Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Akcja (foto)edukacja: Edycja 3 - Lekcja nr 4 | Teoria | 14.01.2015 | Powiększ tekst:

Techniki natychmiastowe

Edycja 3 - Lekcja 4

Dowiedz się, jak kreatywnie wykorzystać tradycyjne materiały do fotografii natychmiastowej

Realizacja: Krystian Bielatowicz

W czwartej lekcji powracamy do tematu ograniczeń i niedoskonałości, który był motywem przewodnim dwóch pierwszych lekcji trzeciej edycji naszej akcji. W tym miesiącu zajmiemy się starymi technikami natychmiastowymi opartymi na materiałach firmy Polaroid. Nie zachęcamy do dużych inwestycji w stary sprzęt i kosztowne materiały eksploatacyjne (więcej na ten temat niżej), lecz raczej do otwarcia się na nowe środki wyrazu.

Pamiątki i testy, czyli po co to wszystko

Kiedyś korzystało się z materiałów typu polaroid przede wszystkim w dwóch celach: do robienia fotek, które można było od razu obejrzeć, bez konieczności oddawania filmu do wywołania (niezależnie od tego, czy chodziło o pamiątkę rodzinną, czy np. dokumentację przygotowywaną przez agenta nieruchomości), oraz do sprawdzania ekspozycji i kompozycji podczas profesjonalnych sesji fotograficznych. Pierwsze zastosowanie wymagało aparatów prostych w obsłudze i bezproblemowych w eksploatacji. Do drugiego wykorzystywano zewnętrzne kasety do aparatów średnio- i wielkoformatowych stosowanych na co dzień w studiach fotograficznych. Montowało się taką kasetę do aparatu w miejsce kasety z innym filmem (najczęściej slajdem) i wykonywało ujęcia próbne, na podstawie których można było na miejscu ocenić trafność ustawień ekspozycji, kompozycję, pozy modeli itd., itp. Pamiętajmy, że było to jeszcze przed cyfrową rewolucją i świat fotografii wyglądał zupełnie inaczej niż dziś, kiedy praktycznie każdy nosi ze sobą w kieszeni aparat – do tego wbudowany w telefon…

Jednym z podstawowych zastosowań materiałów natychmiastowych jest od zawsze fotografia pamiątkowa. Dziś w podobnym celu używamy telefonów komórkowych.

Dwa słowa o stronie technicznej. Materiały natychmiastowe można podzielić na dwa rodzaje – zamknięterozdzielne. Proces wywoływania rozpoczyna się w momencie przejścia zdjęcia przez rolki aparatu, które ściskając chemikalia zawarte w materiale, rozprowadzają je po powierzchni kadru. W materiałach zamkniętych proces ten zatrzymuje się samoczynnie (fotograf po prostu czeka na rezultaty, ewentualnie ogrzewa zdjęcie pod kurtką, jeśli robi zdjęcia na zimnie). W materiałach rozdzielnych należy odczekać odpowiedni czas (zależny od temperatury powietrza), a następnie oddzielić część negatywową od pozytywowej.

Ważną cechą zdjęć wykonanych polaroidami jest niewielki format.
01 02 Zdarza się, że aparat nie zadziała tak jak powinien albo film będzie uszkodzony. Od czasu do czasu rezultaty takich usterek bywają atrakcyjne wizualnie – abstrakcyjne, ale ciekawe.

Ograniczenia i środki wyrazu

Dziś zazwyczaj fotografujemy na kliszy, kiedy chcemy osiągnąć konkretny efekt wizualny lub naszła nas ochota na pracę z mniejszą swobodą niż na cyfrze. Techniki wykorzystujące materiały natychmiastowe są na tyle różnorodne, że kuszą bogatą paletą możliwości. Mają jednak kilka kluczowych cech wspólnych.

1. Format – różne modele aparatów i filmów dają zdjęcia różnej wielkości, ale zawsze jest to niewielki format (bok obrazu ok. 8 cm).

