Sprawdzanie
Szeroki Kadr

Konkurs na temat: Światło. Rozstrzygnięty!

Zwyciężył Mariusz Pietranek

Pracę domową zadał Fotograf miesiąca: Tomasz Grzyb

Zobacz profile zwycięzców:

miejsce 1: Mariusz Pietranek (chawran)

miejsce 2: 0 0 (ikuku)

miejsce 3: Ryszard Domański (drysza)

Uzasadnienie fotografa

W listopadzie zaskoczyliście nas rekordową w tym roku liczbą zgłoszeń. Nasz fotograf miesiąca Tomasz Grzyb na pewno nie miał łatwego zadania, bo wybierał z prawie 2000 bardzo interesujących zgłoszeń. Zachęcamy do udziału w kolejnej odsłonie naszego konkursu, tym razem temat pracy domowej jest trudniejszy, ale liczymy, że również w grudniu zobaczymy Wasze zdjęcia. Wprawdzie co miesiąc mamy tylko jednego jurora, ale chyba nie ma drugiego takiego konkursu, który w swojej historii miałby ponad 200 jurorów...

Gratulujemy zwycięzcom i wyróżnionym! Zapraszamy do zapoznania się z werdyktem.

1 miejsce: Mariusz Pietranek (chawran)

1 miejsce: Mariusz Pietranek (chawran)

W tej fotografii światło służy nie tylko do oświetlenia sceny – ono tę scenę buduje. Bez tego konkretnego, niskiego kąta padania promieni słonecznych widzielibyśmy po prostu białą, płaską płachtę śniegu. To właśnie światło (i jego brak w postaci cienia) wydobywa trójwymiarowość terenu. Te głębokie, idealnie wyrysowane cienie nadają miękkim zaspom ostre graficzne kształty. To podręcznikowy przykład na to, jak światło boczne potrafi wydobyć fakturę i głębię.

Fotograf dostrzegł niesamowity rytm. Cienie rzucane przez wzgórza układają się w niemal idealną sinusoidę. Mamy tu do czynienia z dualizmem: jasne, oświetlone szczyty kontrastują z ciemnymi, głębokimi dolinami cienia. Tworzy to abstrakcyjny wzór, który na pierwszy rzut oka może przypominać wydmy na pustyni, fale na morzu, a nawet wykres częstotliwości dźwięku. Dopiero po chwili dostrzegamy detale – cień wyciągu krzesełkowego, drobne elementy infrastruktury narciarskiej – co daje widzowi satysfakcję z rozszyfrowania obrazu.

Autor doskonale zagrał minimalizmem. Mamy tu w zasadzie tylko dwa kolory: biel śniegu i głęboki błękit/granat cieni. Ta oszczędność środków wyrazu sprawia, że zdjęcie jest czyste i niezwykle eleganckie. Brak zbędnych rozpraszaczy pozwala oku skupić się wyłącznie na grze światła i cienia, co idealnie wpisuje się w temat konkursu.

To zdjęcie jest dowodem na to, jak ważne w fotografii krajobrazowej i lotniczej jest wyczucie czasu. Gdyby zdjęcie wykonano godzinę wcześniej (słońce wyżej), cienie byłyby krótsze, a efekt graficzny zniknąłby. Gdyby wykonano je godzinę później, cały stok mógłby być już w cieniu. Autor uchwycił ten idealny moment, kiedy słońce jest wystarczająco nisko, by wydłużyć cienie i stworzyć ten dramatyczny efekt „zebry”.

To zdjęcie zwyciężyło, ponieważ przekształca zwyczajny widok w dzieło sztuki abstrakcyjnej. To nie jest po prostu dokumentacja miejsca rekreacji – to studium tego, jak światło definiuje naszą percepcję przestrzeni. Perfekcyjna technika, doskonałe kadrowanie z drona i bezbłędne wyczucie światła.

2 miejsce: Arek Kikulski

2 miejsce: Arek Kikulski

W tej fotografii światło przestaje być tylko promieniowaniem – staje się niemal namacalne. Autor wykorzystał technikę malowania światłem, aby stworzyć wrażenie, że postać nie jest oświetlona z zewnątrz, ale że sama składa się ze świetlnych włókien. Te smugi przypominają włókna nerwowe, cyfrowy szum albo energię ulatującą z ciała. To fascynująca interpretacja tematu, sugerująca, że wszyscy jesteśmy energią.

