Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Poradnik: Podróże | Postedycja | Zawód fotograf | Po godzinach | 08.07.2010 | Początkujący | Powiększ tekst:

Fotoekspedycja – część 3. Po powrocie

Krystian Bielatowicz

Dowiedz się, co zrobić ze zdjęciami z fotoekspedycji
Dodaj do schowka Komentarze: 13

Wstęp

W ostatniej części niniejszego cyklu zapraszam na porady dotyczące archiwizowania zdjęć oraz publikacji materiału zrealizowanego podczas fotoekspedycji. Wielu fotografów skupia się wyłącznie na tradycyjnych publikacjach w prasie lub Internecie. Ja chciałbym zwrócić Waszą uwagę na prezentowanie swoich prac w formie ciekawego albumu fotograficznego lub wystawy. Nie zapominajmy również o nowej formie multimedialnej prezentacji – fotokaście.

Selekcja i archiwizacja zdjęć

Po powrocie z Fotoekspedycji przychodzi czas na zgranie całego materiału na dysk komputera lub dysk zewnętrzny. Każdy ma swój sposób katalogowania i nazywania zdjęć. Polecam cykl „Katalogowanie i archiwizacja zdjęć”, w którym ten temat opisano bardzo dokładnie. Ja kataloguję fotografie według krajów. W każdym katalogu wyodrębniam tematy. Temat zawiera foldery z oryginalnymi plikami w formacie RAW oraz foldery z gotowymi do publikacji JPEG-ami wraz z miniaturkami do Internetu. Jeśli temat będzie np. drukowany na wystawę, wtedy tworzę dodatkowy folder z plikami w formacie TIF.

Pracę zaczynam od otwarcia całego materiału z folderu z RAW-ami w programie do selekcji i edycji zdjęć. Używam programu Adobe Lightroom (dostosowany do systemów: Windows i Mac OS X). Polecam jednak przetestowanie według własnego uznania programów dostępnych na rynku. Wspomniany Lightroom czy Apple Aperture (system Mac OS X), Adobe Photoshop (systemy Windows i Mac OS X), Capture One firmy Phase One (systemy Windows i Mac OS X) są programami firm niezależnych. Pozwalają więc otworzyć i obrabiać zdjęcia z aparatów wszystkich producentów. Niestety, te programy są płatne. Natomiast producenci sprzętu fotograficznego przygotowali dla swoich klientów własne programy, które obsługują tylko zdjęcia z ich aparatów. Programy o podstawowych możliwościach są darmowe, jak np. Nikon View NX. Te bardziej profesjonalne, np. Nikon Capture NX 2, są już płatne.

Dalsze poczynania:
Za pomocą oznakowania (np. gwiazdkami od 1 do 5) dzielę fotografie na kilka grup:

  • 5 gwiazdek – najlepsze fotografie, które biorę pod uwagę w kontekście wystawy, publikacji i portfolio;
  • 4 gwiazdki – fotografie dobre, które traktuję jako ilustracje przygotowane wraz z najlepszymi zdjęciami do dystrybucji przez agencję;
  • 3 gwiazdki – zdjęcia, które zostawiam i nic z nimi nie robię. Może sięgnę po nie w przyszłości;
  • 2 gwiazdki – zdjęcia pamiątkowe;
  • 1 gwiazdka – zdjęcia do skasowania.

Nie zapomnijmy o zapisaniu wszystkiego przynajmniej w dwóch miejscach. Ja zapisuję zdjęcia w dwóch identycznych kopiach na dwóch dużych dyskach zewnętrznych wysokiej jakości, co gwarantuje bezpieczeństwo danych. Trzecią kopię zapisuję na komputerze i właśnie na tej kopii pracuję. Ważne, by odpowiednio często robić kopie zapasowe. Po zakończeniu projektu pozostawiam już tylko dwie kopie na dyskach zewnętrznych. Na komputerze zwalnia się miejsce na następny projekt.

