Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Poradnik: Sposoby fotografowania | Przedmioty | Światło | 23.08.2010 | Średnio zaawansowani | Powiększ tekst:

Fotografia reklamowa. Dlaczego tu tak ciemno, czyli kształt i przezroczystości w „niskim kluczu”. Część 1

Arek Kempka

Poznaj tajniki fotografii reklamowej – niski klucz i szkło
Dodaj do schowka Komentarze: 10

Wstęp

Rynek reklamowy to jeden z najbardziej wymagających odbiorców fotografii. Początkującym fotografom niezwykle ciężko z powodzeniem na nim konkurować. W niniejszym cyklu artykułów będę chciał choć częściowo odsłonić kulisy tej dziedziny, pokazać efekty oraz sposoby realizacji sesji zdjęciowych. Pierwsze dwie części cyklu będą dotyczyły fotografii przedmiotu, a dokładnie mówiąc – szkła i płynów. W następnych artykułach zajmę się fotografowaniem żywności oraz ludzi w kontekście reklamy.

Część z zaprezentowanych prac powstała na zlecenie agencji reklamowych, inne wzbogaciły moje portfolio. Zdjęcia, które przedstawiam, wymagały oczywiście studia i znacznej ilości sprzętu, ale zdradzę, że wiele efektów można uzyskać domowymi sposobami. Jak zwykle, najwięcej zależy od pomysłowości fotografa.

Trochę ciaśniej - czyli kompozycja zwarta

Na przykładzie zdjęcia whiskey Jack Daniel’s opiszę krok po kroku realizację sesji zdjęciowej, pojawiające się przeszkody i sposoby ich pokonywania. W fotografii studyjnej przedmiotu praktycznie każda składowa zdjęcia musi być przemyślana i kontrolowana, nie ma tu miejsca na przypadkowość. Dotyczy to zarówno kompozycji, kąta widzenia, kadru, jak i światła. Specjalnie wymieniłem te elementy w takiej kolejności, ponieważ najczęściej właśnie od kompozycji zaczynamy, a na ustawieniu światła kończymy pierwszy etap sesji. Potem zostaje już tylko naświetlanie i postprodukcja materiału, najczęściej w programie Adobe Photoshop.

Kompozycja w zdjęciach komercyjnych jest podstawowym kryterium oceny. Dlaczego jest tak istotna? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to najprawdopodobniej chodzi o pieniądze. Powierzchnia reklamowa jest na tyle droga, że każda firma dąży do jak najlepszego zagospodarowania jej. Poza tym z kompozycją jest trochę jak z opowiadaniem. Jeśli jest za długie i zbyt mało się dzieje, to zaczyna nudzić.

Nie ma róży bez koców - pojawią się problemy

Często fotograf dostaje zadanie zawarcia sporej liczby elementów w dość ciasnym kadrze. Niezwykle rzadko przychodzi to bez trudu. Szczególnie w fotografii szkła nastręcza to wielu problemów. Liczne odbicia powodują spadek kontrastu, który w tego typu zdjęciach jest niezwykle istotny. Dodatkowo niedoskonałości szkła zniekształcają obraz przedmiotów ustawionych w tle. Nie bez znaczenia jest uwydatnienie koloru i przejrzystości płynu w fotografowanych napojach. Nie pomagają też elementy z drugiego planu. Można powiedzieć, że im ciaśniej, tym gorzej. Starając się wykonać podobną kompozycję, sami zauważycie, że jest jeszcze wiele innych przeszkód.

Moja rada? Nie przejmujcie się! Dążcie do jak najlepszej kompozycji, ponieważ na tym etapie realizacji zdjęcia jest to najważniejsze. Postarajcie się uzyskać najciekawszy z możliwych kadrów. Spróbujcie na przykład zejść z aparatem niżej niż zazwyczaj lub zmienić kąt widzenia, przybliżając się do fotografowanego obiektu lub oddalając od niego. Jeśli przy tym jeden przedmiot zasłoni drugi, po prostu podłóżcie coś pod spód, aby go trochę podnieść. Jeśli przestanie się mieścić w głębi ostrości, a przesłona już prawie zamknięta – trudno, rozwiązujcie najprostsze problemy, a resztę zostawcie na później. Pamiętajcie o tym, że martwiąc się podczas tworzenia kompozycji każdym potencjalnym zagrożeniem, nigdy nie stworzycie naprawdę dobrego dzieła.

