Sprawdzanie
Szeroki Kadr
Inspiracje: Ludzie | Studio i reklama | 03.01.2016 | Powiększ tekst:

Giennadij Czernomaszyncew

Droga do zostania zawodowym fotografem może być dosyć nietypowa. Tak jest w wypadku Giennadija Czernomaszyncewa: zaczął wcześnie, ale po drodze były studia inżynierskie, które rzucił, by pisać wiersze, a następnie grać na gitarze i komponować muzykę. Gdy miał 23 lata, został filmowcem i dopiero w wieku 36 lat zdecydował się na zawód fotografa.

Oto jak opisał swoją twórczość dla naszych czytelników:

Urodziłem się 23 lipca 1968 w Doniecku na Ukrainie, wówczas należącej do ZSRR. Zawsze podobała mi się fotografia – obrazy w magazynach modowych, czarno-białe zdjęcia reklamowe. W dzieciństwie dostałem od ojca świetny radziecki aparat dalmierzowy FED, będący radziecką wersją aparatu Leica. To była czysta magia, ale świadomość, że naprawdę świetne fotografie potrafią wywołać zupełnie inne odczucia niż zwykłe zdjęcia, nie pojawiła się od razu.

 Przez wiele lat pracowałem jako producent filmowy: stworzyłem trzysta spotów reklamowych i kilka filmów krótkometrażowych. Założyłem także studio filmowe. Duże grupy ludzi oraz wczesne wstawanie zaczęły mnie jednak męczyć, więc w wieku 36 lat, ku zaskoczeniu otoczenia, zdecydowałem się poświęcić fotografii. Pracuję aktualnie jako fotograf modowy, a także pełnię funkcję dyrektora artystycznego ukraińskiego magazynu „DOMINO”. Praca bez asystentów, potężnego oświetlenia i dziesiątek statywów jest mi o wiele bliższa. Ponieważ preferuję szybkie tempo pracy, najchętniej pracuję z profesjonalnymi modelami.

Nagość w fotografii jest dziś dużym problemem z uwagi na zacieranie się granicy pomiędzy nagością artystycznych aktów i pornografią. W moim odczuciu akty nie dotyczą seksu, lecz naturalnego piękna i dlatego wciąż zdają mi się jednym z najciekawszych światów zdjęciowych.

Nie lubię koloru. Uważam, że czarno-białe fotografie są ponadczasowe. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z lat 50., czy 60. Technologie nieustannie się zmieniają, a zdjęcia zrobione w tamtych czasach wciąż pozostają aktualne i wzbudzają te same uczucia i emocje. Zawsze inspirowały mnie prace Helmuta Newtona, Jeanloup Sieffa i Ralpha Gibsona. Duży kontrast, ziarnista faktura – to jest to, co lubię.

Jeśli chcesz zajmować się fotografią, musisz znać jej historię i szukać inspiracji u wielkich fotografików. Najważniejsze jednak, żebyś był przede wszystkim sobą. Musisz być przede wszystkim człowiekiem. Czytaj dobre książki, oglądaj dobre filmy, słuchaj dobrej muzyki. Nie czytaj żadnych blogów o fotografii. Żadnych!

Niedawno zająłem się fotografią cyfrową, ale wciąż nie poświęcam obróbce zdjęć zbyt wiele czasu. Staram się pozostać jak najbliżej realiów fotografii analogowej, nie przyglądam się zdjęciom na ekranie aparatu, robię tyle samo ujęć, na ile pozwoliłaby mi klasyczna klisza, a także daję sobie kilka dni przerwy pomiędzy uwiecznieniem obrazów a rozpoczęciem ich obróbki. Nie lubię sztucznego oświetlenia. Staram się korzystać ze światła zastanego.

Dodaj do schowka Komentarze: 0
Oznacz jako przeczytane
Masz propozycję inspiracji?: Napisz do nas
Oceń :

Komentarze

Dodaj komentarz

Ponieważ nie jesteś zalogowany, Twój wpis będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Dodaj swój post

muarta

Autoportret w tryptyku2018-12-12 01:19:50 muarta

Inspirujący wywiad i piękne zdjęcia.…

kamil.wlodarczyk

Anita Andrzejewska. Jestem kim jestem2018-12-11 15:48:41 kamil.wlodarczyk

Wyjątkowa fotografia , prace wspaniałe , profesjonalne i z impresją.…

bogdanw

Anita Andrzejewska. Jestem kim jestem2018-12-11 14:54:18 bogdanw

Wspaniale, że pracuje Pani na analogu!…

mondey

Anna Kawala Konik2018-12-10 16:13:39 mondey

pasja + miłość do psów = piękne zdjęcia :) Gratuluje Pani Aniu :)…