02 Budowa mechaniczna korpusu
Każdy aparat (cyfrowy, analogowy, małoobrazkowy, średnio- lub wielkoformatowy) jest przede wszystkim idealnie zaciemnionym pudełkiem, które z jednej strony ma obiektyw rzucający obraz. Z drugiej znajduje się materiał światłoczuły, który ten obraz rejestruje: film lub matryca.
W wypadku lustrzanek, przeznaczonych dla różnych użytkowników i stosowanych w różnych warunkach, niezwykle istotna jest mechaniczna wytrzymałość pudełka, zwanego fachowo komorą lustra. Obecnie szkielet lustrzanki wykonuje się jako ciśnieniowy odlew ze stopu zwanego silumin. Jego głównym składnikiem jest lekkie i wytrzymałe aluminium, ale stop ten jest znacznie odporniejszy na utlenianie się niż czyste aluminium, co ma istotne znaczenie dla trwałości aparatu.
Dlaczego odlew? W ten sposób powstaje jednoelementowa struktura przestrzenna, wyróżniająca się ogromną sztywnością. Jest znacznie sztywniejsza niż konstrukcja o podobnym kształcie, ale skręcona śrubkami z pojedynczych płaskich elementów. Wyraźnie więc widać, że struktura lustrzanek w pewnym sensie wzoruje się na budowie karoserii samochodowej, która poprzez odpowiednią sztywność nadwozia gwarantuje bezpieczeństwo pasażerom. W lustrzance takich „pasażerów” jest sporo: matryca światłoczuła (przez niektórych producentów wyposażona w precyzyjny, ale delikatny mechanizm stabilizacji obrazu), mechanizm migawki, dziesiątki płytek z obwodami drukowanymi, monitor LCD, wyświetlacze LCD, gniazdo kart pamięci i wiele innych. To wystarczający powód, by zapewnić lustrzance mechaniczną solidność. Oczywiście wygląd szkieletu aparatu zależy od jego przeznaczenia. W prostych modelach amatorskich, które zwykle nie podlegają silnym obciążeniom i nie są stosowane z ciężkimi obiektywami, szkielet korpusu jest znacznie cieńszy i zredukowany do najpotrzebniejszych tylko elementów. W aparatach zawodowych, które muszą przetrwać wszystko i wszędzie, szkielet jest bardziej masywny. Inne gabaryty wpływają oczywiście zarówno na masę, jak i na cenę lustrzanki, ale „pancerność” korpusu jest zawsze dostosowana do jego przeznaczenia.
Poza szkieletem lustrzanki ważne funkcje spełnia również jej zewnętrzne poszycie. Po pierwsze – zapewnia odpowiednią ergonomię. O ile lustrzanki budowane do lat 80. ubiegłego wieku były po prostu kanciastymi puszkami, to późniejsze konstrukcje powoli zaczęły dopasowywać się do kształtu i rozmiarów ludzkiej dłoni. Odpowiednio wymodelowane powierzchnie, wykończone właściwą fakturą gwarantują, że aparat dobrze leży w ręku, wygodnie trzyma się go przy oku, a wszystkie elementy obsługi zostały odpowiednio rozmieszczone. Dobra ergonomia to także szybki dostęp do komory akumulatora i gniazda kart pamięci.
Kolejną istotną funkcją zewnętrznej obudowy jest ochrona wnętrza aparatu przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, szczególnie takimi jak kurz i wilgoć. Na nic bowiem zda się bardzo wytrzymały korpus, jeśli elektronika aparatu zostanie uszkodzona przez zwarcia wywołane wilgocią lub zdjęcia będą rejestrowane przez zabrudzoną kurzem matrycę. O ile w prostych lustrzankach szczelność zapewnia jedynie odpowiednio ciasne spasowanie sąsiadujących ze sobą elementów, o tyle w lustrzankach bardziej zaawansowanych producenci nie szczędzą wysiłków, by każde połączenie, przełącznik, przycisk i pokrętło zostało zabezpieczone odpowiednią uszczelką. Nie możemy oczywiście mówić o wodoszczelności, niemniej każda lustrzanka z wyższej półki bez problemów zniesie sesję fotograficzną w ulewnym deszczu.