Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Poradnik: Postedycja | Zawód fotograf | 01.12.2009 | Początkujący | Powiększ tekst:

Jak wybierać zdjęcia. Część 1.

Michał Waniek

Czyli wstęp do fotoedycji
Dodaj do schowka Komentarze: 9

Wstęp

Niezależnie od tego, czy przygotowujemy wybór do rodzinnego albumu, pokaz zdjęć z ostatnich wakacji dla przyjaciół, czy np. minireportaż na blog, to właśnie od naszych decyzji podczas wybierania zdjęć będzie zależało, czy osiągniemy cel – zainteresujemy odbiorców, przekażemy im coś wartościowego lub po prostu sprawimy im (i sobie) przyjemność.

W czasopismach wyborem zdjęć zajmują się redaktorzy fotograficzni – fotoedytorzy, którzy dobierają i odrzucają fotografie zależnie od potrzeb. Natomiast w fotografii amatorskiej każdy jest fotoedytorem odpowiedzialnym za ostateczny wybór własnych prac. Aby stanąć na wysokości zadania, potrzebna jest odrobina wysiłku. Właśnie do tej odrobiny wysiłku chcę zachęcić czytelników.

Im więcej , tym... więcej

Prawdopodobnie większość z nas miała okazję odczuć na własnej skórze, czym grozi niewłaściwe dobranie zdjęć do okoliczności ich prezentacji, gdy krewni lub znajomi serwowali nam za długie pokazy zdjęć z rodzinnych spotkań, z życia swoich dzieci lub zwierząt domowych. Dzieje się tak dlatego, że mimo szczerych chęci miewamy trudności z odgadnięciem, czy to, co ciekawi nas, jest równie zajmujące dla innych. Często nie zdajemy sobie sprawy, że uczucia przywoływane przez obrazy wydarzeń, w których uczestniczyliśmy, są udziałem naszej pamięci w większym stopniu niż samych zdjęć. Dlatego właśnie szczególną uwagę należy poświęcić wybieraniu fotografii – tym większą, im bardziej emocjonalnie związani jesteśmy z tematem zdjęć. Pamiętajmy – seria nie powinna być zbyt długa. Nie pokazujmy wszystkiego. Przeważnie wystarczy kilka, kilkanaście zdjęć z kilkudziesięciu.

Tak jak nie ma nic złego w kolekcjonowaniu zdjęć naszych przeżyć – wręcz przeciwnie, dzięki temu fotografia stała się na przestrzeni lat tym, czym jest dzisiaj – tak samo warto zastanowić się, co z pomocą fotografii możemy dać innym.

Obraz na wyświetlaczu aparatu należy traktować orientacyjnie. Trudne decyzje lepiej podejmować później, np. przy monitorze. Dodatkowo, częste korzystanie z wyświetlacza LCD znacznie skraca czas pracy akumulatorów.

Jak przeglądać?

Zakładając, że zdjęcia robimy aparatem cyfrowym, przeglądanie i wybieranie możemy rozpocząć w zasadzie natychmiast po ich wykonaniu – korzystając z wyświetlacza aparatu. To zły zwyczaj, który może dać się we znaki zwłaszcza, kiedy fotografujemy wydarzenie. Można przez niego przeoczyć ciekawą sytuację. Są też inne względy, na przykład duży pobór prądu – a zatem szybsze rozładowanie baterii, oraz niedoskonałość odwzorowania (np. ekran mojego aparatu przekłamuje kolory). Czasem lepiej powstrzymać ciekawość i odłożyć przeglądanie na później.

Nie zachęcam zwłaszcza do praktyki natychmiastowego kasowania zdjęć, z wyjątkiem tych ewidentnie nieudanych, i to tylko w sytuacji, kiedy walczymy o każdy wolny megabajt na przepełnionej karcie pamięci.

Znacznie lepiej jest przeglądać i wybierać zdjęcia nieco później, kiedy nabierzemy dystansu i będziemy mogli bardziej obiektywnie decydować, co zachować, a co odrzucić. Dodatkowo w wypadku serii często okazuje się, że zdjęcia, które w pierwszej chwili mamy ochotę wykasować, potrafią świetnie wkomponować się w ciąg poprawnych kadrów i ożywić monotonną serię.

