Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Inspiracje: Podróże | Przyroda i krajobraz | 05.09.2022 | Kolor tła:

Stefan Forster

Historia mojego robienia zdjęć zaczyna się na Islandii. W wieku 18 lat postanowiłem zrobić samotną wyprawę przez płaskowyż na południu wyspy. Znajomi uważali, że oszalałem. Za aparat, z którego korzystałem podczas tej wycieczki, zapłaciłem dzięki honorarium za pierwsze zdjęcie sprzedane do dzienników oraz do czasopism specjalistycznych w Szwajcarii, Niemczech, Austrii i Stanach Zjednoczonych.

Rok wcześniej udało mi się sfotografować rzadkie zjawisko, jakim jest piorun kulisty. Było to w zasadzie dziełem przypadku: wyszedłem na zewnątrz – jak zawsze podczas burz – i starałem się zrobić zdjęcie błyskawicy, gdy nagle niebo rozświetlił potężny piorun. W samym jego środku uformowała się kula, która przez kilka sekund wisiała w powietrzu, promieniując światłem, by nagle zniknąć z ogłuszającym hukiem, jakiego nie słyszałem nigdy w życiu. Nie miałem pojęcia, czym było zjawisko, które sfotografowałem, więc wrzuciłem zdjęcie na forum łowców burz. Po kilku godzinach odezwał się do mnie doktor Alexander Keul, znany badacz piorunów kulistych. Zostałem poddany kilku „przesłuchaniom”, by potwierdzić autentyczność zdjęcia, które następnie zostało dopuszczone do publikacji. 

Dodaj do schowka

Zarobiłem dzięki niemu tyle pieniędzy, że mogłem kupić własny porządny aparat. Byłem gotów do wyjazdu na Islandię. Z plecakiem ważącym 36 kilogramów przemierzyłem pieszo 189 kilometrów, niosąc jedzenie na trzynaście dni, namiot, śpiwór, sprzęt do gotowania i wszystko, co konieczne, by przetrwać na Islandii. Odkryłem w sobie miłość do przyrody i do fotografii. Mózgi większości ludzi – mój także – nie są przystosowane do przechowywania przepięknych wrażeń z oglądania choćby najbardziej zapierających dech krajobrazów. Nasza pamięć jest pod tym względem zawodna. Wszystko zmieniło się dzięki aparatowi. Zdjęcia przenoszą mnie z powrotem do chwil, które chciałbym wspominać do końca życia. W kolejnych latach podejmowałem nowe wyprawy: płynąłem kajakiem wzdłuż zachodniego wybrzeża Grenlandii, biwakowałem w lasach Alaski i Kanady, wspinałem się na czynne wulkany, czekałem, trząsłem się na mrozie, żeby zobaczyć zorzę polarną, przedzierałem się w nocy łódką przez bagna w Luizjanie wśród aligatorów.

01 02 03 04 01 02 03 04

Wszędzie towarzyszył mi sprzęt fotograficzny, który wzbogacałem z wyprawy na wyprawę. Gdyby nie wykonane zdjęcia, moje opowieści pozostałyby właśnie tylko tym: opowieściami. Powiększałem swoje portfolio, a równocześnie założyłem w Wil w Szwajcarii centrum, które szkoli fotografów i organizuje ekspedycje. Moja żona Iris prowadzi agencję podróżniczą i zarządza szkoleniami. Wspólnie uczymy ponad siedemset osób każdego roku, a z tego grona ponad setka bierze udział w wyjazdach na Islandię, Grenlandię, Alaskę, to Kanady, Namibii, Szkocji, Norwegii i wielu innych miejsc. Celem mojej fotografii od samego początku było uwiecznianie najwspanialszych scen, które rozgrywają się w przyrodzie. Postawiłem sobie skromne zadanie: przedstawić widzom cuda naszej planety i pokazać to, co wymaga ochrony.

01 02 03 01 02 03

W fotografii krajobrazu chodzi głównie o to, żeby znaleźć się we właściwym miejscu przy odpowiednich warunkach oświetleniowych oraz mieć umiejętności pozwalające to uwiecznić. Główna część procesu tworzenia obrazu nie ma nic wspólnego z techniką fotograficzną jako taką. Każdy jest w stanie w ciągu kilku tygodni, a wręcz dni, zdobyć umiejętności wystarczające do zarejestrowania obrazu. Jednak tym, co naprawdę się liczy w fotografii krajobrazowej, jest przyroda, pogoda, pora roku anomalie klimatyczne itd. Przede wszystkim – dobry fotograf krajobrazu potrafi przewidywać pogodę, a nabranie takiej intuicji trwa długo. Trzeba poświęcić czas na poznanie danego miejsca, na wielokrotne wyprawy do niego, na czekanie, aż będzie odpowiednie światło. W końcu nadchodzi taki moment, gdy wszystkie okoliczności idealnie sprzyjają, a wówczas fotograf musi tylko poprawnie wykadrować, wybrać właściwy filtr i wcisnąć spust.

