Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Inspiracje: Podróże | 03.03.2018 | Powiększ tekst:

Kyle Adler

Zakochałem się w fotografii i w podróżach jako młody chłopak dorastający w rodzinie, dla której podróżowanie było niemal obsesją. Z czasem moja fascynacja fotografią podróżniczą się rozwijała, choć moja kariera zawodowa poszła w zupełnie innym kierunku. Po 30 latach pracy na stanowisku dyrektora do spraw technicznych dziś mogę wreszcie realizować swoje marzenia: długoletnia pasja stała się moim podstawowym zajęciem. Moje zdjęcia pojawiają się w czasopismach, gazetach, książkach i na stronach internetowych, a także na organizowanych na całym świecie wystawach. Prowadzę wyjazdowe warsztaty fotograficzne w różnych krajach.

Fotografia podróżnicza jest tak fascynująca między innymi dlatego, że mieści w sobie chyba wszystkie inne gatunki fotograficzne: w ciągu jednego dnia pracy fotograf może robić zdjęcia krajobrazów, dzikiej przyrody, uprawiać fotografię uliczną, robić portrety, fotografować jedzenie, wydarzenia sportowe czy kulturalne, sceny nocne… Podstawowym założeniem mojej pracy i tego, czego uczę, jest wykorzystanie aparatu jako pomostu pomiędzy nami samymi a ludźmi, krajami i kulturami, które odwiedzamy. Dzięki temu nasze zdjęcia mocniej wyrażają fotografowane miejsca. Największą satysfakcję odczuwam, kiedy moje prace są postrzegane nie tylko jako sztuka wizualna, ale także jako wezwanie do zmiany, do działania. Ten podwójny cel, jakim jest tworzenie poruszającej sztuki silnie wyrażającej charakter danego miejsca i jednocześnie podnoszącej świadomość zmian społecznych, jest motywacją do nieustannego doskonalenia mojego rzemiosła.

Metryczka fotografa:

Imię i nazwisko: Kyle Adler

Mój rocznik: 1963

Specjalizacje życiowe: fotografia podróżnicza

Freelancer / zrzeszony w… artysta niezależny

Najważniejsza nagroda: Travel Photographer of the Year (2016)

Najważniejsza wystawa: Wszystkie są ważne.

Najważniejsza publikacja: Wszystkie są ważne.

Fotografia jest dla mnie: sposobem nawiązania więzi ze spotykanymi ludźmi, uchwycenia tego, czego doświadczamy, narzędziem zmiany.

Mój pierwszy aparat: Kodak Instamatic. Miałem wtedy sześć lat.

Mój obecny aparat: Nikon D810

W fotografii omijam: obrazki „pocztówkowe”, wolę zamiast nich robić zdjęcia, które pokażą coś nowego.

W fotografii szukam: silnego wyrażenia miejsca, w którym się znajduję, i łączności z żyjącymi tu ludźmi, ich ziemią i kulturą.

Ulubiona zakazana przyjemność: oglądanie filmów klasy B.

Ulubione zajęcie: robienie zdjęć w czasie podróży.

Proces tworzenia czy rezultat? Zdecydowanie rezultat: nie tylko samo zdjęcie, ale świadomość i zmiany, które ono wywołuje.

Poczucie humoru czy powaga? Jedno i drugie. Trzeba być poważnym, żeby efektywnie połączyć wymogi podróżowania z całym procesem fotografowania – ale bez poczucia humoru nie miałoby się z tego żadnej przyjemności.

Zniechęca mnie: trudna sytuacja wielu ludzi, których spotykam, podróżując po świecie.

Nakręca mnie: możliwość poznawania tych trudnych sytuacji i działania na rzecz ich poprawy.

W świecie szukam: tego, co czyni nas wyjątkowymi – i tego, co sprawia, że jesteśmy tacy sami.

Początkującym fotografom doradziłbym: 1) Idźcie za głosem pasji, nie poddawajcie się. 2) Pamiętajcie, że sprzęt jest tylko sługą techniki, a technika – sługą wizji artystycznej. 3) Tworzycie sztukę, ale także zmieniacie świat!

