Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Poradnik: Sposoby fotografowania | Przedmioty | 20.10.2010 | Średnio zaawansowani | Powiększ tekst:

Fotografia reklamowa. Jak wzbudzić wilczy apetyt, czyli fotografowanie żywności. Część 2

Arek Kempka

Poznaj tajniki fotografii reklamowej – atrakcyjny hamburger
Dodaj do schowka Komentarze: 8

Wstęp

Spoglądając na podświetlone menu w sieciach McDonald’s, Burger King lub KFC, bardzo rzadko zastanawiamy się, ile pracy włożono w przygotowanie zamieszczonych tam zdjęć. Dlaczego tak się dzieje? Po prostu nie takie zadanie mają one spełniać. Odgrywają rolę informacyjną, ale stworzono je przede wszystkim po to, by kusiły nasz wzrok i, co za tym idzie, zachęcały do zakupów. Podobnie jak w poprzednim odcinku największe brawa należą się styliście, który przygotował te smakowite kompozycje. Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu podejmiesz się wykonania podobnych zdjęć bez pomocy stylisty, muszę pogratulować odwagi. Może dzięki temu tekstowi uda się uniknąć całkowitej klapy. Na podstawie zamieszczonego tu zdjęcia hamburgera opiszę sposób przeprowadzenia sesji dla restauracji fast food oraz ujawnię kilka sztuczek stosowanych przez fotografów i stylistów w tego rodzaju realizacjach. Podobnie jak w poprzedniej części wiele uwagi zamierzam poświęcić stylizacji.

Na poszukiwania

Przygotowując się do tego rodzaju zadania najwięcej czasu poświęcimy na znalezienie i wybranie najładniejszych i najświeższych produktów. Poszukiwania takie potrafią zająć nawet kilka dni. Styliści nierzadko zamawiają wyroby w wybranych wcześniej punktach, posiadają też listę sklepów i targowisk, gdzie mogą zakupić potrzebne składniki. Jednak mimo to zdarza się, że w znanych z dobrego zaopatrzenia miejscach czegoś brakuje. Na szczęście do zdjęcia hamburgera nie potrzeba żadnych egzotycznych warzyw czy owoców.

Jest jednak sporo problemów, które możemy napotkać już po znalezieniu bohaterów naszej sesji. Kasjerka w sklepie może okazać się barierą nie do pokonania, niszczącą każdy przechodzący przez jej ręce produkt. W bagażniku naszego samochodu też może się wiele wydarzyć, a nawet przenosząc bohaterów sesji na plan, jesteśmy narażeni na pułapki. Jak styliści radzą sobie w tej sytuacji? Traktując swoje zadanie ze śmiertelną powagą, walczą na każdym kroku z przeciwnościami. Zabierają na zakupy kartoniki, styropianowe pojemniki oraz piankę lub folię zabezpieczającą. Kasjerce podają zabrany jedynie dla nabicia ceny dodatkowy produkt, a tych wybranych bronią zaciekle przed jej rękami. W bagażniku zabezpieczają wszystkie zakupy tak, by się nie przemieszczały i nie obijały wzajemnie o siebie. I jeszcze jeden ważny szczegół – kupują znacznie więcej produktów niż – zdawałoby się – potrzeba.

Robimy casting

Kupując warzywa, pamiętajmy jeszcze o kilku rzeczach. Pomidory powinny być twarde, by po rozkrojeniu nie wyginały się zbyt łatwo. Jeśli nawet są w środku delikatnie niedojrzałe, możemy je później podbarwić podczas obróbki komputerowej, a unikniemy problemów na planie. Wybierając sałatę lodową, nie wiemy jak wygląda w środku, ale kupując najlżejsze sztuki, możemy być pewni, że interesujące nas wewnętrzne liście będą najładniej pofalowane.

Dokonywanie wyborów nie kończy się z chwilą zakończenia zakupów – dotarcie do studia to dopiero początek tej drogi. Jeszcze na dzień przed sesją lub wcześnie rano w dniu sesji należy wybrać i oznaczyć jej bohaterów. Do tego zadania przydają się np. zapinane woreczki foliowe różnej wielkości. Pakując osobno każdy z wybranych produktów, opisujemy na folii kolejne typy w naszym rankingu. Przy bułkach do hamburgera oznaczaliśmy również, czy do zdjęcia nadaje się góra, czy dół danego wypieku. Podobnie zresztą postępujemy przy zdjęciach hot dogów rollerburgerów i zwykłych kanapek, ponieważ niezwykle rzadko do zdjęcia nadają się obie części pieczywa, więc najczęściej je rozdzielamy.

Wybór warzyw pozostawiamy na samą sesję, gdyż po rozkrojeniu bardzo szybko wysychają i tracą świeży wygląd. Casting przeprowadzamy również wśród usmażonych hamburgerów, ale to także dopiero w dniu sesji, bo czerwone mięso przy kontakcie z powietrzem szybko ciemnieje i zaczyna wyglądać na suche i zimne. Dlatego takie sesje odbywają się pod dużą presją czasu. Czy można ten proces jakoś opóźnić? Co zrobić, aby mięso nie deformowało się podczas obróbki termicznej? Zaraz do tego dojdziemy.