Wielką siłą tego zdjęcia jest kontrast między chaosem a spokojem. W gąszczu rozmytych, drgających linii, jedno oko pozostaje ostre, wyraźne i przenikliwe. To „zakotwicza” widza. Bez tego ostrego punktu zdjęcie byłoby tylko abstrakcyjną plamą. Dzięki temu zabiegowi, portret zyskuje ogromną siłę psychologiczną. Mamy wrażenie kontaktu z czyjąś duszą, która jest uwięziona lub ukryta za zasłoną światła.

Zdjęcie doskonale operuje czernią. Czerń tutaj nie jest pustką, ale płótnem, na którym światło może tańczyć. To klasyczny przykład techniki chiaroscuro (światłocienia) przeniesionej w nowoczesny, niemal cyfrowy wymiar. Twarz wyłania się z mroku tylko fragmentarycznie, co zmusza nasz mózg do dopowiedzenia sobie reszty historii. Kim jest ten człowiek? Czy się pojawia, czy znika?

Doceniam to zdjęcie za ryzyko techniczne. Uzyskanie tak precyzyjnego efektu przy długim czasie naświetlania jest trudne. Utrzymanie ostrości oka przy jednoczesnym rozmyciu reszty wymagało precyzji i zapewne wielu prób. To "kontrolowany chaos" w najlepszym wydaniu.

Przyznałem drugie miejsce za odwagę w eksperymentowaniu i za emocjonalny ładunek. To zdjęcie pokazuje, że światło w fotografii to nie tylko słońce i lampy błyskowe, ale także kreatywne narzędzie do dekonstrukcji rzeczywistości. To portret, który balansuje na granicy fotografii i sztuki cyfrowej, pozostając głęboko ludzkim.

3 miejsce:   Ryszard Domański (drysza)

3 miejsce: Ryszard Domański (drysza)

To zdjęcie doskonale ilustruje, jak fotografia potrafi pokazać coś, czego ludzkie oko nie widzi w czasie rzeczywistym. Autor użył długiego czasu naświetlania, aby zamienić samochody w płynną rzekę światła. Czerwone i białe smugi stają się abstrakcyjnymi liniami pędu. Zdjęcie rejestruje tętno miasta. Pokazuje, że światło w przestrzeni miejskiej jest w ciągłym ruchu, jest krwiobiegiem metropolii.

Cechą, która wyróżnia to zdjęcie na tle tysięcy innych zdjęć typu light trails, jest niesamowita gęstość atmosfery. Kluczową rolę odgrywa tu mgła. Rozprasza ona światło latarni, tworząc wokół nich miękkie, świetliste aureole. Dzięki temu tło nie jest czarną dziurą, ale wypełnia się tajemniczą złotą poświatą. To nadaje fotografii kinowy, nieco tajemniczy charakter, przywodzący na myśl estetykę filmów neo-noir.

Jako juror doceniam świadome zestawienie kolorystyczne. Mamy tu wyraźny podział: górna część kadru skąpana jest w ciepłym żółto-pomarańczowym świetle lamp sodowych. Dół kadru to chłodne, nowoczesne ledy reflektorów (biel wpadająca w błękit) i intensywna czerwień tylnych świateł. Ten konflikt ciepła statycznego miasta i chłodu pędzących maszyn tworzy wizualne napięcie, które przyciąga wzrok.

Zdjęcie jest bardzo uporządkowane. Poziome linie barierek, smugi świateł i górna linia (prawdopodobnie krawędź wiaduktu lub dachu) tworzą mocną, horyzontalną kompozycję, która prowadzi wzrok od lewej do prawej, naśladując kierunek jazdy.

 
 

Wszystkie zgłoszone prace

rozwiń

Komentarze

lapok_pl

mariaannaŚwiatło czy jednak cień?

Tylko czy jest cień bez światła ?

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

vonloch

Portret bez modela2026-01-21 07:29:45 vonloch

Szeroki kadr Bardzo dziękuję za wyróżnienie. Dedykuję je wszystkim tym, których oddanie,…

maril

Piotr Welcz2025-12-26 14:01:58 maril

piękne zdjęcia :))…

maril

Kent Stuart2025-12-26 13:59:27 maril

Genialne fotografie ,jestem pod dużym wrażeniem :))…

maril

Łukasz Grudzień2025-12-26 13:56:15 maril

Super portrety psiaków gratuluję :))…