2. Unikatowość i niepowtarzalność – poza szczególnymi wyjątkami zdjęcia wykonane polaroidami są jedyne w swoim rodzaju. Nie ze względu na jakość artystyczną (choć do tego oczywiście dążymy), lecz dlatego że powstają w jednym egzemplarzu. Nawet jeśli zeskanujemy takie zdjęcie i wydrukujemy więcej kopii, nie będą to już oryginały.

3. Charakter – każda z technik, o których za chwilę wspomnę, ma swój własny charakter wizualny. Czy to będzie kolorystyka formatów zamkniętych, czy malarskość transferów na papierze, czy kwadrat zdjęć z modelu SX-70, od razu widać, że mamy do czynienia z polaroidem.

4. Niedoskonałości – poza niektórymi materiałami rozdzielnymi większość filmów natychmiastowych daje efekty lekko zmiękczone (choć akurat ostrość często wynika z bardzo prostej budowy aparatów i niedbałości, z jaką zazwyczaj fotografuje się polaroidem), kolory niezbyt bliskie rzeczywistości (co wynika m.in. z wrażliwości na temperaturę wywoływania). Nierzadko też zdarzają się błędy, chwilowe usterki aparatu lub niewłaściwie wywołany/naświetlony kadr, który mimo że nie jest zamierzonym rezultatem, warto wykorzystać – choćby jako abstrakcyjny przerywnik.

5. Natychmiastowość – no, w każdym razie prawie natychmiastowość. Możliwość szybkiego obejrzenia gotowego zdjęcia leży u podstaw omawianej techniki, lecz pamiętajmy, że nie jest to prawdziwa cyfrowa natychmiastowość „pstryk! i gotowe”. Fotografując polaroidami, musimy się nastawić na chwilę czekania – od kilkunastu sekund do kilku minut.

6. Wysokie koszty – osoby przyzwyczajone do praktycznie bezkosztowego fotografowania aparatami cyfrowymi zazwyczaj są zszokowane tym, że fotografując polaroidem, za każdym razem, kiedy naciskamy spust migawki, wydajemy kilka lub nawet kilkanaście złotych. Po krótkiej chwili zdziwienia zaczynamy fotografować z większą rozwagą niż zazwyczaj. I bardzo dobrze.

Transfery, lifty i inne skrzaty, czyli bierzemy sprawy we własne ręce

Decydując się na jedną z technik wykorzystujących materiały natychmiastowe, wybieramy nie tylko konkretny sposób pracy, ale też charakter efektów. Przykładowo – narzucony z góry format (zakładając, że będziemy wykorzystywali zdjęcia w gotowej formie, bez skanowania i kadrowania w komputerze) w pewnym sensie determinuje kompozycję: spokój kwadratu z modelu SX-70 i pokrewnych, dość klasyczny prostokąt materiałów rozdzielnych itd., itp.

Nie znaczy to jednak, że jesteśmy zamknięci w ramach narzuconych przez producenta. Fizyczność materiału, z którym pracujemy, oznacza nie tylko to, że można go delikatnie wziąć w dłoń, ale też potraktować nieco brutalniej. Oryginalne materiały do modeli z serii SX-70 (filmy o nazwie Time Zero) pozwalały na przesuwanie substancji formujących obraz zamkniętych pod przezroczystą warstwą ochronną np. za pomocą zaostrzonego patyczka, co dawało bardzo malarskie rezultaty. Inną ciekawą techniką jest tzw. lift. Polega to na tym, że gotowe zdjęcie wykonane na materiale rozdzielnym porządnie namaczamy w wodzie, a następnie bardzo ostrożnie zdejmujemy wierzchnią warstwę odbitki i z jeszcze większą ostrożnością przenosimy na arkusz grubego papieru, najlepiej kupionego w sklepie dla plastyków. Czekamy aż papier wyschnie i mamy niepowtarzalną grafikę.

01 02 W niewielkim formacie najlepiej sprawdzają się proste, wyraziste motywy.
Mimo wielu ograniczeń fotografia na materiałach natychmiastowych jest zaskakująco wszechstronna – można np. stosować filmy czarno-białe.
01 02 03 Dobrze wykonany transfer polaroidowy nabiera cech subtelnej malarskiej miniatury. Nie jest to technika łatwa, ale efekty dają ogromną satysfakcję.

