Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Inspiracje: Dokument i reportaż | Ludzie | 26.03.2021 | Kolor tła:

Marek M. Berezowski

Urodzony w 1983 roku w Warszawie. Preferuje długoterminowe projekty dokumentalne. W fotografii interesują go przede wszystkim tematy społeczne, kryzysy i konflikty, które pozwalają zobaczyć to, co na co dzień bywa zakryte. Zaczynał od fotoreportażu, by z czasem zainteresować się również fotografią przestrzeni, dokumentem i portretem. Projektem, w którym spotykają się różne jego fotograficzne inspiracje, jest m.in. „Citymorphosis” – opowieść o przeobrażeniach miast dawnego bloku wschodniego. Projekt realizowany był w Chinach, Rosji, Polsce i na terenie dawnego NRD, a został opublikowany w postaci fotoksiążki z esejem autora.

W czasie pandemii koronawirusa Marek Berezowski realizuje projekt „Not a Black Swan”, w którym dokumentuje polskie społeczeństwo w obliczu SARS-CoV-2. Zdjęcia z pierwszych miesięcy epidemii prezentował w ramach Opolskiego Festiwalu Fotografii, ale nadal skrupulatnie rozwija ten projekt.

Jest absolwentem Fotografii Łódzkiej Szkoły Filmowej (PWSFTviT) oraz Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW.

Metryczka fotografa:

Mój rocznik: 1983

Specjalizacje życiowe: fotografia i antropologia kulturowa

Freelancer / zrzeszony w freelancer współpracujący z Agencją „Reporter”

Najważniejsza nagroda: życie w zdrowiu w tej uprzywilejowanej części świata, a do tego możliwość zajmowania się fotografią

Najważniejsza wystawa: Póki co The Boutographies – Rencontres Photographiques de Montpellier – miałem dużo przestrzeni i pełną dowolność w zaprezentowaniu opowieści o przemysłowym i przyfrontowym mieście Mariupol na Ukrainie.

Najważniejsza publikacja: Wydana w 2017 r. książka fotograficzna Citymorphosis o przemianach miast dawnego bloku wschodniego.

Fotografia jest: dla mnie złożona z samego fotografowania i z otoczki składającej się na zawód fotografa. To pierwsze zazwyczaj bardzo mnie uspokaja, wymaga to ode mnie skupienia się na chwili, na obserwacji, na rozumieniu tego, co chcę sfotografować i dlaczego. To drugie to męczące zderzenie się z realiami funkcjonowania fotografii dokumentalnej i fotoreportażu we współczesnym świecie i mediach. Niestety fotografia jest zazwyczaj w społeczeństwie traktowana jako „przezroczyste”, obiektywne medium. Zdjęcia często jednak zafałszowują i pomagają mitologizować rzeczywistość. Czynią to subtelnie, a zarazem z wielką mocą. Z tego też powodu fotografia, jako najbardziej wszędobylskie medium, wymaga moim zdaniem szczególnej refleksji i powszechnej edukacji wizualnej.

Mój pierwszy aparat: Zenit rodziców i Zenit przyjaciela z bloku, Bartka.

Mój obecny aparat: na co dzień mały kompaktowy dalmierz z ogniskową 28 mm lub 35 mm, do pracy lustrzanka najchętniej z 35 mm lub 50 mm.

W fotografii omijam: oczywistości, mam przynajmniej taką nadzieję.

W fotografii szukam: sposobu, aby poprzez zdjęcia „ukłuć” odbiorcę i wytrącić go z wygodnej pozycji zadowolonego z siebie człowieka.

Ulubione słowo: empatia, bo od niej wszystko się zaczyna.

Najmniej lubiane słowo: dehumanizacja. Nie lubię też prostactwa, w odróżnieniu od prostoty.

Ulubione zajęcie: fotografowanie i chodzenie po górach; czynności te się nie łączą.

Ulubiona zakazana przyjemność:

Praca, której nigdy nie chciałbyś wykonywać: Taka, która opiera się na krzywdzeniu ludzi, zwierząt lub środowiska.