Do tematu kompozycji wrócę za chwilę
– teraz zajmijmy się oświetleniem.

Powiedzmy jasno, po co przyciemniać

Żeby nie wdawać się w polemikę dotyczącą niewłaściwie przetłumaczonego określenia low key, nadmienię tylko, że choć sformułowanie „niski klucz” jest niefortunne, tak właśnie po polsku określamy technikę pozwalającą uzyskać zdjęcie z przewagą ciemnych tonów. W uproszczeniu oznacza to fotografowanie czarnego na czarnym. Jak łatwo się domyślić, w wypadku „wysokiego klucza” (high key) jest dokładnie na odwrót.

Jaki cel pragną osiągnąć twórcy reklam stosujący ten mroczny rodzaj zdjęć? W fotografii reklamowej technikę „niskiego klucza” najczęściej wykorzystuje się dla podkreślenia luksusowego charakteru prezentowanego produktu. Czasem są to samochody, czasami jest to biżuteria, np. zegarki. Niezwykle często z owej techniki korzystają producenci alkoholi, szczególnie takich jak whiskey i koniaki. W tego typu zdjęciach zwykle nie wystarcza proste oświetlenie. Aby wydobyć obrys przedmiotu, doświetlić etykietę, pokazać kolor płynu oraz podkreślić detale i fakturę produktu, potrzeba kilku źródeł światła. Co, jeśli nie posiadacie dostatecznej ilości sprzętu? Bez paniki, zastosujcie tańsze rozwiązania. Jakie? Kilka lusterek o różnych kształtach, styropian lub inne białe powierzchnie, kalkę techniczną, czarny materiał (np. karton) i oczywiście taśmę klejącą. Tak na marginesie – jest mnóstwo rzeczy, których nawet nie podejrzewaliście o to, że przydadzą się w studiu: plastelina, kleje, druciki, żyłka…

Wydobyć z czerni - outline

Co zrobić, aby przedmioty przezroczyste (np. szklanki) lub ciemne (czy wręcz czarne) nie zlewały się z tłem? Potrzebne jest światło obrysowujące, które stworzy jasne bliki na krawędziach fotografowanych obiektów. Widać to doskonale na prezentowanych zdjęciach. Takie światło pozwala widzowi na pierwszy rzut oka rozpoznać kształty produktów. Tego typu obrys określa się mianem outline’u.

Jak go uzyskać? Stawiając źródło światła w kontrze, czyli tak, by świeciło na kompozycję od strony tła. Należy przy tym pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, światło to nie powinno znaleźć się w kadrze, a tylko blisko jego krawędzi. Po drugie, nie powinno padać bezpośrednio na obiektyw. Warto więc użyć osłony przeciwsłonecznej, a nawet dodatkowo wysłonić obiektyw kawałkami czarnej tektury. Podczas sesji Jack Daniel’s zastosowałem dwie lampy z wąskimi softboxami, ale efekt obrysu można uzyskać, stosując jedno źródło światła. Może to być duży softbox lub podświetlone białe pleksi zasłonięte pośrodku ciemnym kartonem, który w tym wypadku stanowiłby tło.

Na ostro i na miękko - doświetlamy plan

Oczywiście w zdjęciach reklamowych sam obrys to zbyt mało. Zdjęcie takie, choć może i ciekawe, nie ma żadnej wartości reklamowej. Musimy jeszcze doświetlić kilka elementów. Koniecznie trzeba pokazać etykietę, ale nie zaszkodzi też kilka blików na szkle, uwypuklających kształt i fakturę. Nie obejdzie się też bez podświetlenia tła w celu wydobycia koloru płynu. Do tych zabiegów w zdjęciu J.D. wykorzystałem kolejne trzy lampy.

