Konkurs na temat: Dwie trzecie. Rozstrzygnięty!
Zwyciężył 0 0
Pracę domową zadał Fotograf miesiąca: Marcin Weron
Zobacz profile zwycięzców:
miejsce 1: 0 0 (antonip)
miejsce 2: Mateusz Boinski (lalapetit)
miejsce 3: zielonomi
Uzasadnienie fotografa
Zanim przystąpię do ferowania wyroków, chciałbym podkreślić – a może nawet WYTŁUŚCIĆ KURSYWĄ PISANĄ WERSALIKAMI, że nie tylko nie jestem fotografem (jestem człowiekiem z aparatem i komputerem), ale nawet nie interesuję się fotografią, zatem w żadnej mierze nie powinno się mojej oceny ZDJĘĆ traktować jako miarodajnej, a już na pewno zanadto nie gorączkować się werdyktem ani in plus, ani in minus. Jednak jak każdy człek (niefotograf to też człowiek), także i ja mam jakieś tam – oczywiście wyrobione, a jakże – poczucie estetyki (w moim przypadku prawdopodobnie nieco zdegenerowane) i przedstawione poniżej wskazania są właśnie tegoż poczucia funkcją. Konkludując, choć jeszcze przed „ad remem": zwycięskie prace wcale nie muszą być najlepsze, a „przegrane" najgorsze, a potwierdzeniem tej, zdawałoby się, prowokacyjnej hipotezy są wyniki wszystkich (bez wyjątku) fotograficznych konkursów.
Ad rem.
Temat konkursu rzeczywiście dziwaczny, ale winą za to obarczam Romka :), bo choć wiedział, że fotografuję wyłącznie istoty ludzkie, poprosił, bym wymyślił coś, co z portretem – ba, z człowiekiem nawet! – nie ma bezpośrednio nic do czynienia (to tak jakby zlecić koronkarce wykucie topora); a że w wieczornych planach miałem akurat trzy czwarte, stało się...
Przyznam, że w niektórych przypadkach nie dopatrzyłem się odpowiedzi na zadany temat, co nie znaczy, że jej tam nie było, ale ponieważ oceniającym byłem ułomny ja, toteż takie zdjęcia odrzuciłem już na starcie.
1 miejsce: antonip.
2 miejsce: lalapetit
3 miejsce: zielonomi
Wyróżnienia:
Niewątpliwie zdjęciem wybijającym się jest fotografia mbonk: w odbiorze niczym graficzna abstrakcja, świetnie skomponowana, idealnie „wyczekana", doskonale naświetlona, realizująca zadany temat z zegarmistrzowską precyzją... Pech Autora polega na tym, że nie jestem amatorem minimalistycznych ujęć i nad amor vacui przedkładam horror vacui; stąd „tylko" wyróżnienie.
Chciałbym wyróżnić również fotografię adichmielewskiego – za ciekawą, dosyć klimatyczną realizację tematu, która również skłania do wielowątkowych interpretacji, a także ładne, kulinarne ujęcie autorstwa maideline4 – za kompozycję, przyjemne w odbiorze zestawienie kolorów i tekstur oraz sugestywną smakowitość.
Oddzielne wyróżnienie (na innym papierze, inną czcionką, przekazywane gdzieś tam w rogu foyer, żeby nikt nie widział) leci do quiki11, który(a) potraktował(a) temat na wskroś literalnie (cyfry, liczby i ich umiejscowienie tak wertykalnie, jak i horyzontalnie), bezkompromisowo, przy tym humorystycznie i myślę, że z intencją prztyczka w mój nos, co – nie ukrywam – przypadło mi do gustu; to bardzo fajna odmiana w czasach wysoce przeintelektualizowanej sztuki, gdzie niefajne przekombinowanie nierzadko wygrywa z fajną prostolinijnością.
Wszystkim „podiumowcom" i wyróżnionym gratuluję – i inne takie kurtuazje – a wszystkich pozostałych odsyłam do pierwszego akapitu mojego wywodu :) Bierzcie aparat, fotografujcie i cieszcie się tym, albowiem nigdy nie wiadomo, kiedy Wam przejdzie.
Wyróżnione prace:
Wszystkie zgłoszone prace
Komentarze