Proces tworzenia czy rezultat?: Proces. Proces to droga, ciągły rozwój i – mam nadzieję – progres.

Poczucie humoru czy powaga?: Oba, bo humor bez powagi często zamienia się w cynizm, a powaga bez poczucia humoru, zamienia się w patos.

Zniechęca mnie: zadowolona z siebie głupota, celnie podsumował to Charles Bukowski: „Problem z otaczającym nas światem polega na tym, że inteligentni ludzie są pełni wątpliwości. Natomiast głupcy wręcz tryskają pewnością siebie”.

Nakręca mnie: praca w terenie, aparat w ręku staje się pretekstem do spotkań ludzi, odwiedzin odległych miejsc, poznania, przemyśleń i refleksji.

W świecie szukam: spokoju i dlatego szukam miejsc niespokojnych.

Co doradziłbyś początkującym fotografom: Wszystkim fotodokumentalistom poradziłbym, aby nie zapominali, że najważniejsze jest widzenie w każdym człowieku człowieka, otwartość i refleksyjność, gotowość do zrewidowania swoich własnych założeń. Przyda się też automotywacja, bo czas na fotodokument dopiero nadchodzi.

Dodaj do schowka

Citymorphosis:

Książka fotograficzna Citymorphosis to opowieść o przemianach urbanistycznych i architektonicznych miast dawnego bloku wschodniego. Dokumentacja przemian od komunistycznego krajobrazu do współczesnych miast ery globalnego kapitalizmu.

Realizacja projektu zajęła prawie pięć lat. Okres ten poświęcony został na poszukiwania przestrzeni będących przykładem postępujących zmian, procesu transformacji i unifikacji miejskiego krajobrazu w największych miastach Chin, Rosji, Polski czy na terenie byłego NRD.

Książka ma formę artbooka, składającego się z bloku fotograficznego i eseju. Zdjęcia w książce są niepodpisane. Dzięki temu, choć złożona z pozornie odległych miejsc, różnych miast i państw, rzeczywistość przedstawiona w Citymorphosis może wydawać się jednym megamiastem rozciągającym się od Berlina przez Warszawę i Moskwę aż po Pekin.

Donbas:

Jedynie 20 minut drogi od modnych kawiarni w centrum Doniecka, największego miasta regionu, znajdujemy się w innym świecie – wszędzie widać dziury po ostrzale. W powietrzu panuje złowieszcza cisza. Zaledwie dwa lata po tym, jak jeszcze wtedy ukraiński Donieck gościł Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, wybuchła tragiczna wojna, która po fali zainteresowania światowych mediów popadła w zapomnienie.
Projekt skupia się na problemie długoterminowego wpływu wojny i propagandy na codzienne życie cywilów w strefie wojny w regionie Donbasu po obu stronach linii frontu.
[Projekt w toku od 2015 r.].

Trening proukraińskiej Samoobrony na plaży w Mariupolu. Organizacja zrzesza ochotników, którzy w wolnym czasie ćwiczą ratownictwo medyczne i taktykę wojskową. Mariupol to największe miasto leżące po ukraińskiej stronie frontu. Jednak prawdopodobnie 60–70% mieszkańców raczej nie sympatyzuje z obecnymi prozachodnimi władzami w Kijowie. Mariupol, Ukraina, 2015
Wika wraz z Babcią mieszkają w bloku około 1–1,5 km od linii frontu. W ciągu dnia odgłosy wystrzałów zupełnie już im spowszedniały. Jednak w nocy, kiedy walki się nasilały, a pociski dolatywały w okolice ich domu, schodziły spać do piwnicy. Spartak, koło Doniecka, aktualnie Doniecka Republika Ludowa, 2017
W Wielkanoc do ukraińskich żołnierzy stacjonujących na przyportowej plaży przyjechał batiuszka. Duchowny pobłogosławił wojskowych. Mariupol, Ukraina, 2015
W Donbasie można znaleźć dużo ikonografii odwołującej się do górniczego i przemysłowego charakteru regionu. Donieck, aktualnie Doniecka Republika Ludowa, 2017
Azowstal to wielki kombinat metalurgiczny położony blisko centrum miasta, nad brzegiem morza. Mariupol ma wielkie problemy z zanieczyszczeniem powietrza. Mariupol, Ukraina, 2015