Zamiast oglądać zdjęcia na wyświetlaczu aparatu, przeglądajmy je na większym monitorze – na ekranie komputera lub telewizora.

Metodycznie

Jeżeli przygotowujemy serię z kilkunastu lub kilkudziesięciu zdjęć, końcowy wybór i ostateczne decyzje dotyczące kolejności kadrów można przeprowadzić na małych odbitkach – tzw. wglądówkach. Układając zdjęcia na podłodze lub biurku, możemy łatwo eksperymentować z kolejnością. Mamy też możliwość odejścia o krok i objęcia wzrokiem całości. Niestety metoda ta wiąże się z dodatkowymi kosztami – trzeba zrobić odbitki.

W ostatnich latach, od kiedy aparaty cyfrowe weszły do powszechnego użytku, zdjęcia obrabiamy i przeglądamy na komputerze. Liczne darmowe i płatne programy pozwalają porządkować zbiory zdjęć według różnych parametrów, włącznie z komentarzami użytkownika lub etykietami w formie gwiazdek, chorągiewek, słów kluczy itd. Z pomocą tych funkcji łatwo i szybko znajdujemy fotografie i możemy wyodrębnić interesujące kadry z całości zebranego materiału.

Na przykład jeżeli gromadzimy zdjęcia ptaków, możemy z naszych przepastnych archiwów wydobyć, dajmy na to, wszystkie gołębie, wpisując odpowiednie hasło. Zwłaszcza jeżeli robimy dużo zdjęć przy różnych okazjach, warto rozważyć korzystanie z któregoś z programów katalogujących. W odpowiednim czasie docenimy ten wysiłek.

Pamiętajmy jednak, że zdjęcia nawet na skalibrowanym monitorze wyglądają inaczej niż na papierze. Jeżeli docelowo mają funkcjonować jako odbitki, dobrze wcześniej wykonać wydruki próbne.

Najprościej lub na opak

Jeżeli nasza aktywność fotograficzna ogranicza się do okazjonalnych zdjęć podczas wyjazdów lub spotkań rodzinnych, wystarczy, jeżeli będziemy przechowywać zdjęcia w osobnych katalogach opatrzonych tytułem i datą.

Niekonwencjonalną, ale godną uwagi metodą utrzymywania porządku w zbiorach jest prowadzenie fotobloga. Publikując kolejne posty, tworzymy archiwum wybranych prac. Można je przeglądać za pomocą przeglądarki, według słów kluczowych lub daty. Sposób ten nie jest idealny (fotoblog nie jest substytutem rzetelnej edycji materiału), ale ma też zalety, z których największa to możliwość łatwego pokazania zdjęć innym i zebrania ich opinii. Trudno wyobrazić sobie coś bardziej mobilizującego do pracy niż to, że ktoś będzie oglądał nasze zdjęcia i publicznie się o nich wypowiadał.

Jak konstruować serię?

Wybieramy zależnie od sytuacji lub przyzwyczajeń – odrzucając zdjęcia z większej grupy, aż zostanie tyle, ile chcemy, lub wyławiając te, nad którymi będziemy się jeszcze zastanawiać.

Już podczas pierwszego przeglądania zaznaczmy kadry, z których jesteśmy szczególnie zadowoleni. Możemy to zrobić, np. zmieniając nazwy plików, kopiując je do podkatalogu lub oznaczając w inny sposób (choćby w którymś z programów do archiwizacji i katalogowania). Taki zabieg da nam dobry punkt wyjścia do przyszłych prac nad serią.

Zdjęcia z wycieczki - symulator edycji

Mamy do wyboru 36 fotografii podzielonych na 6 grup. Z każdej grupy należy wybrać jedno zdjęcie. W ten sposób zbudujemy serię ilustrującą wycieczkę na jedną z wysp Morza Śródziemnego. Jeżeli uda wam się wybrać te zdjęcia, które autor uznał za najlepsze – dowiecie się, gdzie zrobiono prezentowane fotografie.

Narracyjnie czy impresyjnie?

