Francis Leroy
Ze stałą i niezaspokojoną ochotą poszukuję piękna – nie tego statycznego, czysto estetycznego, tylko takiego, które budzi, porusza, rezonuje. W swoim obiektywie staram się pokazać emocję ukrytą w chwili; wydobyć ciszę ze spojrzenia, wdzięk z krajobrazu, duszę z detalu, który da się dostrzec jedynie wówczas, gdy cierpliwie próbujesz spojrzeć inaczej.
Mój wzrok wędruje między niebem a ziemią. Szybuje w przestworzach, z których wszystko – pola, linie brzegowe, geometryczne rytmy – wygląda inaczej; potem zaś wracam do ludzkiej skali, intymnej perspektywy twarzy, gestu, miejsca, w którym mieszkamy. Bawię się teksturami, liniami, kontrastami, światłem… i tak powstają obrazy, które mówią nie tylko o tym, co widać, ale też o tym, co można poczuć.
Każde zdjęcie jest dla mnie fragmentem ciszy, zawieszonym oddechem. Czy to lot ptaków, czy ukryta ścieżka, twarz zobaczona na ułamek sekundy na uliczce w Bhaktapurze w Nepalu albo pole lnu drżące na wietrze – szukam zawsze tego samego: mgnienia, w którym piękno przekształca się w emocje.
Zapraszam do patrzenia w odmienny sposób, do czucia na głębszym poziomie. Do tego, by tak po prostu dać się poruszyć.
Moje obrazy nie mają na celu zamrozić rzeczywistości, lecz wydobywać szept piękna, gdy dotyka ono duszy: emocję, ulotną, a jednak wieczną.
Piasek, plaża, sen
Dawno, dawno temu była sobie plaża, która zniknie pod koniec tego wieku, podobnie jak – zapewne – połowa plaż na naszej planecie.
Ta plaża, granica pomiędzy lądem i morzem, stale wystawiona jest na ataki fal – zarówno tych prawdziwych, jak i fal turystów.
To niemy świadek zmiany klimatu.
Piasek poruszający się w rytm przypływów i odpływów przyciąga fale jeszcze bardziej bezwolnych i obojętnych ludzi.
Już wkrótce pozostanie wyłącznie we wspomnieniach.
Powiązane tematy
Adam Neuba
Thibaud Poirier
Roman Robroek
10.11.2022
Roman Robroek
Z wykorzystaniem wyłącznie światła zastanego Roman umie stworzyć bardzo realistyczne i pogłębione obrazy. Portretuje zarówno we wnętrzach, jak i w plenerze w otoczeniu charakterystycznym dla uwiecznianych obiektów – nie aranżuje planu zdjęciowego. Jest poszukiwaczem przygód.















