Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Poradnik: Architektura | 21.04.2009 | Zaawansowani | Powiększ tekst:

Fotografowanie wnętrz – lekcja przydatna każdemu

Wojtek Tkaczyński

Dowiedz się, jak robić ciekawe zdjęcia we wnętrzach
Dodaj do schowka Komentarze: 9

Wstęp

O czym myślicie, słysząc określenie „fotografia wnętrz”? Pierwsze skojarzenia (przynajmniej dla fotografów w moim wieku) to oczywiście wielkoformatowy aparat na ławie optycznej i ręczny światłomierz. Fotografowanie wnętrz na długie lata zostało zawłaszczone przez osoby charakteryzujące się perfekcyjnym podejściem do techniki. Stąd te wszystkie dodatkowe lampy, praca z setką asystentów… Takie nastawienie jest oczywiście niezbędne, jeśli fotografujemy dla „Muratora” lub „Przeglądu Budowlanego”. Zastanówmy się jednak, czy wnętrz nie da się fotografować inaczej i w innym celu.

Portreciści zwykli mawiać, że oczy są zwierciadłem duszy. To bardzo wzruszające, jednak nie do końca prawdziwe. Moim zdaniem, fotografując czyjeś mieszkanie, możemy dowiedzieć się o tej osobie więcej niż z niejednego portretu. Podchodząc do wnętrz w ten sposób – czyli koncentrując się na oddaniu emocji i uczuć – nie musimy korzystać z profesjonalnego sprzętu ani wymagać od siebie technicznej perfekcji. Oczywiście nie namawiam do fotografowania niepościelonego łóżka i rozrzuconych skarpetek, których zdjęcia wymownie podkreślą, co myślicie o swoich ziomkach. Wystarczy obejrzeć kilka zdjęć Ewy Rubinstein, aby zrozumieć, jakie obrazy mam na myśli. Jej proste czarno-białe fotografie wnętrz, robione manualnym aparatem, są głęboko ludzkie i pełne nastroju.

Warto spróbować fotografii wnętrz również dlatego, że wśród amatorów fotografujących cyfrą gatunek ten jest jeszcze nieodkrytą ziemią.

W fotografii wnętrz zachowanie pionów i uniknięcie efektu „walących się ścian” to podstawa. Przyda się solidny statyw z poziomicą. Fot. Tomasz Pastyrczyk
W fotografii wnętrz zachowanie pionów i uniknięcie efektu „walących się ścian” to podstawa. Przyda się solidny statyw z poziomicą.
Profesjonalne obiektywy z korektą perspektywy (np. szkła z oferty Nikona: 24 mm f/3.5D ED PC-E Nikkor, 45 mm f/2.8D ED PC-E Nikkor i 85 mm f/2.8D PC-E Nikkor) pozwalają uniknąć efektu „walących się ścian” już w momencie naświetlania zdjęcia – bez konieczności późniejszej korekty w programie do obróbki graficznej. Profesjonalne obiektywy z korektą perspektywy (np. szkła z oferty Nikona: 24 mm f/3.5D ED PC-E Nikkor, 45 mm f/2.8D ED PC-E Nikkor i 85 mm f/2.8D PC-E Nikkor) pozwalają uniknąć efektu „walących się ścian” już w momencie naświetlania zdjęcia – bez konieczności późniejszej korekty w programie do obróbki graficznej.

Sprzęt

Zanim jednak odkryjemy nieznane lądy i będziemy mogli pozwolić sobie na artystyczne eksperymenty, musimy nauczyć się fotografować wnętrza poprawnie pod względem technicznym. Niestety nawet w dobie w pełni zautomatyzowanej fotografii cyfrowej nie jest to łatwe. Fotografia wnętrz wymaga bowiem zrozumienia podstawowych fizycznych reguł rządzących zapisem nieruchomych obrazów. Tylko wtedy poradzimy sobie z technicznymi problemami, które wystąpią podczas fotografowania. Jakie to problemy? Jak robić dobre zdjęcia wnętrz?

Pamiętajmy jednak, że w niektórych sytuacjach „walące się ściany” nie muszą przeszkadzać, ponieważ podkreślają wielkość pomieszczenia. Fot. Tomasz Pastyrczyk
Pamiętajmy jednak, że w niektórych sytuacjach „walące się ściany” nie muszą przeszkadzać, ponieważ podkreślają wielkość pomieszczenia.