Dodaj do schowka Komentarze: 1
Odbicie aligatora. Historyczny Park Narodowy Jeana Lafitte’a, Luizjana, USA

Odbicie aligatora. Historyczny Park Narodowy Jeana Lafitte’a, Luizjana, USA

Aligator leżał w wodzie, ciesząc się odrobiną słońca w ten pochmurny, grudniowy dzień. Przepływaliśmy tuż obok niego. Uderzyła mnie niemal poetycka symetria gada i jego odbicia w mętnej wodzie.
Młodzi nosiwodowie. Dalla, Mjanma

Młodzi nosiwodowie. Dalla, Mjanma

Miałem okazję odwiedzić prowizoryczne osiedle zamieszkane przez ludzi, którzy stracili domy w czasie potężnego tajfunu w 2008 r. Minęło dziesięć lat, a oni nadal mieszkają w fatalnych warunkach, w bambusowych chatkach bez bieżącej wody. Każdego dnia dzieci z wioski muszą nosić wodę z jeziora w wielkich, ciężkich pojemnikach, przez kilka mil. Ta scena – piękna i smutna zarazem – jest częścią fotoreportażu, którego celem było zwrócenie uwagi na tę zapomnianą społeczność.
Wschód słońca w Patagonii. Park Narodowy Torres del Paine, Chile

Wschód słońca w Patagonii. Park Narodowy Torres del Paine, Chile

Wschodzące słońce oświetla szczyty gór Torres del Paine – zdjęcie zostało zrobione z drugiego brzegu jeziora Grey.
Całkowite zaćmienie Słońca. Oregon, USA

Całkowite zaćmienie Słońca. Oregon, USA

Wspaniały efekt „pereł Baily’ego” – zwany też „pierścionkiem z brylantem” – pod koniec całkowitego zaćmienia Słońca w 2017 r. Zdjęcie zrobione w Salem w stanie Oregon.
Mnich w Angkor Wat, Kambodża

Mnich w Angkor Wat, Kambodża

Mnich medytuje przed głównym kompleksem świątynnym w Angkor Wat. To zdjęcie – podobnie jak inne moje fotografie – pokazuje, że piękny krajobraz może stać się częścią poruszającego portretu. Te dwa gatunki fotografii nie muszą się wzajemnie wykluczać.
Rybak z plemienia Intha o zachodzie słońca. Jezioro Inle, Mjanma

Rybak z plemienia Intha o zachodzie słońca. Jezioro Inle, Mjanma

Rybacy z plemienia Inthe od stuleci łowią ryby w jeziorze Inle w ten sam sposób i za pomocą tych samych narzędzi, jakie widać na tym zdjęciu. Fotografia łączy ciekawie oddany klimat miejsca z pięknym światłem.
Parada karnawałowa w San Francisco (Kalifornia, USA)

Parada karnawałowa w San Francisco (Kalifornia, USA)

Najsłynniejsze parady karnawałowe odbywają się w Rio de Janeiro czy w Nowym Orleanie, ale to w San Francisco ma miejsce parada najbardziej zróżnicowana kulturowo. Na tym zdjęciu widzimy Roxanę, tancerkę z comparsy (grupy tanecznej) Viva la Diva, maszerującą wraz z tłumem innych uczestników karnawału przez historyczną dzielnicę Mission District.
Rupa. Agra, Indie

Rupa. Agra, Indie

Kawiarnia Sheroes [nazwa jest grą słów złożoną z: she i heroes] w Agrze to projekt stworzony przez indyjskie kobiety, które przeżyły oblanie kwasem – i dla nich. Spotkanie z Rupą było dla nas niezwykle inspirujące. Poznaliśmy jej historię, dowiedzieliśmy się, jaką drogę przeszła, zanim fizycznie i psychicznie pozbierała się po brutalnym ataku: miała 15 lat, kiedy jej macocha oblała ją kwasem. Rupa długo pracowała na pewność siebie i niezależność, które pozwoliły jej w końcu opuścić dom, spotkać się z innymi kobietami, które przeżyły to samo co ona. Stworzyła własną firmę, w której projektuje ubrania, dzięki czemu zyskała także dostęp do opieki medycznej i chirurgów, którzy pracowali nad rekonstrukcją jej twarzy. Odwaga i wytrwałość kobiet, które poznaliśmy w Agrze, sprawiły, że chcieliśmy im pomóc, przyczyniając się do edukacji i poprawy losu kobiet w Indiach.

Strony internetowe:

Oznacz jako przeczytane
Masz propozycję inspiracji?: Napisz do nas
Oceń :

Komentarze

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

jazz-

Wiktor Franko2018-05-22 20:28:41 jazz-

Fajny Koleś, dobrze gada, super zdjęcia. Takie jak lubię. Będę śledził twórczość.…

e-mol

Jolanta Rycerska2018-05-21 13:52:49 e-mol

Retrospekcja przeszłości , mocny przekaz…

e-mol

Kasia van Maren2018-05-21 13:50:31 e-mol

Ciekawy balans pomiędzy światłem i ciemnością, widać proces ewolucji ku światłu... bardzo mi…

e-mol

Bogdan Wańkowicz2018-05-21 13:43:36 e-mol

Te kieliszki są bardziej designerskie niż zakąska, pamiętam ten model z lat 70-tych ... to…