka). Rok później Rejlander odwiedził wyspę Wight, gdzie spotkał się z pierwszą damą brytyjskiej fotografii, Julią Margaret Cameron. W 1872 roku zilustrował rozprawę Charlesa Darwina O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt. Wkrótce potem poważnie zachorował i w 1875 roku zmarł, pozostawiając wdowę w przykrej sytuacji finansowej, tonącą w długach i bez środków do życia. Koszty jego pogrzebu pokryli członkowie Edynburskiego Towarzystwa Fotograficznego, którzy przyczynili się również do powstania Rejlander Memorial Fund. Dziś, z racji ogromnego wpływu, jaki jego eksperymenty wywarły na późniejsze pokolenia, Rejlander bywa nazywany ojcem fotografii artystycznej. Jednak chyba nikt z jego artystycznych spadkobierców nie używa tak oryginalnego światłomierza jak kot...

Więcej szczegółów

David Elliott (wyd.), Oscar Gustave Rejlander. 1813(?)–1875, Modern Museum / Royal Photographic Society, Stockholm 1998
Colin Harding, Introducing Oscar Gustave Rejlander – the Father of Art Photography, National Media Museum blog Edgar Yoxall Jones, Father of Art Photography, New York Graphic Society, Greenwich 1973

Masz propozycję na temat poradnika?: Napisz do nas
Oceń :

Zobacz podobne poradniki

rozwiń

Komentarze

2014-06-04 20:18:18

Te zdjęcia mają swój niezaprzeczalny urok :)

jerzyrz

jerzyrz 2014-07-15 16:18:09

mała uwaga: Oscar Rejlander urodził się 201 lat temu... sto lat temu był już dawno 2 metry pod ziemią.
Pozdrawiam, Jerzy

Redakcja-SK

mała uwaga: Oscar Rejlander urodził się 201 lat temu... sto lat temu był już dawno 2 metry pod ziemią.
Pozdrawiam, Jerzy

Dziękujemy za uwagę i za uważne czytanie naszych artykułów.

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

Redakcja-SK

Jesień2018-10-15 13:13:36 Redakcja-SK

Wszystkie osoby, które mają problem z tym materiałem prosimy o kontakt na adres…

karolazabinska

Pod światło2018-10-14 23:53:09 karolazabinska

Piękne obrazy i piękne słowa!…

samara

Jesień2018-10-14 16:55:00 samara

u mnie też rwie dźwięk…

j.zakrzewska

Arkadiusz Kikulski2018-10-08 09:09:17 j.zakrzewska

Rewelacja ! Gratuluje ! wpadlam wczoraj przypadkiem na program Pytanie na śniadanie ! SZACUN !…