Po pierwsze - ściany się walą!

Nasze oko jest tak skonstruowane, że wszystkie ściany trzymają dla niego pion. Od małego uczymy się, że podłoga jest pozioma, a ściany pionowe. Nawet jeśli patrzymy na wysokie budynki, zadzierając wysoko głowę, to widzimy pionowe ściany. „Widzimy” znaczy, że w naszym mózgu tworzymy sobie ich pionowy obraz (mimo że, na przykład, w moim mieszkaniu przed remontem nie było ani jednej pionowej ściany i ani jednego kąta prostego – ale to temat na inny artykuł…).

Aparat fotograficzny działa nieco inaczej – matryca rejestruje dokładnie to, co rzuca na nią obiektyw. A obiektyw jest bardzo wrażliwy na odchylenie osi optycznej od poziomu. Każde pochylenie aparatu będzie skutkować pochyleniem pionowych ścian. Efekt ten – moim zdaniem – jest do przyjęcia, gdy można go usprawiedliwić treścią fotografii. Kiedy, przykładowo, chcę pokazać na zdjęciach pokój mojego nastoletniego bratanka, „przewracające się” ściany dodatkowo podkreślą wrażenie wywierane przez wszechobecny chaos tego miejsca, jego nieskończoną wręcz entropię.

Jeśli jednak piony na zdjęciach mają być naprawdę pionowe, są na to sposoby. Zgodnie ze znanym powiedzeniem „kto nie ma w głowie, ten ma w Photoshopie” – za pomocą programów do cyfrowej obróbki zdjęć jesteśmy w stanie wyprostować wszystkie pochylające się ściany. Znacie jednak moją opinię na ten temat – dobre zdjęcie powstaje na etapie naciśnięcia spustu migawki. Aplikacje graficzne mogą zrobić z niego kadr genialny pod względem plastycznym, jednak za pomocą komputera nie zmienimy w genialny kadru, który jest słabo sfotografowany. Możemy, co najwyżej, sprawić by był znośny.

Zatem – jeśli ktoś na poważnie zamierza zabrać się za fotografowanie wnętrz (i w ogóle architektury), powinien pomyśleć o zakupie obiektywu z kontrolą perspektywy. Fotografując za pomocą takiego obiektywu, nie musimy pochylać aparatu – przesuwamy jego czołówkę tak, by w kadrze zmieścił się cały interesujący nas kadr: pionowe linie ścian i mebli pozostają pionowe. Nikon produkuje trzy takie obiektywy, o ogniskowych 85, 45 i 24 mm. Problemem jest cena tych konstrukcji, ograniczająca ich wykorzystanie przez zwykłych zjadaczy chleba. Ja unikam przewracających się ścian za pomocą obiektywu szerokokątnego. Proste konstrukcje stałoogniskowe – 18, 20, 24 mm są zazwyczaj dobrze skorygowane i oddają linie proste jako linie proste. Fotografuję jak najszerszym obiektywem, trzymając aparat poziomo, a potem wycinam ze zbyt dużego kadru interesujący mnie fragment. W czasach matryc o rozdzielczości znacznie przekraczającej nasze potrzeby takie kadrowanie nie wpłynie w znaczący sposób na jakość odbitek.

Niezależnie od metody walki z walącymi się pionami trzeba po prostu pamiętać o tym problemie. Na zdjęciu, które zainteresuje widza treścią, i tak nikt nie będzie doszukiwać się drobnych uchybień.

01 02 Fot. Tomasz Pastyrczyk
Nie zawsze neutralny balans bieli najlepiej oddaje nastrój pomieszczenia. Drugie zdjęcie, mimo wyraźnego ocieplenia, wygląda znacznie lepiej od pierwszego, które ma znacznie lepiej zrównoważoną biel.
Dzięki doświetleniu wnętrza udało się zachować szczegóły za oknem. Fot. Tomasz Pastyrczyk
Dzięki doświetleniu wnętrza udało się zachować szczegóły za oknem.
Tak jak w każdym innym gatunku fotografii, tak i tutaj warto myśleć nieszablonowo i od czasu do czasu decydować się na mniej „poprawne” kadry – np. bardzo kontrastowe ujęcia czarno-białe. Fot. Maciej Nowaczyk
Tak jak w każdym innym gatunku fotografii, tak i tutaj warto myśleć nieszablonowo i od czasu do czasu decydować się na mniej „poprawne” kadry – np. bardzo kontrastowe ujęcia czarno-białe.

