Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Akcja (foto)edukacja: Edycja 4 - Lekcja nr 1 | Teoria | 05.10.2015 | Powiększ tekst:

Fotografia architektury

Edycja 4 - Lekcja 1

Dowiedz się jak robić zdjęcia budynków

Realizacja: Krystian Bielatowicz

Dobra fotografia architektury wymaga albo precyzyjnych przygotowań, albo szczęścia. Ten drugi element – choć niewątpliwie przydatny – pominę, skupiając się na czynnikach, na które fotograf może (i powinien) mieć wpływ.

Czasami, żeby zrobić dobre zdjęcie, trzeba wstać przed świtem

Okoliczności przyrody i kompozycja

Jak w każdej fotografii również i tu niezwykle ważne jest światło. To ono maluje kolory (jeśli słońce jest nisko), to ono kolory zabiera (jeśli niebo zasnuwa szara zasłona chmur), to ono wydobywa kształt bryły (jeśli świeci z boku) lub tę bryłę spłaszcza (jeśli świeci od przodu). Warto więc odwiedzić planowaną lokalizację o różnych porach dnia, przy różnej pogodzie. Obejść budowlę dookoła, zanotować, która część wygląda najciekawiej w jakim świetle. Nie zaszkodzi z wyprzedzeniem przemyśleć kadry, kierując się podstawowymi zasadami – trójpodziałem, unikaniem umieszczania w kadrze zbyt dużej powierzchni nieba (chyba że jest udekorowane wyjątkowo malowniczymi chmurami), szukaniem ciekawego pierwszego planu itp., itd.

Sprzęt

Ze względu na kompozycyjne wymagania związane z fotografowaniem budynków jednym z podstawowych narzędzi jest statyw. Spowalnia pracę, przez co zmusza fotografa do świadomego kadrowania. Umożliwia też swobodne eksperymenty z parametrami ekspozycji – raz wybrany kadr „idealny” nie zmienia się po kombinacjach z ustawieniami aparatu, dzięki czemu łatwiej skutecznie skorzystać z funkcji automatycznego bracketingu, przydatnego, zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na stworzenie obrazów typu HDR. Trzecią – dla wielu podstawową – zaletą statywu jest możliwość wykonania nieporuszonych zdjęć na długich czasach ekspozycji, niezbędnych, kiedy fotografujemy w nie najlepszym oświetleniu, a zależy nam na uzyskaniu dużej głębi ostrości, bez utraty szczegółów spowodowanej wyborem wysokiej czułości ISO, lub robimy zdjęcia np. wieczorem albo nocą. Dokładam jeszcze jedną zaletę, czyli możliwość fotografowania z pozycji trudnych do utrzymania przez fotografa – np. blisko gruntu albo z dużej wysokości. W fotografii architektury przydaje się też optyczny filtr polaryzacyjny. W niektórych sytuacjach pozwoli nieco „podrasować” obraz, przyciemniając niebo i zwiększając nasycenie kolorów. Kiedy indziej umożliwi redukcję lub eliminację odbić w elementach szklanych i metalowych, dzięki czemu uda się uniknąć uwiecznienia na zdjęciu sylwetki fotografa odbijającej się np. w szybie. Polaryzator to w zasadzie jedyny filtr, który może się przydać każdemu fotografowi, dlatego warto mieć go w swojej torbie ze sprzętem.

Ograniczenia i środki wyrazu

Ponieważ fotografia architektury ma wiele twarzy, przydają się przeróżne obiektywy – zarówno długo-, jak i krótkoogniskowe. Najbardziej specjalistycznym szkłem, z którego można skorzystać, jest obiektyw typu tilt/shift, umożliwiający manipulację płaszczyzną ostrości, np. w celu uniknięcia efektu walących się budynków (znacznie tańszym – acz nieco mniej skutecznym – sposobem jest wprowadzenie odpowiedniej korekty w komputerze, pamiętajmy jednak wtedy o kadrowaniu z odpowiednim „marginesem” na elementy, które nie zmieszczą się w kadrze po rozciągnięciu obrazu).

Co i po co?

