01 Wstęp
Najczęściej polecanym akcesorium fotograficznym jest statyw, który nie tylko umożliwia wykonanie nieporuszonych zdjęć przy długich czasach ekspozycji, ale też zachęca do przemyślanego komponowania kadrów. Przydaje się wtedy wężyk spustowy lub pilot zdalnego sterowania. W pewnych sytuacjach warto pójść jeszcze dalej… oddalając się znacznie bardziej od aparatu. Fotografując lustrzanką cyfrową i będąc wyposażonym w odpowiednie oprogramowanie (niekoniecznie płatne), możemy robić zdjęcia, siedząc wygodnie w fotelu przed ekranem komputera i zmieniając ustawienia aparatu za pomocą myszki i klawiatury.

W niektórych sytuacjach zdjęciowych zwykły pilot nie wystarczy i trzeba skorzystać z oprogramowania do zdalnego sterowania aparatem za pomocą komputera.
Pierwsze zastosowanie sprawdza się zwłaszcza w okolicznościach, w których fotograf ma pełną kontrolę nad fotografowaną sytuacją. Łączy się to z niezbyt wysokim tempem pracy – skoro zamierzamy dokładnie przyjrzeć się każdemu zdjęciu na ekranie komputera, kolejne ujęcie wykonamy raczej już po wnikliwej analizie pierwszego. Dlatego w ten sposób pracuje się najczęściej w studio, zwłaszcza gdy nad sesją pracuje cały zespół. Wtedy nie trzeba poprzestawać na samej tylko analizie – można się wziąć za wstępną obróbkę zdjęć na bieżąco. A jeśli gościem na sesji jest klient, dla którego powstają zdjęcia, możliwość obejrzenia fotografii na dużym ekranie komputera od razu po ich wykonaniu (a w zasadzie – jeszcze w trakcie ich powstawania) może na nim zrobić duże wrażenie. Niby mała rzecz, ale warto wykorzystać ten prosty trick psychologiczny.
Sterowanie aparatem za pośrednictwem komputera – wprowadzenie
- Tekst: Łukasz Kacperczyk O autorze
- Zdjęcia: Krystian Bielatowicz O autorze
- Zobacz: Dyskusje o tym temacie
02 Po co?
Zazwyczaj powodem podłączenia lustrzanki do komputera podczas fotografowania jest jedno z dwóch najczęstszych zastosowań:
– wykorzystanie ekranu komputera (wielokrotnie większego od wyświetlacza LCD znajdującego się na tylnej ściance aparatu) do precyzyjnej kontroli zdjęć w trakcie sesji pod kątem ostrości, kompozycji i innych aspektów, które trudno sprawdzić, wpatrując się w 3-calowy monitor aparatu (jak dobry i wysokorozdzielczy by nie był). Jeśli fotograf pracuje w zespole, komputer można wykorzystać do natychmiastowej wstępnej obróbki fotografii;
– sterowanie aparatem z poziomu komputera. Najnowsze lustrzanki cyfrowe, które wyposażono w funkcję podglądu na żywo, pozwalają na w pełni komfortowe fotografowanie z oddalenia, bez konieczności zmiany parametrów bezpośrednio w aparacie.

Kiedy fotografujemy płochliwe zwierzęta, możliwość ukrycia aparatu i zdalnego wyzwolenia migawki jest nieoceniona.
Druga opcja przydaje się, gdy fotografowany obiekt jest całkowicie statyczny, a fotografowanie opiera się na wykonaniu wielu ujęć tej samej sceny, przy różnych ustawieniach, np. gdy fotografujemy martwą naturę lub produkty w studio. Wtedy możliwość skorzystania z wygodnego fotela i zmiany wszystkich parametrów zdjęciowych z poziomu komputera to błogosławieństwo. Jednak sytuacją, w której najczęściej wykorzystuje się możliwość sterowania funkcjami aparatu za pomocą komputera, jest fotografowanie przyrody – kiedy aparat stoi zamaskowany w pobliżu miejsca bytowania jakiegoś płochliwego zwierzęcia, a fotograf wyzwala migawkę z ukrycia, kontrolując kadr na ekranie laptopa. Taka opcja przydaje się też, gdy chcemy zrobić sobie autoportret lub np. udokumentować etapy rozwoju jakiejś rośliny, w czym pomoże funkcja automatycznego wyzwalania migawki z określonym interwałem czasowym.