01 02 03 04 01 02 03 04

Dysponujemy dziś licznymi sposobami pozwalającymi przekształcić niedoskonały kadr w fotograficzne arcydzieło. Najpowszechniejsze techniki to: łączenie różnych ekspozycji, wykonanych np. w różnych dniach lub z różnych punktów widzenia; tworzenie jednego obrazu z nakładania warstw; wreszcie HDR, czyli tworzenie obrazu z kilku identycznych kadrów o różnych parametrach ekspozycji. Wszystkie te techniki mają wspólną cechę: stanowią pokusę, by przesadzić, zdjęcia mogą przez to stać się nierealistyczne i w efekcie nie mieć wiele wspólnego z fotografią krajobrazową jako taką.

Od początku swojej kariery stawiałem sobie bardzo prosty cel: nigdy nie będę manipulował swoich zdjęć. Wszystkie fotografie zamieszczone w moim albumie powstały jako pojedyncze obrazy z pojedynczej ekspozycji. Nie są efektem nakładania warstw, łączenia kadrów czy zastosowania techniki HDR.

Stefan Forster

Dzięki swojej pracy organizatora i przewodnika ekspedycji mam ten przywilej, że mogłem odwiedzać te same kraje dziesiątki razy. Pozwoliło mi to oglądać je wciąż na nowo, w wyjątkowych warunkach oświetleniowych. Na swojej stronie internetowej zamieściłem kadry, które powstały w najbardziej niezwykłym i niepowtarzalnym świetle. Gdy jesteś, powiedzmy, na dwudziestej piątej wyprawie, której uczestnicy chcą zobaczyć zorzę polarną, stoisz przed przezroczystą górą lodową na Grenlandii, a zorza polarna prześwieca na wylot przez lód, to wystarczy, że wybierzesz odpowiednie ustawienia i naciśniesz spust migawki. Kiedy podczas ósmej wyprawy do Namibii pierwszy raz w życiu spotka cię burza z piorunami, a potem pustynię zmoczy deszcz, który nie padał tu od dziesięcioleci, na koniec zaś na niebie pojawi się podwójna tęcza, to znów twoim zadaniem jest wyłącznie wciśnięcie guzika. Wszystkie takie sytuacje odznaczają się tym, że zrobione wtedy zdjęcia nie wymagają obróbki w Photoshopie – sama natura stworzyła idealne kadry.

Stefan Forster

Fotografia to sztuka jak każda inna – wszystko jest w niej dozwolone. Dlatego fotografowie, którzy ostateczne wersje swoich obrazów tworzą później, przy użyciu komputera, są artystami w takim samym stopniu co ja. Moim celem jest zarejestrowanie natury w jej prawdziwym pięknie. Jeśli miałbym powiedzieć, co kocham w tym zawodzie, będzie to przede wszystkim pogoń za nastrojami, które tworzy światło.

Stefan Forster

Stefan Forster

Stefan Forster

Stefan Forster

Stefan Forster

Stefan Forster

Stefan Forster

Stefan Forster

Strony internetowe:

Oznacz jako przeczytane
Masz propozycję inspiracji?: Napisz do nas
Oceń :

Komentarze

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

fajat

Biżuteria2022-09-26 10:09:36 fajat

Moje typy to: shawrus - za "odwagę" domimoki - za pomysł hammerhead - za poczucie humoru i…

joannabroek

Stefan Forster2022-09-10 19:26:54 joannabroek

Rewelacyjne prace…

Redakcja-SK

Grzegorz Krzyżewski2022-09-05 16:13:01 Redakcja-SK

Cieszymy się, że idealnie trafiliśmy i dzięujemy za dobre słowo;) …

wwasik

Grzegorz Krzyżewski2022-09-02 20:15:54 wwasik

Panie Grzegorzu, od dłuższego czasu śledzę rubrykę "fotograf miesiąca" i muszę przyznać, że…