Not a Black Swan ( „To nie jest czarny łabędź")

Mianem czarnego łabędzia określa się nieprzewidywalne zdarzenie, którego skutki powodują całkowite załamanie dotychczas funkcjonującego systemu.
Choć pandemia SARS-CoV-2 doprowadziła do już do ponad 2,5 miliona zgonów w skali globu, a prawdopodobne skutki lockdownów potrwają lata, to pandemia nie okazała się „czarnym łabędziem". W pierwszym okresie snuto wizje o lepszym popandemicznym świecie, o możliwych głębokich zmianach. W wielu ludziach wyzwoliło się poczucie solidarności i chęci pomocy. Szybko okazało się jednak, że większość tęskni po prostu za światem sprzed covidu.
Epidemia, jak każdy kryzys, pozwoliła wyraźniej zobaczyć realne problemy trapiące społeczeństwa. Obecność koronasceptycznych teorii unaoczniła skalę populizmu, niskiego poziomu edukacji, ale też regres zaufania do wiedzy i nauki. Niewydolność służby zdrowia odsłoniła skalę jej niedofinansowania. Nagły lockdown szybko pokazał stopień rozwarstwienia społecznego i brak dostatecznej systemowej pomocy dla najuboższych.

8.04.2020, Warszawa Tuż przed świętami Wielkiejnocy księża ze Świątyni Opatrzności zorganizowali na parkingu świątyni punkty spowiedzi. Z powodu restrykcji i obawy przed zakażeniem spowiedź odbywała się w reżimie sanitarnym. Spowiadać się można było również „na piechotę”.
19.11.2020, Warszawa Demonstracja solidarnościowa Strajku Kobiet pod Sądem Okręgowym w alei „Solidarności”. Pod naciskiem rządzącej partii policja przyjęła nową strategię zniechęcania protestujących kobiet: stosowanie nowych środków represji. Policja próbowała zidentyfikować wszystkich demonstrantów i nałożyć grzywny na wszystkich, powołując się na przepisy dotyczące obecnej epidemii. Dziewczyna ze zdjęcia napisała: „Dziękuję za uchwycenie tej pięknej chwili! To ja i jedna z osób, które pomogły mnie wyrwać z rąk funkcjonariuszy. Jedna z nich mi dała maseczkę, druga zapytała, czy potrzebuje czegoś, może kawy lub przytulenia. I właśnie ostatnie jest na zdjęciu. Nigdy przedtem jej nie spotkałam. Solidarność naszą bronią”.
6.05.2020, Warszawa Z powodu restrykcji i z obawy przed zakażeniem Anna spędziła swoje urodziny sama, łącząc się przez internet z kilkoma swoimi przyjaciółmi na onlajnowym przyjęciu.
06.01.2021, Warszawa Święto Trzech Króli. Policja spisała i chciała ukarać mandatem występującego w jasełkach króla za nieutrzymywanie dystansu społecznego w czasie robienia zdjęć z widzami po paradzie.

Strony internetowe:

Oznacz jako przeczytane
Masz propozycję inspiracji?: Napisz do nas
Oceń :

Komentarze

graft

graft 2021-03-27 20:17:30

Muszę prowować tą ową koncepcję - wykwintność.. gratuluję!!

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

ksuchy

Ukryta nagość2021-10-11 10:44:33 ksuchy

Dokładnie tak jest…

ksuchy

Jesienny portret psa2021-10-11 10:41:11 ksuchy

Skąd takie ograniczenie i nudna tematyka? Bardziej kreatywnym jest zrobić jesienny portret…

kinga94

Magiczna mgła2021-10-07 09:56:15 kinga94

Super zdjęcia :)…

joannabrozek555

Eli Dijkers2021-10-06 20:38:02 joannabrozek555

Niesamowite , robiące wrażenie fotografie…