Pierwsza lampa, zaopatrzona w nasadkę mocno zwężającą kąt świecenia, podświetliła między innymi etykietę. Kolejna, zwana portretową, pomogła w uzyskaniu kilku blików. Trzecia posłużyła do podświetlenia tła. Okazało się to niestety bardziej skomplikowane niż powyższy opis. Z oświetleniem etykiety nie było większych problemów, posłużyłem się bezpośrednim światłem, ograniczając tylko jego strumień tak, by nie oświetlało wszystkiego wokół. Można tu użyć specjalnych nasadek, nazywanych: spot, snoot lub tubus (rys. 3), ale do osiągnięcia podobnego efektu można po prostu zwinąć w tubę ciemny karton. Do tła wystarczyło zastosować lampę z czaszą i z plastrem miodu, by uzyskać jasny obszar o miękkich krawędziach. Jednak uzyskanie ładnych blików nastręczyło pewnych trudności.

Odbicia, czyli zapanujmy nad swiatłem

Czas na kilka słów o blikach, czyli odbiciach światła. Ważne jest, aby odbicia nie były bezpośrednie. Dlaczego? Zwróciliście z pewnością uwagę, że często na zdjęciach błyszczących przedmiotów widać odbite w nich lampy, pomieszczenie, a czasem i samego fotografa. Jeżeli był akurat ubrany, to może i niewielki powód do wstydu. Gdy jednak chcemy uniknąć tej kuszącej alternatywy stworzenia autoportretu, warto skorzystać z dyfuzorów i ciemnych zastawek.

Dyfuzor to dowolny materiał mniej lub bardziej rozpraszający przechodzące przez niego światło. Może to być kalka techniczna, płyta pleksi lub prześcieradło. W profesjonalnie wyposażonym studiu używa się kupowanych w rolkach przypominających kalkę techniczną materiałów o różnym stopniu rozpraszania. Jeśli nie chcecie lub nie możecie kupić takiego produktu, a np. kalka nie rozprasza światła w wystarczającym stopniu, złóżcie ją podwójnie lub nawet na więcej razy. Tworząc bliki z wykorzystaniem dyfuzji, możemy kontrolować ostrość ich krawędzi, oddalając lub przybliżając światło do dyfuzora lub ustawiając je pod pewnym kątem.

Podczas fotografowania błyszczących przedmiotów często przynajmniej jedną krawędź bliku pozostawiam ostrą. Nie raz pewnie słyszeliście, że ćwiczenie czyni mistrza. Na szczęście w dobie fotografii cyfrowej można eksperymentować do woli bez ponoszenia znacznych kosztów. Zamiast dostawiać kolejną lampę, ustawcie lustro, aby odbiło inne światło np. z kontry. A co zrobić ze ścianami, oknami i całym otoczeniem odbijającym się w szkle? O tym już za chwilę.

Pozbywamy się "śmieci"

Wspominałem już o roli kontrastu? W „niskim kluczu” jest to jeden z istotniejszych parametrów zdjęcia. Na nieszczęście dla fotografa światło nie zawsze słucha naszych poleceń, a właściwie rządzi się swoimi prawami. Odbija się od ścian, okien, sufitu, podłogi i przedmiotów w studiu, a potem wraca na plan zdjęciowy i znów się odbija. Powoduje to całą masę odbić i, niestety, utratę kontrastu. Jak temu zapobiec? Profesjonalne studio, stworzone do tego typu fotografii, powinno być pomalowane na czarno lub ciemnoszaro, być wysokie i na tyle duże, że problem ten prawie znika.