Jeżeli od początku nie mamy jasności co do ostatecznego kształtu projektu, będziemy poruszali się po omacku. Oczywiście można czasem spróbować ułożyć zdjęcia bez gotowego pomysłu, za to ze świeżą głową. Wyniki mogą być ciekawe, jednak lepiej przed rozpoczęciem pracy odpowiedzieć sobie na dwa pytania:

– Czy opowiadamy historię?
Wtedy kolejne klatki powinny rozwijać opowieść.
– Czy może nasza seria ma być impresją?
Może to być np. seria pejzaży.

Dopiero potem zastanawiamy się, jak rozpocząć i czym zakończyć serię, lub wybieramy zdjęcia, które będą stanowić szkielet, do którego dodamy kolejne elementy. Starajmy się jednak nie przeładowywać serii. Jeżeli układamy historię, lepiej jest nie dopowiedzieć, niż powiedzieć zbyt wiele. Zwłaszcza jeżeli zbiór nie jest narracyjny, dbajmy o różnorodność wizualną.

Spójnie w myśli

Seria zdjęć powinna być spójna. Znaczenie ma zarówno temat, jak i konstrukcja (czyli dobór i kolejność zdjęć). Podobnie technika, w której wykonano zdjęcia, przygotowano odbitki lub po prostu obrobiono pliki, nie powinny zmieniać się w obrębie serii, chyba że przyjęliśmy konwencję, która łamie tę zasadę.

Po pierwsze, o ile nie planujemy eksperymentować na widzach – zdjęcia powinna łączyć wspólna idea, niezależnie od tego, czy są to zdjęcia z wakacji, czy np. sesja portretowa. Jeżeli nie chcemy wprowadzić w konsternację osób zaproszonych na pokaz zdjęć z wakacji nad morzem, nie przeplatajmy ich nawet najbardziej udanymi widokami ośnieżonych szczytów Tatr.

Drugim problemem – ważniejszym może w przypadku zdjęć autorskich niż amatorskich – jest technika wykonania i reprodukcji fotografii. Skrajnym przykładem jest mieszanie zdjęć kolorowych z czarno-białymi, co bez wyraźnego uzasadnienia może wyglądać strawnie tylko za sprawą niesłychanego zbiegu okoliczności.

Unikajmy nudy

Mając w pamięci rady dotyczące spójności serii, nie zapominajmy o tym, że projekt zbyt jednolity będzie po prostu nudny. Tak jak staranność w konstrukcji serii w większości przypadków działa na jej korzyść, tak zbyt jednolity charakter samych przedstawień raczej nie zostanie doceniony przez oglądających. Sztuka polega na tym, żeby odpowiednio dobrać różne zdjęcia, a nie eksploatować jedną sytuację. To bardzo ważne, szczególnie w przypadku portfolio. Powtórzenie dwu podobnych kadrów, nawet wyjątkowo udanych, nie jest dobrze odbierane przez oglądających. Tutaj dochodzimy do smutnej konkluzji, że w niektórych sytuacjach będziemy musieli zrezygnować z umieszczania w serii nawet najbardziej udanych zdjęć, jeżeli zakłócają one harmonię grupy.

Jeżeli mamy kilka podobnych zdjęć, starajmy się nie pokazywać wszystkich. Zdajmy się na własne wyczucie, które będzie lepiej pasowało do reszty. Jeżeli mamy kilka podobnych zdjęć, starajmy się nie pokazywać wszystkich. Zdajmy się na własne wyczucie, które będzie lepiej pasowało do reszty.

Niewskazane jest też mieszanie typów kolorystyki. Przykładem może być sytuacja, kiedy w połowie fotografowania decydujemy się zmienić balans bieli lub kiedy polegamy na zawodnych ustawieniach automatycznych (które nie potrafią na przykład skorygować temperatury barwowej światła żarowego, przez co zdjęcia mają żółtą dominantę). Warto o tym pamiętać, bo późniejsze ujednolicanie kolorów wielu różnych zdjęć w postedycji może się okazać zbyt poważnym wyzwaniem.

Zobacz animację

Krótka seria opowiadająca o tym, jak niespodziewanie spadł śnieg.