Jak to co? Budynki oczywiście! Ciekawe i zwyczajne, nowe i stare, tętniące życiem i opuszczone, zadbane i zniszczone. Dla efektu fotograficznego znacznie ważniejsze jest pytanie „Po co?”. Od odpowiedzi na nie zależy strategia, na jaką się zdecydujemy, oraz ostateczny wygląd i nastrój zdjęcia. Możliwości jest tradycyjnie wiele – możemy chcieć w jak najbardziej obiektywny sposób przedstawić wygląd budynku, możemy podejść do tematu kreatywnie i spróbować oddać nastrój miejsca (najłatwiej będzie z obiektami wyrazistymi, jak np. opuszczone ruiny rodem z horroru czy odpychająco zimne oszklone budynki biurowe), możemy w końcu skupić się na detalach często niewidocznych gołym okiem.

Jednym z częstych błędów fotoamatorów biorących się za robienie zdjęć architektury jest całkowita obojętność na czynnik ludzki. Zakładając, że najważniejszy jest budynek, robimy wszystko, by żaden człowiek nie zepsuł nam kadru. I rzeczywiście – są ujęcia, które aż proszą się o zachowanie sterylności i skupienie wyłącznie na stali, cegłach i betonie. Nie zapominajmy jednak, że te budowle powstają dla ludzi, dlatego człowiek często po prostu się przydaje. Choćby po to, żeby nasze fotografie nie wyglądały jak dokumentacja wyludnionego miasta duchów. Innym „zastosowaniem” człowieka w architektonicznym kadrze jest nadanie obrazowi pewnego odnośnika skali wielkości. Imponujący budynek będzie wyglądał znacznie bardziej imponująco, jeśli widz zobaczy na zdjęciu element, którego wielkość dobrze zna. To samo dotyczy zresztą zapierających dech w piersiach krajobrazów – często bez malutkiej sylwetki człowieka w oddali trudno wyobrazić sobie ogrom sfotografowanej góry.

Fotografia architektury to również detale i abstrakcje.

Jak?

Do szerokich ujęć potrzebny będzie obiektyw szerokokątny (choć można też sobie poradzić zwykłym standardem w okolicach ekwiwalentu 50 mm, wykonując serię fotografii, które później skleimy w jeden obraz w komputerze – więcej informacji w dziale „Czytaj więcej” poniżej), a do zbliżeń przyda się teleobiektyw. Jeśli fotografujemy obiektywem szerokokątnym, warto oprzeć się pokusie zbyt bliskiego podejścia do obiektu („Przecież i tak się zmieści w kadrze”). Im bliżej podchodzimy, tym bardziej musimy zadzierać obiektyw do góry, żeby zmieścić na zdjęciu całość – sami prosimy się o podkreślenie perspektywy zbieżnej i efekt walących się ścian. Kluczowe jest trzymanie aparatu idealnie w pionie – tak aby płaszczyzna matrycy była równoległa do przedniej ściany budynku. W najgorszym wypadku trzeba będzie takie zdjęcie potem wykadrować w komputerze, jednak przy gęstości współczesnych matryc światłoczułych nie stracimy zbyt wiele, a nie będzie trzeba prostować obrazu w postprodukcji. Niektóre ciekawe budynki są efektownie podświetlone wieczorem i nocą – zabytki zyskują w światłach przemyślanej iluminacji zewnętrznej, biurowce pozmroku świecą oświetleniem wewnętrznym. Aby je sfotografować, potrzebny będzie oczywiście statyw. Ponieważ będziemy fotografować z długim czasem ekspozycji, nie zaszkodzi poszukać ujęcia, na którym zmieścimy choć część ruchu ulicznego – światła poruszających się samochodów utworzą efektowne kolorowe smugi, które wzbogacą kompozycję. Długi czas otwarcia migawki da też ciekawe rezultaty w ciągu dnia, np. zamieniając sylwetki przechodniów w duchy.

Połączenie oświetlenia sztucznego i efektownych chmur o zmroku sprawia, że w tym wypadku oddanie niemal połowy kadru niebu dało ciekawy rezultat.

Możliwości jest znacznie więcej. Można zorganizować wyprawę do okolicznych ruin i uwiecznić je w klimatycznej czerni i bieli lub na nierealnych obrazach typu HDR. Można założyć teleobiektyw lub podejść bardzo blisko i skupić się na detalach, które – zwłaszcza jeśli są umieszczone powyżej pierwszego piętra – bywają niewidoczne gołym okiem. Zdarza się, że budynki zaniedbane, które w całości nie prezentują się już zbyt okazale, wciąż mają zachowane w dobrym stanie przeróżne ornamenty. Balkonowe balustrady czy płaskorzeźby wciąż cieszą oko, zwłaszcza uchwycone na fotografii. Można wykorzystać obiektyw o bardzo długiej ogniskowej, wybrać się „na miasto” (najlepiej do dzielnicy o wysokiej zabudowie) i spróbować uzyskać efekt spiętrzonych wieżowców – budynków wyrastających jakby jeden z drugiego, podczas gdy w rzeczywistości są od siebie oddalone (działa tu efekt spłaszczania perspektywy spowodowany pozornym „przybliżaniem” odległych obiektów przez teleobiektywy). Dla każdego coś miłego.