Zaletą obu rozwiązań jest to, że zdjęcia mogą być automatycznie zapisywane na twardym dysku komputera, który pomieści ich znacznie więcej niż najpojemniejsza karta pamięci. Nie wolno też zapomnieć o plusach tworzenia natychmiastowej kopii bezpieczeństwa na wypadek, gdyby nośnik pamięci wykorzystany w aparacie zawiódł w trakcie sesji.
03 Czym?
Niezbędny będzie oczywiście aparat, statyw (konieczny do unieruchomienia aparatu i utrzymania odpowiedniej kompozycji kadru), komputer przenośny (chyba że będziemy fotografowali w studio) i odpowiednie oprogramowanie. Podstawowe kryteria wyboru aplikacji są dwa: pierwsze każe nam odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy gotowi za nią zapłacić. Drugie dotyczy funkcjonalności. Oba są ze sobą powiązane. Wśród darmowych programów znacznie więcej jest aplikacji umożliwiających natychmiastowy transfer zdjęcia do komputera i jego dokładną analizę, niż takich, które pozwalają na zdalne sterowanie najważniejszymi funkcjami aparatu. W tym drugim wypadku kluczowa jest kompatybilność. Niektórzy producenci dołączają do swoich zaawansowanych lustrzanek odpowiednią darmową aplikację, inni (jak np. Nikon) mają w swojej ofercie płatny software.
Jeśli chodzi o kompatybilność, z darmowym oprogramowaniem nie ma żadnych problemów. Po pierwsze – takie programy oferują zazwyczaj niezbyt rozbudowaną funkcjonalność, która nie wymaga stosowania najnowszych aparatów. Po drugie – instalując program, za który nic nie płacimy, niczym nie ryzykujemy. Inaczej jest w przypadku płatnych aplikacji. Zanim zdecydujemy się wydać ciężko zarobione pieniądze (a w internecie kupuje się nadzwyczaj łatwo…), warto pobrać próbną lub demonstracyjną wersję programu i sprawdzić, czy na pewno jest odpowiednia dla naszego aparatu i czy zapewnia funkcjonalność, na której nam zależy. Użytkownicy najnowszych lustrzanek cyfrowych wyposażonych w tryb LiveView powinni sprawdzić, czy dany program pozwala na pracę w trybie podglądu na żywo, ponieważ dopiero ta funkcja umożliwia całkowicie zdalne fotografowanie i sterowanie aparatem za pośrednictwem komputera. Aplikacje niezwiązane z producentami aparatów oferują dość szeroką kompatybilność z modelami różnych marek. Jak można się domyślać, z kolei programy firmowane markami producentów aparatów (jak Nikon lub Canon) działają wyłącznie ze sprzętem spod tego samego znaku.
Propozycja Nikona

Jeśli chodzi o konkretne rozwiązania, jak zwykle wspomnę o ofercie Nikona. Stworzony przez tę firmę program Camera Control Pro 2 pozwala na pełną zdalną kontrolę nad funkcjami aparatu takimi jak m.in.: przysłona, czas otwarcia migawki, tryb ekspozycji, aktywny punkt autofocusa i oczywiście wyzwalanie migawki. Pełne wsparcie dla trybu LiveView i możliwość bezprzewodowej komunikacji między lustrzanką (wyposażoną w bezprzewodowy przekaźnik WT-2, WT-3 lub WT-4) a komputerem to wisienka na torcie. Minusem jest tylko fakt, że za to bogactwo możliwości trzeba zapłacić, no ale coś za coś.