Konsekwentnie w oku

Ważne jest nie tylko, „co” chcemy pokazać, lecz również „jak”. Zdjęcia w serii powinny być w miarę możliwości jednorodne wizualnie. Idealna sytuacja z punktu widzenia homogeniczności zdjęć w projekcie ma miejsce, gdy pracujemy konkretnym aparatem i obiektywem, na tym samym materiale światłoczułym i/lub z zastosowaniem podobnych ustawień w programie, w którym wywołujemy i obrabiamy zdjęcia. Wprawdzie ze świecą szukać sytuacji idealnych, ale warto o nich pamiętać, traktując jako punkt odniesienia podczas fotografowania.

Duże znaczenie dla spójności serii ma ogniskowa obiektywu, przy której wykonano zdjęcia. Muszą na to zwrócić uwagę w szczególności osoby fotografujące zoomem. Wpływ ogniskowej obiektywu na odwzorowanie fotografowanej sceny opisaliśmy w artykule „Jak skutecznie wykorzystać ogniskową”. Przypomnę tylko, że jest to sprawa zasadnicza.

Czasem przyjmuje się, że seria powinna być fotografowana jedną ogniskową, a w miarę możliwości jednym obiektywem. To zasada, o której warto raczej pamiętać, niż przestrzegać jej za wszelką cenę. Polegajmy na zdrowym rozsądku. Nie ma najmniejszego sensu ograniczanie się do jednej ogniskowej, jeżeli jedziemy na wakacje i zamierzamy fotografować zarówno scenki rodzinne, widoki miejskie, jak i krajobrazy. Wtedy jedna ogniskowa będzie nas ograniczała i zmusi do niepotrzebnego dodatkowego wysiłku, a nie przysłuży się sprawie. Podobnie będzie w przypadku zdjęć reporterskich, kiedy na serię powinny się składać różne ujęcia – szerokie plany, zbliżenia, portrety.

Z bliska i szerokim kątem Z daleka i długą ogniskową Przykład, jak kąt widzenia obiektywu zmienia sposób przedstawiania. Jeżeli chcemy zachować spójność wizualną w obrębie serii zdjęć, nie zmieniajmy redykalnie ogniskowej.

Ćwiczenie

W pięciu zdjęciach opowiedz o swojej ulicy.

Opowiedz o ulicy, przy której mieszkasz. Nieważne, czy jest to ruchliwa droga z ciężarówkami i autobusami, bita gruntowa pośród pól, ulica miejska czy wiejska droga. Zrób lub wybierz ze zrobionych do tej pory zdjęć nie mniej niż 25–30.

Zastanów się, jak najlepiej pokazać charakter twojej ulicy – wybierz pięć cech, które opisują go najlepiej. Mogą to być cechy, które sprawiają, że jest ona szczególna dla ciebie, albo obiektywne – odróżniające ją od innych w okolicy.

Możesz skupić się na przechodniach lub architekturze. Zilustruj każdą z pięciu właściwości odpowiednim zdjęciem. Jeżeli masz za mało materiału zdjęciowego, zastanów się, jakich ujęć brakuje. W tym ćwiczeniu ważne jest to, żeby każde zdjęcie wnosiło w opowieść coś nowego, oraz żeby zdjęcia jak najlepiej pasowały do siebie, czyli wyglądały dobrze jedno obok drugiego. Zwróć uwagę na ogólne wrażenie – barwy, kontrast, statyczność lub dynamikę scen. Eksperymentuj z kolejnością zdjęć. Pamiętaj, że nie ma zestawu idealnego – te same zdjęcia mogą dobrze (choć różnie) wyglądać w różnych sekwencjach.

Podsumowanie

W tej części artykułu zajęliśmy się problemami przeglądania i segregowania zdjęć – czyli tym, jak z zebranego materiału wybrać najlepsze fotografie. Dowiedzieliśmy się, jak radzić sobie z nadmiarem materiału, a także czym można kierować się przy układaniu zdjęć w serię.

W drugiej części będziemy kontynuowali te rozważania, próbując zastosować zdobytą wiedzę przy konstruowaniu serii – np. relacji z wydarzenia. Zastanowimy się też, jak wybrać i ułożyć zdjęcia, które nie są zamkniętą całością z racji miejsca i czasu powstania.

