Ian Ford
Po raz pierwszy sięgnąłem po aparat fotograficzny jako nastolatek i szybko się wciągnąłem. W dużej mierze jestem samoukiem, inspirację czerpałem z wystaw, które odwiedzałem przez lata. Szczególny wpływ wywarła na mnie ekspozycja Wildlife Photographer of the Year w Londynie. Na początku skupiałem się na krajobrazach. Byłem jednym z pierwszych użytkowników aparatów bezlusterkowych i korzystam z nich do dziś.
Dzięki pracy przez ponad 30 lat w branży turystycznej miałem szanse odkryć wiele różnych miejsc z aparatem w ręku. Podróże te pogłębiły moją chęć uchwycenia niezwykłej przyrody i piękna natury. W ostatniej dekadzie skupiłem się na fotografii przyrodniczej, a sukcesy w konkursach pozwoliły mi założyć stronę internetową i sprzedawać swoje odbitki na całym świecie. To, co zaczęło się jako osobista pasja, przekształciło się w profesjonalną podróż i dało mi możliwość dzielenia się niezwykłymi chwilami z życia natury.
Największą inspiracją zawsze był dla mnie czas spędzony na łonie natury – obserwowanie piękna, dramatyzmu i delikatności dzikiej przyrody. Za najważniejszy element fotografii uważam szacunek: do zwierząt, ich środowiska i przywileju opowiadania ich historii. W terenie stale szukam najlepszego światła i wolę fotografować dziką przyrodę z poziomu oczu lub poniżej, co często oznacza zmianę pozycji ciała, a nawet zmianę położenia pojazdu, aby zyskać odpowiednią perspektywę. Dzięki coraz lepszemu autofokusowi mogę bardziej skoncentrować się na kompozycji, która moim zdaniem jest kluczem do tworzenia wyrazistych obrazów.
Dużą wagę przywiązuję również do edycji. Dobrze opracowany obraz może podnieść przeciętną klatkę do rangi czegoś wyjątkowego, a z drugiej strony – nawet najlepsze ujęcie może stracić na wartości bez starannej obróbki.
Obecnie nadal dużo podróżuję i fotografuję zwierzęta zarówno nad wodą, jak i pod wodą. Oferuję także kolekcjonerom z całego świata wydruki artystyczne moich prac.
Powiązane tematy
Cris Froese
24.09.2025
Cris Froese
Z natury jestem bardzo wrażliwy, a moje myślenie jest zagmatwane. Przekładając to na życie codzienne, można powiedzieć, że robienie rzeczy błahych przychodzi mi z ogromną trudnością, natomiast rzeczy niemożliwe robię od ręki :) I taka jest chyba idea nurtu w sztuce zwanego realizmem magicznym, tylko ja dodałem jeszcze do tego przedrostek „foto" i tworzę wyjątkowe obrazy.
Christopher Schlaf
Beverly Joubert
26.12.2019
Beverly Joubert
Beverly w fotografowaniu polega raczej na intuicji niż na technice. To osoba, która żyje w Afryce, oddycha nią, chłonie otwarte przestrzenie pełne dzikich kotów, słoni, zebr czy bulgoczących potoków magmy. Afryka to jej fotograficzna specjalność już od ponad 30 lat.



