Po drugie – jaki kolor ma ta ściana?

Kolejnym problemem fotografujących we wnętrzach jest kwestia doboru odpowiedniego balansu bieli. Oświetlenie mojej maleńkiej kuchni pochodzi z czterech źródeł o różnej temperaturze barwowej. Mam tu: światło słoneczne wpadające przez okno, energooszczędną świetlówkę, żarówkę halogenową i wpadające z przedpokoju światło żarówek wolframowych. Czasem zdarza się, że rzeczywiście wykorzystuję wszystkie te źródła jednocześnie. Ich temperatura waha się od około 15000 K (oświetlona słońcem zacieniona ściana) do 3200 K (staroświecka żarówka). W jaki sposób otrzymać prawidłowo odwzorowane kolory? Nie ma prostej odpowiedzi. Abstrahując od konieczności fotografowania w trybie RAW, trzeba zdecydować, które ze źródeł ma być nadrzędne. Zazwyczaj będzie to źródło najsilniejsze. To pod jego kątem ustawiamy ekspozycję i balans bieli, a resztę traktujemy jako elementy wprowadzające nastrój. W dzisiejszych czasach warto pomyśleć o wykorzystaniu lamp błyskowych. I nie chodzi mi o profesjonalne modele studyjne, lecz o flesze przenośne, np. linii SB. Możliwość zdalnego ich wyzwalania pozwala na profesjonalne ustawienie świateł. Za pomocą dwóch lamp, których światło odbijamy od ścian, jesteśmy w stanie oświetlić bez nadmiernie ostrych cieni całkiem spore pomieszczenia.

Po trzecie – dlaczego na dworze jest tak jasno?

Kwestia dużego kontrastu oświetlenia fotografowanych wnętrz łączy się z poprzednią. Trudno otrzymać przyzwoite zdjęcie, kiedy słoneczne światło wpadające przez okno jest dużo jaśniejsze od światła, które stanowi podstawę oświetlenia wnętrza. Mierząc ekspozycję, musimy wtedy zadecydować, co jest najważniejsze: czy widok za oknem, czy szczegóły wewnątrz pomieszczenia. Najbardziej naturalnie wyglądają te fotografie wnętrz, na których przestrzeń za oknem jest nieco jaśniejsza niż wnętrze pomieszczenia od środka. Dwie, trzy przysłony różnicy jasności pozwalają pokazać szczegóły. Nie ma nic gorszego niż okno, za którym wybuchła właśnie bomba atomowa. Przeraźliwie jasna plama zniszczy całą kompozycję. W jaki sposób jej uniknąć? Dzięki cierpliwości – czekając, aż na dworze się ściemni, lub przez zwiększenie intensywności świateł we wnętrzu (patrz wyżej: akapit o lampach błyskowych). Tertium non datur. Choć oczywiście można w ogóle zrezygnować z umieszczenia okna w kadrze.

Warto pamiętać o żyrandolach: kiedy zbyt jasne żarówki wejdą w kadr, na zdjęciu otrzymamy wypalone plamy.

Fotografowanie wnętrz jest jednym z najlepszych ćwiczeń pozwalających poznać działanie rozmaitych układów pomiaru światła nowoczesnych lustrzanek. Zachęcam do wykorzystania trybu punktowego w celu określenia różnic jasności poszczególnych części kadru.

Po czwarte – dlaczego firanka jest rozmazana?

Wspomniane już zdjęcia Ewy Rubinstein pokazują czasem firankę poruszaną przez wiatr. Fotografując z ręki, trudno uzyskać zdjęcie, na którym tło jest ostre, a łopocąca na wietrze firanka efektownie rozmazana, ponieważ czas otwarcia migawki będzie zbyt długi. Jeśli zastanowimy się nad sprzętem niezbędnym do fotografowania wnętrz, okaże się, że najważniejszy jest statyw. Statyw pozwala trzymać aparat w poziomie – większość głowic wyposażona jest bowiem w małe poziomice. Statyw daje możliwość bracketingu (w przypadku trudnych warunków ekspozycji).