Adobe Photoshop Lightroom to jeden z najlepszych programów do edycji plików RAW.

Publikacje w Internecie

Internet jest w tej chwili najszybszym i najpopularniejszym środkiem przekazu. To właśnie na portalach fotograficznych, w galeriach internetowych i na forach najczęściej prezentuje się dziś fotografie. Coraz więcej osób ma własną stronę internetową lub bloga. Te ostatnie są najlepszą formą publikacji zdjęć na bieżąco z podróży. Dobrze jest mieć autorską stronę internetową z najlepszymi zdjęciami, składającymi się na portfolio.

Przygotowując zestaw fotografii na stronę, eliminujcie wszystkie zdjęcia słabe i „zaledwie” dobre. Przeglądając cudze strony, skupiamy uwagę tylko na wyjątkowych i bardzo dobrych kadrach. Jeśli nie macie zbyt wiele takich fotografii – trudno. Nawet dwie galerie wystarczą, aby zainteresować kogoś swoją twórczością. Nawet jedna, niewielka, ale mocna galeria z profesjonalnym portfolio jest lepsza od setek średnich zdjęć, w których oglądający gubi się i nudzi po zerknięciu na pierwszych pięć klatek. Najważniejsze, aby przeglądający wrócił do Waszej strony i czekał na więcej.

Kiedyś przytrafiła mi się ciekawa historia. Otrzymałem maila z poczytnego amerykańskiego magazynu, że są zainteresowani publikacją mojego reportażu o pielgrzymce Qoyllur Rit’i w Peru. Bardzo ładnie „złożyli” otrzymany ode mnie materiał i dobrze zapłacili. Kluczem do tego wszystkiego była moja strona internetowa. Umieściłem na niej również swój tekst o pielgrzymce w języku angielskim, zawierający bardzo dużo słów kluczowych powiązanych z tym tematem, które wysoko pozycjonowały moją stronę. Wystarczyło, że redaktor wpisał istotny wyraz i już miał bezpośredni kontakt do mnie. Widzicie więc, jak ważna jest odpowiednio skonstruowana strona internetowa.

Publikacje w prasie

Jeśli wcześniej nie znaleźliście zleceniodawcy na swój materiał, po powrocie czeka Was seria spotkań, telefonów i maili w sprawie publikacji. Zaczynamy od określenia tematyki – jedna gazeta opublikuje reportaż, inna zajmuje się wyłącznie fotografią podróżniczą. Dlatego należy zebrać najlepsze fotografie i podzielić je według tematów. Znacznie łatwiej będzie znaleźć chętnych do publikacji materiału, jeśli wraz ze zdjęciami dostarczycie gotowy tekst.

Jeśli nie macie pewności, jakie czasopisma mogłyby być zainteresowane Waszymi zdjęciami, poproście o pomoc zawodowego fotografa. Jeżeli akurat nie znacie nikogo takiego, najlepiej wybrać się do punktu z prasą i przejrzeć wszystkie magazyny i gazety. Tak, wszystkie! W ten sposób będziecie mieli pewne rozeznanie w rynku prasowym. Interesujące Was tytuły zapiszcie na kartce wraz z danymi kontaktowymi działu fotoedycji. Nie bójcie się przedstawiać swoje materiały. Ciekawie sfotografowany, odpowiednio opisany, dobry temat ma bardzo dużą szansę na publikację. Swoje pierwsze materiały pokazywałem w „National Geographic”, „Polityce”, „Newsweeku”, „Przekroju”. Lata płynęły i udało się w końcu opublikować zdjęcia i teksty w tych tytułach. Nie potrzebowałem znajomości. Redakcje są otwarte i nikt Was stamtąd nie przegoni.

Wystawy fotograficzne

Pierwsza, podstawowa sprawa to mocne i ciekawe zdjęcia oraz przynajmniej dobry temat. Jeśli to mamy, przechodzimy do kolejnego kroku – miejsca wystawy. W Polsce jest niewiele galerii zajmujących się fotografią, dlatego warto zacząć od domu kultury lub podobnych instytucji. Pamiętajcie, że galerie często mają zajęte terminy nawet na rok do przodu.