Tekst: Michał Waniek
Zdjęcia: Michał Waniek, Krzysztof Jarymowicz

Oznacz jako przeczytane
Masz propozycję na temat poradnika?: Napisz do nas
Oceń :

Zobacz podobne poradniki

rozwiń

Komentarze

admin

admin 2009-11-26 17:01:57

Zarchiwizowana dyskusja: "Jak wybierać zdjęcia. Część 1."


2009.12.01 20:15   Sieku
Łanie wyjaśnione i napewno sie przyda :)

2009.12.02 01:41   Priv
fajny material napewno sie przyda:)))))

2009.12.02 01:43   Priv
a co do druku to moze ktos mi polecic jakoms dobrom drukarke z uzupelnianymi tuszami :))) thx

2009.12.02 12:57   sylwekw
Ja bym polecił słownik ortograficzny ....

2009.12.02 12:57   sylwekw
Ja bym polecił słownik ortograficzny ....

2009.12.02 22:20   Priv
CHODZILO MI O DRUKARKI :ppppppppppppp JAK SIE NIE DOMYSLILES

2009.12.03 19:51   Body
Temat ujęty  nazbyt ogólnikowo, bez zahaczenia o archiwizację i to od podstaw (może będzie w następnej części). A przecież Nikon dostarcza do każdego aparatu odpowiednie darmowe narzędzia : Nikon Transfer i VievNX (ze strony www).
Znacznie łatwiej byłoby ogarnąć temat, gdyby autor zawęził praktyczne porady posługując się właśnie tymi programami, bo "Szeroki Kadr" to niejako polskie forum Nikona.
pozdrawiam> Body :)

2009.12.03 20:23   Body
c.d. Prezentacja elektroniczna zdięć wiąże się z ruchem tj.czasem następowania kolejnych ujęć, sposobem- przenikanie czy "wjazdem" z  lewej, z prawej, z góry: wyjćiem osoby, wejściem z kadru....a zasady te dotyczą MONTAŻU FILMOWEGO.
Czytałem kiedyś z pietyzmem biblię operatorów filmowych- "Montaż Reisha" (pracowałem wTV jako asystent operatora filmowego- lata 80te) pożyczoną mi po pewnej praktyce przez mojego szefa.  Czasami przypominają się wontki zawate w tej ponadczasowej literaturze i godne adoptowania na dla potrzeb fotografii.
Od dawna uprawiam inny zawód ale fotografia cyfrowa zaczyna mnie coraz bardziej wciągać i cieszę się, że znalazłem stronę dla mojego małego Nikona
pozdrawiam> Body :)

2009.12.04 03:43   Body
wspomniana wcześniej literatura  w pełnej nazwie : "TECHNIKA MONTAŻU FILMOWEGO- Karel Reisz"
link:
 http://alejka.pl/technika_montazu_filmowego.html
po "przestudiowaniu" :) można robić oszałamiajace pokazy fotografi cyfrowej nawet w Officowym- Power Poincie.
Życzę  miłej lektury :)

admin

admin 2009-12-02 19:59:43

Zarchiwizowana dyskusja: "Do niecierpliwych ;)"


2009.12.02 19:59   HiPhoto
Bardzo spodobała mi sie uwaga o nałogowym podglądaniu zdjęć zaraz po ich zrobieniu. Cóż, wprawdzie technologia cyfrowa pozwala nam na to, aby zaraz zapoznać się z tym, co właśnie udało nam się z życia podpatrzeć*, ale czy to naprawdę konieczne?
W miejscu gdzie pracuję odbywa się wiele tzw. imprez integracyjnych, na ktorych dumni posiadacze cyfrowych lustrzanek krążą wśród swych koleżanek i kolegów utrwalając upojne chwile. Znakomita większość opanowała do perfekcji (jak pruski rekrut czterotakt mausera) sekwencję działań: obserwacja otoczenia - 'od nogi na oko' - pstryk - wcisnąć podgląd - zajrzeć na LCD - chwila zastanowienia - powrót do obserwacji otoczenia. Dookoła mogą się dziać o wiele ciekawsze rzeczy, ale "sprawdzić, czy wyszło" rzecz święta. Spytałem jednego z nich, dlaczego tak robi (tym bardziej, że z wyrazem niezadowolenia często kasował ujęcia). Odpowiedź prosta: "bo w razie czego można od razu poprawić robiąc następne zdjęcie". Widać Cartier-Bresson najwyraźniej 'chodził w innej wadze'.