A co, jeśli ktoś nie dysponuje takim studiem? I na to są sposoby. Można użyć każdego ciemnego materiału, by wysłonić światło, zarówno to odbite, jak i pochodzące z lamp. Często sam używam czarnych kartonów kupionych w sklepie dla plastyków. Jednak równie dobrze sprawdzi się np. styropian pomalowany czarną matową farbą. Dodatkowo warto użyć lamp o wyższej mocy i możliwie krótkiego czasu naświetlania, aby światło zastane (np. z okien) nie wpływało znacząco na oświetlenie planu.

Gdy jesteśmy już zadowoleni ze stworzonej kompozycji, kadru i światła, możemy przystąpić do naświetlania. Proste „pstryk” i już? Niezupełnie! Jakie jeszcze triki można zastosować podczas naświetlania? Jak przygotować zdjęcie w Photoshopie? Te tematy omówię dokładnie w drugiej części artykułu.

Masz propozycję na temat poradnika?: Napisz do nas
Oceń :

Zobacz podobne poradniki

rozwiń

Komentarze

Zwirek210

Zwirek210 2010-08-31 22:17:00

Przyjemny artykuł. Aczkolwiek sa to czyste podstawy. Było by miło jakby do przykładowych zdjęc był dokładny opis i ilustarcja ustawienia lamp (jak w przypadku zdjęcia z JD). Szkoda tez ze nie mozna sciagnac sobie samych zdjec i podejrzec EXIF. Aczkolwiek rozumiem ze to co widzimy jest efektem pracy nie tylko z aparatem ale równiez z oprogramowaniem graficznym. Oby więcej takich artykułów i oby szerzej

hex
oceń+--5

hex 2010-10-13 18:27:16

Jakoś wydaje mi się, że te fotki JD są zrobione w dobrym programie do 3D... Przecież teraz wszystko robi się w 3D Maxie, reklamy aut, telefonów, wszystkiego...

dd

dd 2010-11-13 22:06:55

No tu się akurat kolego mylisz :) zdjęcia są robione normalnie w studio tylko później jest mocny PP wykonywany. Opanowanie w tak dobrym stopniu programu typu 3Dsmax czy Cinema 4D pochłania mnóstwo czasu. Pozatym taka osoba by nie była nazwana fotografem tylko grafikiem.


pozdro

Potarganiec

BARDZO ciekawy artykulik i... też chciałbym "popracować" na planie zdjęowym;-)

Szereny

Świetny artykuł :) Bardzo dobry cały cykl.
Dla mnie to ogromna motywacja, żeby skompletować domowe studio. To, że bardzo prowizoryczne, trzeba będzie przeboleć. Może uda się wykorzystać kilka podanych przykładów i stworzyć coś naprawdę dobrego na tej podstawie.

clacksed

clacksed 2011-11-12 09:46:57

Świetna jakość, wręcz laboratoryjna, wykonywanych zdjęć, zawsze mi się wydawało że te zdjęcia robione techniką low key to poprostu grafika wektorowa, a to jednak jest to fotografia. Świetne. Pozdrawiam

fotograficznaciamajda

fotograficznaciamajda 2015-02-03 12:45:09

bardzo pomocne :) więcej takich artykułów!! :D tzn. z opisem i rysunkiem właśnie od strony technicznej. Zawsze mi to sprawiało problem bo nie zawsze jest sie na lekcji a potem na zaliczeniu jest słabo...

domisia1122

Bardzo fajnie przedstawione. Bez szczegółów, ale o wszystkim - daje ogólny obraz wszystkiego :D. Zdecydowanie 5/5 :D.

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

reaper

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – lipiec 20172017-07-24 16:37:35 reaper

Przepraszam, na jakiej zasadzie działa wybieranie zdjęć? Czy jest gdzieś miejsce gdzie można te…

fotokama1224

Dzikie zwierzę2017-07-24 08:26:28 fotokama1224

Czaple…

mavnz78

Dzikie zwierzę2017-07-23 08:44:23 mavnz78

Z tego co jest powiedziane to raczej nie .…

oliwia

Książki i albumy fotograficzne. Polskie akcenty2017-07-22 16:32:49 oliwia

Dziękuję za ten cykl. Świetny pomysł.…