Gdy już znajdziecie lokal, przychodzi czas na wydrukowanie zdjęć (lub przygotowanie odbitek, jeśli fotografujecie na kliszy). Jeśli nie dysponujecie odpowiednią kwotą, spróbujcie skorzystać z pomocy znajomych i przyjaciół. A może gmina, ośrodek kultury lub jakaś fundacja wesprą Wasze przedsięwzięcie? Możliwości jest wiele, choćby najróżniejsze programy unijne. Przeglądajcie strony internetowe urzędów, ministerstw, organizatorów eventów, instytucji zajmujących się szerzeniem kultury. Pamiętajcie jednak – bez cierpliwości i wytrwałości nic nie wskóramy. Niewykluczone, że cel osiągniemy dopiero za kilka lat. Mój rekord to rok oczekiwania na publikację w prasie i ponad rok na wystawę.

Wystawa „Nieśmiertelni” w galerii Prospero w Lublinie. Partnerem wystawy był Nikon i Epson.

Album fotograficzny

Za granicą bardzo wielu fotografów publikuje swoje albumy. Niestety, w Polsce to rzadkość, ponieważ wydanie albumu wiąże się z dużymi kosztami. Na szczęście pojawiły się już tańsze i prostsze możliwości. Dobrym przykładem może być choćby anglojęzyczna strona www.blurb.com. Wystarczy się zarejestrować i pobrać specjalny program do składania albumu. Wybieracie według uznania rozmiar i tworzycie swój pierwszy album fotograficzny. Zdjęcia importujecie np. z komputera. Gotowy projekt zapisujecie i wysyłacie na portal. Wydrukowany egzemplarz można kupić za niewielkie pieniądze. Zostanie wysłany kurierem, a każdy zainteresowany tytułem może kupić dowolną liczbę sztuk. Jedyny problem to czas na złożenie albumu – trzeba znaleźć kilka dni i przede wszystkim eksperymentować z układem.

Dobrze wydany album jest znakomitą formą prezentacji, zwłaszcza jeśli szukacie sponsorów lub partnerów do realizacji przyszłych projektów. Taki album to również doskonały prezent.

Prezentacje publiczne

Myślę, że ciekawą formą prezentacji fotografii są wystąpienia publiczne. Wtedy nawiązujecie bezpośrednią relację z odbiorcami, którzy poprzez pytania i dyskusję dowiadują się znacznie więcej o Waszym projekcie. Takie prezentacje można zorganizować z kołami naukowymi na uczelniach lub z kawiarniami, pubami, klubami, kinami, festiwalami, które już wcześniej coś takiego organizowały. Jeśli dysponujecie cyklem zdjęć z konkretnego kraju, np. Brazylii, zorientujcie się w kalendarzu wydarzeń poświęconych różnym kulturom w Waszej okolicy. Być może akurat ktoś organizuje dni Brazylii lub festiwal kultury Brazylijskiej.

Doświadczenia w wystąpieniach publicznych bardzo się później przydają. Będziecie bardziej otwarci i komunikatywni, a odporność na tremę i umiejętność odpowiadania na trudne, niespodziewane pytania mogą się okazać nieocenione. Taką formę przyjmują przecież także wernisaże rozpoczynające wystawy fotograficzne.

Fotokasty

Interesującą formę prezentacji fotografii stanowią fotokasty, o których już wspominałem w drugim odcinku tego cyklu. Przygotowanie fotokastu wiąże się z kolejną umiejętnością, a mianowicie z montażem sekwencji wideo.