Statyw pozwala na zrobienie HDR-u (choć oczywiście można do tej techniki wykorzystać również jeden plik). Statyw umożliwia zastosowanie długiego czasu ekspozycji (kiedy nie chcemy używać zbyt dużej ilości sztucznego światła). Statyw pozwala na wielokrotną ekspozycję lub ręczne oświetlenie całego pomieszczenia jedną małą lampą. Statyw, wreszcie, jest bardzo pomocny w zrobieniu precyzyjnej panoramy: złożeniu kilku zdjęć w jeden obraz pokazujący całe pomieszczenie.

Opisałem problemy związane z tym, jak fotografować wnętrza nie po to, by kogokolwiek zniechęcać. Ze wszystkim można sobie poradzić. Meble i ściany są cierpliwe i nie uciekną, zniechęcone, sprzed obiektywu. Niezależnie od naszej wrażliwości, pomysłowości i fotograficznego oka – wnętrza są motywem, który wymaga dużej kontroli nad techniką fotografowania. Nawet jeśli nie jest to nasz ulubiony gatunek fotografii, trudno znaleźć inny temat, dzięki któremu będziemy mogli nauczyć się równie dużo o samym świetle i sposobie jego rejestracji. A taka lekcja jest niezbędna dla wszystkich fotografujących. Przy okazji możemy zrobić naprawdę interesujące zdjęcia. To chyba powinno wystarczyć za rekomendację.

Ćwiczenie

Za pomocą tego ćwiczenia dowiecie się sporo o wpływie światła na nastrój fotografii wnętrz. Niestety zadanie to mogą wykonać tylko osoby nieposiadające kotów, psów i małych dzieci. Rozstawcie aparat na statywie wcześnie rano i wybierzcie kadr ukazujący fragment waszego mieszkania. Ustawcie ostrość w trybie manualnym i nie zmieniajcie jej przez cały dzień. Ustawcie balans bieli – najlepiej z listy ustawień fabrycznych. Potem zaś zróbcie kilka zdjęć owej sceny w odstępie kilku godzin: rano, po śniadaniu, po pracy, wieczorem i nocą. Zdjęcia będą się różnić – w ciągu dnia zmienia się kąt padania promieni słonecznych, wieczorem dołącza do niego sztuczne światło, nocą zaś mamy wyłącznie sztuczne. Oceńcie, które ze zdjęć jest najlepsze? Dlaczego?

Tekst: Wojtek Tkaczyński
Zdjęcia: Wojtek Tkaczyński, Tomasz Pastyrczyk, Maciej Nowaczyk

Oznacz jako przeczytane
Masz propozycję na temat poradnika?: Napisz do nas
Oceń :

Zobacz podobne poradniki

rozwiń

Komentarze

admin
oceń+--1

admin 2009-05-13 12:25:57

Zarchiwizowana dyskusja: "Doswietlanie wnetrz"


2009.05.13 12:25   tomwis
Mam dylemat, czy doswietlac lampami z lini SB, dodatkowym oswietleniem studyjnym, czy moze jeszzce czyms innym?

Zdarza mi sie robic zdjecia wnetrz jachtów , głównie po zmroku, oświetlonych głównie lampami halogenowymi ( okolo 3000K ), czym wtedy doswietlac zdjęcie? Slyszalem ze ktos używał dlugich czasów naswietlania ( po kilka sekund ) i doswietlal ciemniejsze miejsc bardzo mocna latarką punktową, może to jest wyjscie , tylko znowu problem z doborem temperatury swiatla

admin

admin 2009-05-25 22:21:12

Zarchiwizowana dyskusja: "Pomysł na nowy temat"


2009.05.25 22:21   malyd77
Witam

Czy jest jakaś szansa na poradnik dotyczący wykorzystania lampy błyskowej zewnętrznej. Tzn. Jak jej używać żeby było dobrze.