Kolejną destruktywną techniką (moją ulubioną) jest tzw. transfer, który również polega na przeniesieniu obrazu na papier. Tym razem jednak nie pracujemy z gotową odbitką, lecz interweniujemy, nim ta powstanie. Mówiąc w dużym uproszczeniu – materiał rozdzielny składa się z dwóch części: negatywowej i pozytywowej. Przeciągnięcie zdjęcia przez rolki kasety rozprowadza chemię na całej powierzchni kadru i aktywuje proces wywoływania. Aby wykonać transfer, po wyciągnięciu zdjęcia z aparatu nie czekamy przepisowych kilkudziesięciu sekund, aż obraz w całości przejdzie z części negatywowej na pozytywową, lecz rozdzielamy materiał znacznie wcześniej. Musimy działać dość szybko – negatyw ze świeżą chemią przykładamy do namoczonego uprzednio w gorącej wodzie papieru obrazem do dołu, a następnie za pomocą wałka dociskamy równomiernie na całej powierzchni. Czekamy chwilę, a następnie ostrożnie oddzielamy niepotrzebny negatyw od arkusza (można sobie pomóc, polewając całość gorącą wodą i uważając, by nie zalać przeniesionego na papier obrazu). Odpowiednie czasy dobieramy metodą prób i błędów (najlepiej zacząć od piętnastosekundowego wywołania i dwóch minut styczności negatywu z papierem). Jeśli uda nam się właściwie dobrać wszystkie parametry (czasy, temperaturę, rodzaj papieru itp.), rezultaty są bardzo efektowne. Powstają w ten sposób niezwykle malarskie miniatury gotowe do oprawienia w passe-partout i powieszenia na ścianie.

Dwie ostatnie techniki najłatwiej wykorzystywać w połączeniu ze specjalną naświetlarką, która pozwala w domowym zaciszu przenosić na materiały rozdzielne małoobrazkowe slajdy. Była pomyślana do samodzielnego robienia niewielkich odbitek ze slajdów przez fotoamatorów, ale idealnie nadaje się do kreatywnej pracy z materiałami rozdzielnymi, ponieważ pozwala na wygodne wykonanie kilku podejść do jednego zdjęcia (choć ostateczne rezultaty są oczywiście za każdym razem nieco inne).

Łapmy chwile ulotne jak ulotka

Wraz z nostalgią za starymi, dobrymi czasami fotografii na kliszy nadeszła moda fotografię w stylu retro. Wróciły też oczywiście polaroidy, zwłaszcza w wykorzystywanej dość często w kampaniach reklamowych estetyce ulotnych fotek, odwołujących się do domowych, pamiątkowych zastosowań aparatów natychmiastowych. Takie zdjęcia dają wrażenie lekkości i bezpretensjonalności, starają się przekonać widza/konsumenta, że wcale nie chodzi o ty, by odchudzić jego portfel – w każdym razie nie tylko o to. Powstają całe sesje modowe wykonane albo starymi aparatami polaroida, albo nowymi modelami innych firm, produkowanymi na fali zainteresowania „analogową” fotografią natychmiastową. Ten sposób pracy znakomicie sprawdza się również w fotoreportażu, choć niekoniecznie tam, gdzie liczy się dyskrecja (te aparaty są dość głośne). Zawsze też rezultaty mają specyficzny charakter oddalenia od rzeczywistości, braku formalności i śmiertelnej powagi. Nie warto się jednak ograniczać – nie zaszkodzi spróbować zastosować tę technikę w innej fotografii, np. krajobrazie.

Jeśli zainteresowało cię zagadnienie łamania zasad i estetyki błędu, polecamy artykuł „Wykorzystanie niedoskonałości”.

Warto też obejrzeć wideoporadnik zatytułowany „Fotografia otworkowa”: część 1, część 2.

Więcej pomysłów na temat wykorzystania fotograficznych technik niecyfrowych znajdziesz w artykule „Cyfra kontra analog, czyli o tym, dlaczego jedno nie wyklucza drugiego”, a dodatkową zachętę do wstrzemięźliwości związanej z pracą na polaroidach – w poradniku „Trening fotografa”.