Niezbędne są: gotowy fotoreportaż, nagrany dźwięk i wywiady z bohaterami, ewentualnie materiał wideo. To wszystko będzie się składać na fotokast. Jeśli nie potraficie montować sekwencji wideo lub nie dysponujecie odpowiednim oprogramowaniem, poproście kogoś, kto się na tym zna. Profesjonalne programy do montażu filmów to np. Final Cut Pro oraz Adobe Premiere. Są to jednak aplikacje bardzo drogie. Znakomitą alternatywą jest Final Cut Express (cztery razy tańszy od wersji Pro) dla systemu Mac OS X oraz programy Pinnacle dla systemu Windows. Systemy Mac OS X oraz Windows są wyposażone w darmowe programy do montażu wideo, są to odpowiednio: iMovie i Movie Maker. Niestety nie można w nich nakładać kilku ścieżek dźwiękowych i wideo – w programach płatnych jest taka możliwość, a bez niej nie zmontujecie dobrego fotokastu.

Do montażu prostych fotokastów wystarczy kilka dni nauki. Najlepszym i bezpłatnym nauczycielem jest Internet i licznie publikowane w nim samouczki. Aby zmontować pierwszy wywiad dla Szerokiego Kadru, obejrzałem kilka filmów instruktażowych na YouTube dotyczących programu Final Cut. Po paru dniach zmontowałem kilkuminutowy film. Pamiętajmy jednak, że montaż wideo to nie jest łatwe zajęcie i nie wszystkim przypada do gustu. Dobry montaż wymaga dokładności, wyobraźni i pewnej wizji reżyserskiej. Jeśli czujecie, że montaż Wam „nie leży”, oddajcie sprawę w ręce profesjonalistów.

Przyszłość

Jeszcze kilkanaście lat temu każda udana fotoekspedycja kończyła się publikacją. Agencje nie miały tak wielu zdjęć, a tematy nie były jeszcze tak dobrze obfotografowane. Obecnie musicie liczyć się z tym, że Wasz wyjazd może nie przynieść dochodów. To, co jest ważne, to fakt, że wzbogacicie swoje portfolio. Podczas planowania kolejnych fotoekspedycji skupiam uwagę na kilku aspektach. Przede wszystkim znajduję interesujący temat, do którego mogę dotrzeć i znaleźć kontakty. Druga sprawa to dziennikarz. Do kolejnych tematów szukam dziennikarzy, którzy mogą pojechać ze mną lub już tam byli. W przypadku nowego tematu społecznego w Peru mam zarówno kogoś na miejscu, jak i dziennikarza, który pojedzie ze mną. W przypadku Kuby mam dziennikarkę, która może będzie na miejscu, ale najważniejsze, że już tam była i zna ludzi. A w przypadku Uzbekistanu mam dziennikarza, z którym wspólnie będziemy pracować nad tematem. Oczywiście, przygotowuję się również pod kątem fotokastów. Przewiduję dłuższy pobyt, aby nagrać materiały: sekwencje wideo i wypowiedzi bohaterów.

Peru Negro to historia o afroperuwiańskiej społeczności zamieszkującej wioskę El Carmen w Peru

Jak widzicie, produkcja jednego materiału może wiązać się z dużą inwestycją. Niektóre z tych projektów zostaną zrealizowane dopiero za rok. Ale nie przejmujcie się tym wszystkim i zacznijcie od jednego fotoreportażu. Postarajcie się, żeby efekt był zaskakujący. Kluczem do udanej fotoekspedycji jest opowiedzenie za pomocą kilkunastu fotografii ciekawej historii. Jeśli uda Wam się zrobić to za pomocą oryginalnych, zaskakujących kadrów, drzwi do kolejnych fotoekspedycji będą stały otworem. Możecie mi wierzyć.