Na patelnię

Kiedy mamy już wszystkie potrzebne elementy, możemy rozpocząć smażenie. Hamburgera przygotowujemy z chudego mięsa wołowego z dodatkiem jajka i bułki tartej. Proporcje to około 5 jajek i połowa szklanki bułki na kilogram wołowiny. Po połączeniu składników, używając formy, przygotowujemy krążki, które smażymy na oleju roślinnym na patelni, dociskając je, by nie zmieniły zbytnio grubości.

Należy pamiętać, że podczas smażenia zmniejszy się obwód hamburgera, więc przygotowane krążki muszą być odpowiednio większe. Smażymy mniej więcej po minucie z każdej strony na dobrze rozgrzanej patelni, tak jednak, by krawędzie pozostały niedosmażone. Ta wstępna obróbka zwiąże mięso, ale nie pozwoli mu się zdeformować, co miałoby miejsce w wypadku dłuższego smażenia. Następnie przekładamy naszego modela na niepalną powierzchnię – może nią być np. płytka ceramiczna lub płaski kamień. Dalsza obróbka musi być o wiele bardziej precyzyjna, dlatego używamy do niej niewielkiego palnika, który bez problemu można kupić w sklepach ze sprzętem kuchennym. Kucharze używają go np. do karmelizowania cukru na crème brûlée.

Po podpieczeniu zawijamy kotlety folią spożywczą, aby nie wystawiać ich na kontakt z powietrzem. Niektórzy w tym celu zanurzają je całkowicie w oleju. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, możemy je też podkoloryzować, dodając do oleju barwnik. Bułka po rozkrojeniu powinna zostać przyrumieniona od wewnętrznej strony: po posmarowaniu sklarowanym masłem podsmażamy ją krótko na patelni. Każdy stylista ma swoje sposoby na osiąganie podobnych efektów, nie śmiem twierdzić, że moje są jedyne czy też najlepsze. Najważniejsze jednak, że są skuteczne. Powyższe zdjęcie było o tyle trudniejsze od typowych stylizacji, że miało pokazywać hamburgera w dynamiczny sposób. Zdjęcia w ruchu wymagają bardzo krótkich czasów naświetlania i wielokrotnych powtórzeń, przez co nie należą do najprostszych. W wypadku powyższej fotografii zastosowałem pewien trik. Jak uzyskałem taki efekt na zdjęciu?

Złapać w locie

Kiedy tylko mogę oszukać widza, bo nie fotografuję np. wody w ruchu, chętnie korzystam z tej możliwości. Jak widać na rysunku, wrażenie ruchu uzyskaliśmy poprzez unieruchomienie wszystkich elementów zdjęcia. Oczywiście można by było fotografować hamburgera w locie, ale nawet przy setkach powtórzeń mogłoby się okazać, że nie otrzymalibyśmy pożądanego efektu, nie wspominając o tym, ile pracy musiałby w to włożyć stylista. Mimo to nie należy sądzić, że nasza sesja należała do najłatwiejszych.

Precyzja i zdolności manualne konieczne do tego zadania sprawiają, że wielu stylistom podobna kompozycja nastręczyłaby licznych problemów. Na sesji zwykle proszę stylistę o przygotowanie jednej próbnej stylizacji, wyłącznie w celu ustawienia oświetlenia. Nie potrzeba wtedy aż takiej finezji, z jaką układany jest główny bohater sesji. To pozwala zapobiec wysychaniu i opadaniu właściwych produktów, które stylista podmienia bezpośrednio przed naświetleniem. Układając produkty (zaczynając od najniższej warstwy), staramy się zadbać o wrażenie ruchu poprzez podpieranie elementów plasteliną, nabijanie szpilkami lub wykałaczkami, a także nabijanie na patyki do szaszłyków umieszczane w plastelinowym walcu znajdującym się po przeciwnej stronie niż obiektyw. Ważne, aby robić to w taki sposób, by jak najmniej z całej konstrukcji było widać na zdjęciu. Przedostatni etap to dodanie strzykawką sosu. Ostatni zabieg to wizualne odświeżenie mięsa, np. poprzez posmarowanie go olejem za pomocą pędzelka.

Światełko w tunelu

Prawie wszystko o stylizacji tego zdjęcia mogliście już przeczytać, więc pora przejść do aspektów związanych z fotografią, np. do światła. Mimo że dopiero teraz wspominam o oświetleniu, to przy tej realizacji nie jest ono drugoplanową sprawą. W poprzedniej części artykułu wspomniałem, że do zdjęć żywności zwykle nie potrzeba wielu źródeł światła, że wystarczy jedno lub dwa. Jak od prawie każdej reguły tak i od tej zdarzają się wyjątki. Aby hamburger wyglądał smakowicie, do tego zdjęcia użyliśmy czterech źródeł światła. Jak widać na schemacie, jedno posłużyło do podświetlenia tła, kolejne, z dyfuzorem od góry, do zróżnicowania jasności elementów znajdujących się wewnątrz hamburgera i tych, które z niego wystają. Trzecie światło, w kontrze, rozjaśniało lewą krawędź bułki, dało bliki na mięsie i podświetliło warzywa. Ostatnia lampa, po prawej stronie aparatu, dopalała wszystko, a styropian miał za zadanie złagodzenie cieni. Aparat ustawiono dość nisko, tak by wnętrze hamburgera było dobrze wyeksponowane.