Praca domowa

Przygotuj zestaw zdjęć (5–8) wykonanych w estetyce opisywanej w poprzednim akapicie. Niech to będzie krótki reportaż ukazujący twoje życie codzienne lub sesja modowa. Zwróć uwagę na odpowiednie wykorzystanie najważniejszych środków wyrazu – proporcji boków obrazu, braku wysokiej rozdzielczości, specyficznej palety barw. Zastosuj mocną, prostą kompozycję, która sprawdzi się przy niewielkim formacie zdjęcia. Nie musisz kupować aparatu typu polaroid – możesz skorzystać z aplikacji na telefon komórkowy (np. Polamatic, Instant lub ShakeIt Photo).

Przyjmowanie zdjęć zakończono 31.01.2015 r.

Słowniczek terminów użytych w artykule

Ekspozycja – naświetlenie zdjęcia (przepuszczenie przez element optyczny – np. obiektyw – światła, które dociera następnie do materiału światłoczułego). Określenie używane również jako synonim subiektywnej jasności fotografii, często w połączeniu z przymiotnikami „prawidłowa” i „nieprawidłowa” (gdy dla widza zdjęcie wygląda na zbyt jasne lub zbyt ciemne w stosunku do jego oczekiwań wobec sfotografowanej sceny).

Część negatywowa rozdzielnego materiału natychmiastowego – część fotograficznego materiału natychmiastowego, na której po naświetleniu formuje się obraz negatywowy.

Część pozytywowa rozdzielnego materiału natychmiastowego – część fotograficznego materiału natychmiastowego, na której dzięki aktywacji chemikaliów zamkniętych w filmie powstaje obraz pozytywowy, czyli gotowe zdjęcie.

Naświetlarka – urządzenie służące do naświetlania obrazów na materiałach światłoczułych poza aparatem. W wypadku niniejszej lekcji chodzi o urządzenie pozwalające naświetlić na natychmiastowych materiałach rozdzielnych małoobrazkowe slajdy, dzięki czemu uzyskujemy niewielkie odbitki zdjęć.

Natychmiastowe materiały rozdzielne – sprzedawane w światłoszczelnych kasetach filmy światłoczułe dające gotowy obraz pozytywowy (odbitkę) niedługo po naświetleniu zdjęcia. W rozdzielnych materiałach natychmiastowych (tzw. polaroid pack-film) proces wywołania rozpoczyna się po wyciągnięciu zdjęcia z kasety. Fotograf musi odczekać odpowiedni czas, a następnie rozdzielić część negatywową od pozytywowej (czyli gotowej odbitki). Jeśli zrobi to za wcześnie – zdjęcie będzie za jasne; jeśli zrobi to za późno – zbyt ciemne.

Natychmiastowe materiały zamknięte – sprzedawane w światłoszczelnych kasetach filmy światłoczułe dające gotowy obraz pozytywowy (odbitkę) tuż po naświetleniu zdjęcia. Zamknięte materiały natychmiastowe wywołują się same – nie potrzebują ingerencji fotografa, a proces wywołania i utrwalania rozpoczyna się od razu po wykonaniu zdjęcia. Przykłady takich materiałów to filmy do aparatów z serii Polaroid SX-70 lub serii 600.

tekst: Łukasz Kacperczyk
konsultacja pedagogiczna: Teresa Aranowicz

 
 
1954

Magdalena Russocka2018-12-08 18:58:27 1954

Niesamowite! Nie mogę się napatrzeć!…

nieznjoma0001

Autoportret w tryptyku2018-12-07 17:23:21 nieznjoma0001

Czy można wykorzystać zdjęcia, które wcześniej zostały wykonane?…

AnaVera

Moja rzeczywistość2018-12-04 19:31:50 AnaVera

Z niekłamaną przyjemnością obejrzałam wszystkie zgłoszone zdjęcia. Dużo ciekawych…

magdalena

Magdalena Szczoczarz2018-12-04 10:54:45 magdalena

Bardzo dziękuje za miłe słowa :)…