Kent Stuart
Mieszkam w New Jersey w USA. Od dzieciństwa pasjonuję się fotografią przyrodniczą i outdoorową. Jednak praca i zarabianie pieniędzy zawsze stawały na drodze temu hobby. Zacząłem więc fotografować dopiero na emeryturze, w wieku 70 lat. Szybko stało się to moją obsesją.
Najważniejsze jest to, że lubię spędzać czas na zewnątrz, obserwować zwierzęta i liczyć na szansę sfotografowania czegoś ciekawego. Bardzo satysfakcjonujący jest czas spędzany na kolekcjonowaniu kadrów. A dodatkową nagrodą bywa ten moment, kiedy wracam do domu z udanym zdjęciem.
Najtrudniejsza w tym wszystkim była nauka obróbki materiału – dla osoby po siedemdziesiątce to niełatwe. Musiałem ostro popracować, by nauczyć się obsługi oprogramowania i zrozumieć je. A gdy już osiągnąłem pewien poziom umiejętności, stało się to całkiem przyjemne.
Działam głównie lokalnie. Odkąd przeszedłem na emeryturę, nie mogę sobie pozwolić na częste podróże, więc staram się robić niepospolite zdjęcia pospolitych gatunków. Zresztą jestem w tej korzystnej sytuacji, że mieszkam niedaleko wybrzeża Atlantyku i widuję dużo ptaków wędrownych.
Mój sprzęt to: Nikon Z9, Z8, 100–400 mm oraz 800 mm f 6.3 PF.
Powiązane tematy
Silke Hullmann
Csaba Tokolyi
Christopher Schlaf
Piotr Welcz
30.11.2020
Piotr Welcz
Zamykamy ten cykl prezentacji czytelniczych inspiracji materiałem, który przypomina nam o niezwykle ważnej rzeczy. Otóż trudno robić dobre i ciekawe zdjęcia, jeśli interesujemy się tylko fotografią. Pan Piotr Welcz kocha przyrodę i stara się ukazać na swoich zdjęciach jej piękno. Dzięki temu, że zdjęcia nie są dla niego najważniejsze, nie musi się spieszyć. Może spokojnie kontemplować naturę, cieszyć się chwilami spędzonymi z dala od miejskiego zgiełku. Jego prace są owocem tego zamiłowania.