Masz propozycję na temat poradnika?: Napisz do nas
Oceń :

Zobacz podobne poradniki

rozwiń

Komentarze

marzyciel

marzyciel 2010-10-08 22:58:51

super, dzieki za teksty sa bardzo pouczajace, choc domyslam sie, iz to tylko wierzcholek gory lodowej, jednakze wszystko wyglada pieknie, meksyk, peru... wspomniany uzbekistan inne rysy twarzy, palmy, piramidy czy aztekowie, to robi wrazenie, jest egzotyczne brakuje mi tylko malych murzynkow ;)

moim marzeniem jest zrobic prawdziwa fotorelacje ze wschdniej Polski, z malej uroczej miejscowosci, gdzie zyje sie ciezko ale za to w pelni szczescia, a mamy to na wyciagniecie reki, no coz moze w nidalekiej przyszlosci spelnie to marzenie

BANACH-FOTO

Fajna lekcja:) Przyznam, że nie interesuje mnie za bardzo fotografia podróżnicza, a przynajmniej nie tak jak Ciebie. Ale miło było poczytać i dowiedzieć sie nieco o organizowaniu wystawy, bo sam mam w przyszłych planach się spróbować.

studiospoon.pl

studiospoon.pl 2011-07-20 18:06:07

Fajny tekst, gratuluje!
Mam małą uwagę w IMovie można nakładać kilka ścieżek dzwiękowych.

nikodem92

nikodem92 2011-08-24 16:27:02

Fajny cykl, wiele pomocnych rad dla tych, którzy chcą wybrać się na fotoekpedycję. Szkoda tylko, ż zabrakło przykładowego fotokastu ;-)

hinhan

mam pytanie do autora co do sposobu archiwizowania danych. Na dyskach są same zdjęcia, a pracujesz na kopi na dysku. Co w takim razie z katalogiem lightrooma? Zawsze do oddzielnego pliku catalog.ircat importujesz zdjęcia dla każdej kopii z dysku zewntrz. czy tylko dla jednej kopii? I co z plikami, które później edytujesz, importujesz nowe zdjęcia na dyski czy je nadpisujesz? I czy wtedy lightroom sam wczytuje dokonane zmiany czy nie są one trzymane w .ircat? Ciekawi mnie ta kwestia, sam aktualnie mam zdjęcia na dysku zewntrz. i właśnie tam mam katalog lightrooma oraz tam na nich pracuje. Na dysku komputera mam tylko backup plku katalogu.

grizley

bardzo dobry tekst, najlepszy z calej serii "Fotoexpedycja". pierwsza czesc mnie zawiodla nudnymi ogolnikami, druga byla juz lepsza, a trzecia wreszczie zainteresowala i czegos nauczyla. sporo szczegolow i konkretnych porad, czyli to czego mozna oczekiwac po materiale dla sredniozaawansowanych.

rec2

rec2 2011-11-11 04:25:57

Ciekawe skondensowanie węzłowych zagadnień. Zapewne wróce znowu do tego artykułu.

carolyna

Istne natchnienie do wyjazdu. Jej teraz będę chodzić mi po głowi pomysły wyjazdu do kraju trzeciego świata. Świetne zdjęcia.

body83

ciekawy i inspirujący temat do wyjazdu chyba czas się zastanowic nad własnym wypadem w ciekawe i urokliwe miejsce

kjkonkol

Bardzo ciekawy wykład i wiele pomocnych informacji. Podobają mi się zdjęcia, są piękne!

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

tomasz-barnim

Archiwizacja zdjęć, część 1 - gdzie to trzymać, czyli o bezpieczeństwie2018-07-20 10:26:31 tomasz-barnim

Ja korzystam z bezpłatnego programu Nikona do transferu zdjęć bezpośrednio z aparatu ( jeszcze…

sagitarius777

Krok po kroku - RAW czyli przepis na smaczne zdjęcie2018-07-19 12:41:15 sagitarius777

Jest jeszcze mały problem, nie każda firma produkuje aparaty z możliwością zapisu w formacie…

masert

Zdjęcia przedmiotów na aukcje internetowe2018-07-18 09:31:45 masert

Na swoje aukcje internetowe mam zrobione packshoty takie jak tu…

palmowa

Reklama butów2018-07-12 14:44:17 palmowa

z nagrodzonych zdjęć najbardziej podoba mi się miejsce drugie nrb13. Świetny pomysł! gratulacje…