Duże znaczenie ma nie tylko nasz aparat, ale też system operacyjny komputera, którego używamy. To ważny czynnik nie tylko dlatego, że niektóre aplikacje są dostępne tylko na jeden system – większość pracuje w środowisku Windows, część w Mac OSX, a najmniejszy wybór mają zwolennicy Linuksa. Warto zwrócić uwagę na funkcje, które oferuje dana wersja, ponieważ nawet jeśli program ma np. wersję na Windows i Mac OSX, to często różnią się one funkcjonalnością. Zazwyczaj nie są to różnice znaczące, ale i tak lepiej nie polegać na specyfikacjach technicznych i wypróbować program samodzielnie.
Wybór aplikacji w pewnym stopniu determinuje sposób, w jaki połączymy aparat z komputerem i vice versa. Najbardziej zaawansowane programy (w tym np. płatny Nikon Camera Control 2 i darmowy Sofortbild na Maca) nie wymagają nawet przewodów, ponieważ współpracują z modułami WiFi dostępnymi do lustrzanek z najwyższej półki. To najwygodniejszy, choć jednocześnie najdroższy sposób przekazywania danych na linii aparat-komputer. Przewody USB sprawiają co prawda, że fotograf ma w swoisty sposób związane ręce, ale też nie łączą się z dodatkowymi kosztami – wystarczy ewentualna inwestycja w odpowiednie oprogramowanie.
Na koniec jedno przypomnienie, tak na wszelki wypadek. Wybierając się na zdjęcia w terenie, nie zapomnijmy o pełnym naładowaniu akumulatora komputera. W przeciwnym razie nasza próba zdalnego sterowania aparatem może się zakończyć znacznie wcześniej, niżbyśmy sobie życzyli…
Jak widać, niniejszy artykuł to tylko pobieżne wprowadzenie do tematu, mające zachęcić czytelników do spróbowania swoich sił w fotografowaniu na odległość. Mam nadzieję, że udało mi się was choć trochę przekonać, iż nie taki diabeł straszny, jak go malują. Na początek wystarczy lustrzanka, statyw, komputer, darmowe oprogramowanie i oczywiście pomysł na zdjęcie, które najłatwiej wykonać właśnie w taki sposób. Do dzieła!
Dyskusje o tym temaciePorozmawiaj z innymi
panjacek napisał:2009-09-06 01:55 | Zgłoś moderatorowiZ darmowych programów do sterowania Nikonów jest Sofortbild (d. Nikon Control Beta 2) niestety tylko pod MacOS ( www.sofortbildapp.com ), a pod poczciwego Win XP i Vista bardziej surowy DCamCapture ( http://www.bernd-peretzke.de/index.php?option=com_content&view=article&id=6:dcamcapture-engl&catid=1:software&Itemid=3 ). Na podanych stronach opisy z jakimi aparatami działają i co potrafią zrobić.lokiec napisał:2009-09-06 19:57 | Zgłoś moderatorowiAha. ok. Dziekuje bardzo:)luigiluib napisał:2009-11-22 22:42 | Zgłoś moderatorowiWłaśnie przetestowałem na kilku ujęciach sterowanie za pośrednictwem komputera. I jest pozytywnie. Zwłaszcza jeśli chodzi o zdjęcia z opóźnieniem czasowym- zwłaszcza jeśli chodzi o auto-fokus przed strzałem. Plus. Tylko szkoda że taki drogi ten nikonowski Camera Control ;)Nikon40 napisał:2010-04-28 18:30 | Zgłoś moderatorowino i pobawiłem się tym systemem nikona i całkiem ciekawa sytuacja tylko ciężko ustawić na kompie lepiej ustawiać na aparacie a oglądać bezpośrednio na kompie |
|||||||||
| Nikon d3000 | 4 postów, ostatni dodany 17.04.2010, 23:15 przezagany | ||||||||