*{nie trzeba czekać iluśtam tygodni, aż odeślą slajdy "z Bydgoszczy" lub w bardziej ambitnej wersji z labu Kodachrome'a zza żelaznej kurtyny w kopercie opatrzonej gryfem [OCENZUROWANO] :D}

admin

admin 2010-01-31 17:24:57

Zarchiwizowana dyskusja: "praca domowa"


2010.01.31 17:24   Sentek20
Witam.Naswoim koncie mam prace domowa ktora otrzymalem. Problem polega na tym ze nie wiem gdzie i w jaki sposob umiescic zdjecie ktore bym chcial poddac ocenie.

2010.02.04 14:52   admin
Witam,

Prace domowe należy zgłaszać na stronie aktualnego Fotografa Miesiąca - w tym momencie jest nim Chris Niedenthal - http://www.szerokikadr.pl/inspiracje/fotograf/chris_niedenthal
Na dole strony Fotografa znajduje się przycisk "Dodaj swoją pracę domową", po którego wciśnięciu pojawi się formularz umożliwiający przesłanie pracy.

Przy okazji - na przyszłość wszelkie pytania prosimy kierować na adres mailowy support@szerokikadr.pl


pozdrawiamy,
szerokikadr.pl

2010.02.13 21:35   Sentek20
Ok.Wiem jak zgłosić aktualna pracę.Chodzi o to ze na swoim koncie mam Pracę domową  i jak na nia klikam odsyła mnie do strony z tamaszem sikorą.

antek202

Apropo uwagi o podglądaniu zdjęć po zrobieniu. Zgadzam się z tym, ale tylko częściowo. Taki podgląd daje nam bowiem pojęcie o tym, czy zdjęcie jest prawidłowo naświetlone i czy nie jest ewidentnie nieostre. Chyba że ktoś już "trafia" w 100%, ale myślę, że większość nawet zaawansowanych fotoamatorów nie zawsze np. poprawnie dobierze ekspozycję i rzut oka na histogram, albo chociaż sygnalizację miejsc prześwietlonych może nam podpowiedzieć, czy warto powtórzyć dane ujęcie czy nie.
Dlatego o ile nie fotografujemy dynamicznie zmienających się scen, gdzie super ujęcie może się pojawić znienacka, warto jednak zerknąć na wyświetlacz, żeby nie rozczarować się potem w domu...


Pzdr
M

Renia

Renia 2011-10-22 17:10:24

Witam.Mam problem z wyborem zdjęć ale uczę się i każda podpowiedż jest mile widziana.Diękuję za artykuł.
2011.22.10

aldoni

cz.1 tłumaczy niektóre bardzo podstawowe podpowiedzi, np. selekcję/przeglądanie zdjęć na wyświetlaczu. jednak w artykule tym znajduję ciekawe rady dot. utrzymania tematu, spójności...nie zawsze o tym pamiętam...


 

Rafix84

a ja teraz bawie sie w archiwizacje zdjec moich dziadkow i pradziadkow:)
ciekawe czy uda mi sie z tego skleic jakis fajny album

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

krakowski_jegomosc

Instalacja2018-04-20 11:30:54 krakowski_jegomosc

To ją znajdzie :)…

kawus

Instalacja2018-04-17 16:50:26 kawus

Rozumiem ze oczekujesz modelki z jakimś rekwizytem a jak ktoś ni ma modelki?…

czaromir

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – kwiecień 20182018-04-13 10:28:59 czaromir

Dziękuję również za wzięcie mnie pod lupę :) Miłe zaskoczenie przy piątku 13go, świetny…

joannasz

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – kwiecień 20182018-04-11 11:40:00 joannasz

Ależ mnie ucieszyło każde Państwa słowo. Bardzo dziękuję za wnikliwą analizę. To duża…