Więcej szczegółów na temat fotografowania architektury znajdziesz w  artykule poświęconym temu zagadnieniu. Wskazówki dotyczące wykorzystania efektu spłaszczenia perspektywy zawiera artykuł z cyklu „Jak zrobiłem to zdjęcie”. Wszystko na temat wykorzystania perspektywy w fotografii znajdziesz w wideoporadniku "Leszka Szurkowskiego. Polecamy też dwa artykuły z cyklu „Jak zrobić takie zdjęcie”: "Krzysztofa Wierzbowskiego"Wojciecha Wilczyka, w których przeczytasz o dwóch różnych podejściach do fotografii architektury, wynikających z różnych celów przyświecających autorom. Dodatkowe wskazówki dotyczące wykorzystania światła w fotografii budynków zawiera artykuł „Architektura w dobrym świetle”. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat wykorzystania technik HDR, polecamy artykuł poświęcony temu zagadnieniu.

Praca domowa

Wykonaj kilka zdjęć architektury. Wybierz jedno najlepsze – najbardziej efektowne, wyraziste. Czekamy na zestawy pojedynczych zdjęć wykonanych przez różnych uczniów.

Przyjmowanie zdjęć zakończono 20.10.2015 r.

Słowniczek terminów użytych w artykule

Bracketing – technika polegająca na wykonaniu kilku (przynajmniej trzech) zdjęć o tej samej kompozycji, ale z różnymi parametrami naświetlania. Wykorzystywana w trudnych warunkach oświetleniowych, kiedy trudno ustalić właściwe parametry ekspozycji, lub w celu przygotowania obrazu łączącego kilka fotografii (np. zdjęcia w technice HDR).

Czułość – wrażliwość matrycy lub kliszy na światło wyrażana w jednostkach ISO. Im wyższa wartość ISO, tym większa czułość i tym mniej światła potrzeba, by zarejestrować obraz.

Filtr polaryzacyjny – filtr optyczny, najczęściej wkręcany w gwint przed przednią soczewką obiektywu. Stosowany w celu redukcji odblasków. W zależności od położenia źródła światła może zwiększać kontrast fotografowanej sceny. Pozwala np. wykonać zdjęcie dna jeziora bez rejestracji nieba odbijającego się w tafli wody.

HDR (z ang. High Dynamic Range) – technika polegająca na łączeniu w jeden obraz kilku zdjęć o tej samej kompozycji, lecz wykonanych z różnymi parametrami ekspozycji. Najczęściej stosowana w trudnych warunkach oświetleniowych, które uniemożliwiają rejestrację jednoczesną szczegółów w najciemniejszych i najjaśniejszych partiach obrazu.

Trójpodział – zasada kompozycji obrazu nakazująca podzielić kadr na trzy części w pionie i trzy części w poziomie. Miejsca, w których linie podziału się przecinają, to mocne punkty i to w nich należy umieszczać najważniejsze elementy zdjęcia.

Tekst: Łukasz Kacperczyk
Zdjęcia: Paweł Ulatowski
Konsultacja pedagogiczna: Teresa Aranowicz

 
 
krakowski_jegomosc

Instalacja2018-04-20 11:30:54 krakowski_jegomosc

To ją znajdzie :)…

kawus

Instalacja2018-04-17 16:50:26 kawus

Rozumiem ze oczekujesz modelki z jakimś rekwizytem a jak ktoś ni ma modelki?…

czaromir

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – kwiecień 20182018-04-13 10:28:59 czaromir

Dziękuję również za wzięcie mnie pod lupę :) Miłe zaskoczenie przy piątku 13go, świetny…

joannasz

Twoje zdjęcia okiem ekspertów – kwiecień 20182018-04-11 11:40:00 joannasz

Ależ mnie ucieszyło każde Państwa słowo. Bardzo dziękuję za wnikliwą analizę. To duża…