miska1976

Mam dylemat, czy doswietlac lampami z lini SB, dodatkowym oswietleniem studyjnym, czy moze jeszzce czyms innym? Zdarza mi sie robic zdjecia wnetrz jachtów , głównie po zmroku, oświetlonych głównie lampami halogenowymi ( okolo 3000K ), czym wtedy doswietlac zdjęcie? Slyszalem ze ktos używał dlugich czasów naswietlania ( po kilka sekund ) i doswietlal ciemniejsze miejsc bardzo mocna latarką punktową, może to jest wyjscie , tylko znowu problem z doborem temperatury swiatla



separatysta

Artykuł na 4 * - i tak też oceniłem.
Może trochę pochopnie, bo jednak temat jakby niedokończony... a przecież wiele możnaby tu jeszcze napisać. Choćby o niewdzięcznych meblach... a to szybka, a to lakierowana powierzchnia... odbicia, bliki - często zbędne, a niełatwe niekiedy do pozbycia.
No i, tak jak jest wzmianka o ekspozyji, tak brak mi kwestii dotyczącej kompozycji - czy też dokładniej - aranżacji.

snaphub

temat nie jest łatwy, miałem okazję fotografować meble na potrzeby sklepu meblowego i praktycznie nie udało się ustawić tak światła, żeby pasowało
do różnego typu wykończeń i wybarwień, raz nie było widać dobrze struktury mebla, a raz odblaski psuły cały efekt - podziwiam ludzi, którzy robią wspaniałe zdjęcia wnętrz :)

smw_p2o2

Chyba ktoś się minął z powołaniem nadając artykułowi kategorię "zaawansowani". Przecież to tekst dla zaawansowanych początkujących. Sam tytuł na to wskazuje.

Przy okazji, doświetlenie wnętrz to materiał przynajmniej na dwa teksty. Przykład, jak doświetlić śliczne obicie barwy bordo?

Pozdrawiam

marcin

marcin 2017-05-08 22:03:35

A czy można prosić o pomoc w doborze obiektywu do fotografowania małych wnętrz?
Są sytuacje, kiedy poza kompozycją czy poprawnością samego zdjęcia, muszę ująć jego jak największą część - który obiektyw szerokokątny wybrać do aparaty D5200 typu DX?

iwona

iwona 2017-10-10 11:35:21

Witam,
Ciekawy i inspirujacy poradnik.
Widzę ze w kwestii fotografii i sprzetu czuje sie Pan jak ryba w wodzie, zatem korzystajac z okazji chcialam zapytac Pana o zdanie.
Czy moglby Pan coś doradzić w kwestii wyboru sprzetu? ( podać np. 2-3 modele mniej - wiecej przedzial cenowy )
Jako osoba ktora ma doczynienia z fotografią - i nie jest sprzedawca ktoremu zalezy
aby sprzedac konkretny model.

Obecnie jestem na etapie poszukiwania aparatu oraz odpowiedniego obiektywu do wykonywania zdjec
wnętrz. Jestem poczatkujaca w tym temacie i kompletnie sie nie orientuje w takiej duże ilosci sprzetu do wyboru

Zdjecia wykonywane na swoje potrzeby wiec nie musi to byc jakis sprzet super profesjonalny

Obecnie posiadam Canon EOS 400 Digital, ze standardowym obietywem, ( niestety padla baretia i nie moge dokupic nowej - a body juz chyba ma za soba lata świetnosci tj. nie nadaje sie do niczego - taka informacje otrzymalam w jednym z salonów foto )

Dziekuje i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

KayMann

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – grudzień 20172017-12-14 10:43:27 KayMann

Ze zdjęć p. Marcina Łukasiewicza tylko fotografia nr 4 : parking! Duży!! PUSTY!!! Szok i zgroza!…

kacpabram30

Andrzej Pilichowski-Ragno2017-12-13 11:57:42 kacpabram30

Mega zdjęcia! Na prawdę jest co podziwiać.…

skodzina09

Jak podrasować portret w plenerze, czyli Instagram kontra Photoshop2017-12-12 16:03:21 skodzina09

Jak nazywa się ten program…

bali_82

Mariusz Śmiejek2017-12-08 15:18:18 bali_82

Dziękuję za wywiad.…