Jak to jednak możliwe, że w tej pseudo dynamicznej kompozycji widać uchwycone w ruchu krople wody? Tutaj nie udało się uniknąć obróbki komputerowej, podczas której usuwamy wszelkie mankamenty, a dodajemy drobne elementy zawieszone w powietrzu, takie jak np. strzępy sałaty czy krople wody. Zdjęcia tych dodatków robimy zaraz po naświetleniu hamburgera. Wykonujemy je w tym samym otoczeniu, aby zachować konsekwencję w oświetleniu. Jest to szczególnie istotne przy dużych powiększeniach, ponieważ w każdej kropli można wtedy dostrzec wszystko, co znajdowało się wokół niej.

Na zakończenie

Planując podobne realizacje, należy pamiętać, że najcenniejszym dobrem jest wiedza. Jeżeli zamierzacie podejmować się w przyszłości takich wyzwań, gromadźcie ją na wszystkie sposoby. Korzystajcie z Internetu, książek i szkoleń. Doświadczenie w tej materii również jest nie do przecenienia, więc warto zdobywać je przy każdej okazji. Nie zapominajcie, że nie ma zdjęć bezwartościowych. Każda, nawet najbardziej nieudana sesja zdjęciowa, pomaga nabrać wprawy. Najlepsi styliści i fotografowie zawalili w życiu niejedną sesję, choćby się do tego nie przyznawali. Wiem, co mówię, chociaż też się nie przyznam. Na zdobywanie takiego doświadczenia jeszcze nie było lepszego okresu w historii, ponieważ w dobie fotografii cyfrowej możemy ćwiczyć do woli bez ponoszenia nadmiernych kosztów. Życzę udanych zdjęć i… do następnego artykułu!

Masz propozycję na temat poradnika?: Napisz do nas
Oceń :

Zobacz podobne poradniki

rozwiń

Komentarze

gery

gery 2010-10-22 09:29:45

spoko art. Arku.
Powiedz mi tylko czy faktycznie udało Ci się tak wszystko fajnie ułożyć ?
Przyznam, że rysunek nr jeden lekko mnie zmęczył pobudzeniem wyobraźni.
Zastanawia mnie jednak nadal brak "podpórek" na fotografii. Faktyczne ustawienie czy jednak lekka obróbka?

micozi

"Tutaj nie udało się uniknąć obróbki komputerowej, podczas której usuwamy wszelkie mankamenty"


gery - rozumiem, że chodziło tutaj o usunięcie podpórek

Potarganiec

Ciekawy efekt, dynamiczne podejście do statycznego z natury produktu. A po skończonej sesji można się posilić;-) A kiedy nie dochdzi do udanej sesji? Kiedy fotograf nie może się pochamować i przed fotką zje obiekt fotografowany. Tak czy siak stylistce należą się gratulacje bo za równo w pierwszej jak i drugiej sytuacji (udana sesja) pracę swoją wykonała wzorowo.

ebasz

ebasz 2011-02-06 20:41:36

Zdj.2 - sosik wygląda na nieświeży, nieapetyczny - wyjęty z lodówki bo: powierzchnia jego jest wklęsła co widać wyraźnie na brzegach, i brak połyskliwości "mokrego" sosiku.,  pokrojona papryczka w bułce też jakby "powietrznie przesuszona" ...mhm..takie moje subiektywne wrażenie. Przeciwieństwo zdj.1.

Arek

Arek 2011-02-16 00:10:38

i pewnie oglądasz ten wypasiony plik na Eizo z serii CG :)

kobaltowasowa

Piękne zdjęcie :) bardzo fajny poradnik, myślę, że ustawianie i przytwierdzanie poprawi jakość moich zdjęć :)

edyta

edyta 2017-01-13 22:04:08

Przepiekne swiatlo. Oj kiedy moje zdjecia beda tak wygladac...Dziekuje za ciekawe informacje :-)

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

Redakcja-SK

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – luty 20182018-02-23 21:27:37 Redakcja-SK

Zgodnie z informacją o całym cyklu znajdującą się pod artykułem: Następną edycję…

barbara

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – luty 20182018-02-22 22:28:07 barbara

Witam! zainteresował mnie cykl "okiem eksperta" i chciałabym dowiedzieć się w jaki sposób…

marian_f

Podziały w społeczeństwie2018-02-20 15:42:12 marian_f

Gratulacje dla wyróżnionych…

jojas

Krok po kroku – 5 minut przy komputerze – 7 błędów edycji2018-02-18 07:49:44 jojas

Fajny artykuł. A tak celem wyjaśnienia co niektórym. Artykuł jest o tym że proces twórczy…