Szeroki Kadr – serwis edukacyjny poświęcony fotografii Strona główna

Wstęp

Z technicznego punktu   widzenia,  jedną
z najważniejszych decyzji, które należy podjąć podczas fotografowania, jest ustalenie, ile światła powinno dotrzeć do materiału światłoczułego (w przypadku cyfry – przetwornika obrazowego, czyli matrycy). Za regulację ilości światła wpuszczanego do środka aparatu odpowiadają dwie zmienne – czas otwarcia migawki i wielkość otworu przysłony. Najpierw jednak musimy zmierzyć oświetlenie fotografowanej sceny i odpowiednio zinterpretować wyniki, świa- domie wybierając rodzaj pomiaru. Aparaty cyfrowe umożliwiają użytkownikowi korzystanie z trzech podstawowych sposobów pomiaru światła: matrycowego, centralnie ważonego i pun- ktowego. Każdy ma wady i zalety, i każdy sprawdza się w innych okolicznościach. To do fotografa należy wybór trybu najlepszego dla danej sytuacji i to on bierze odpowiedzialność za rezultaty. Dlatego poznanie możliwości różnych opcji i nauka ich zastosowania jest tak ważna

Tryby pomiaru światła

Nazwy trybów pomiaru światła (zwanych też czasem nieprawidłowo trybami pomiaru ekspozycji) to skrótowe opisy zasady ich działania. Dlatego, kiedy raz dowiemy się, na czym polega dany tryb, nie będziemy mieli problemów z jego identyfikacją w przyszłości.

Tryb matrycowy

Tryb matrycowy to naj- częściej używany spo- sób pomiaru oświetle- nia wbudowanego w aparat. Nazywany jest także wielosegment- owym, ewaluacyjnym lub wielopunktowym (choć ostatnie określenie tradycyjnie oznacza coś innego). Podstawą matry- cowego pomiaru światła jest porównanie informacji o natężeniu światła w różnych częściach kadru. Aparat mierzy jasność w wie- lu punktach, porównuje rozkład jasności z wbudowaną bazą da- nych i za pomocą skomplikowanych algorytmów oblicza, jaka kombinacja czasu i przysłony da najlepsze rezultaty dla wybranej czułości. Aparat tak dobierze parametry ekspozycji, żeby zdjęcie było równomiernie naświetlone –  nie miało  przepalonych świateł
i niedoświetlonych cieni. Dużym plusem takiego rozwiązania jest wygoda, ponieważ w wielu typowych sytua-cjach system poradzi sobie bez problemu, umożliwiając fotografującemu skupienie się na kadrowaniu i uchwyceniu chwili. Minusem jest jego nieprzewidywalność oraz brak bezpośredniego wglądu w mechanizm działania. Ponieważ aparat za każdym razem porównuje fotografowaną scenę ze swoją bazą danych, nigdy nie możemy mieć pewności, jak się zachowa. A w świadomej fotografii przewidywalność wyników to podstawa. Do tego nie zawsze (a właściwie – rzadko) możliwe jest dobranie takich parametrów ekspozycji (czas i przysłona), żeby udało się zachować szczegóły zarówno w światłach, jak i w głębokich cieniach. Wtedy przydaje się tryb, którego działanie można przewidzieć, czyli pomiar centralnie ważony i punktowy.

Matrycowy pomiar światła znakomicie sprawdza się w większości sytuacji. Równe światło jak na zdjęciu powyżej to dla niego żadne wyzwanie.

Tryb centralnie ważony

Tryb centralnie ważony, zwany też trybem centralnym, to spadek po fotografii analogowej, rodzaj pomiaru światła – najpopular- niejszy przez dziesięciolecia, do czasu stworzenia pierwszych systemów matrycowych. W tym trybie mierzymy natężenie świa- tła w całym kadrze, nadając jednocześnie większe znaczenie (wagę) centrum klatki. Podczas określania przez automat najle- pszej kombinacji czasu i przysłony brana jest pod uwagę ilość światła w poszczególnych częściach kadru, ale im dalej od cent- rum, tym wartość odczytu ma mniejsze znaczenie. W zależności od producenta stosunek centrum do obrzeży klatki może być różny; kiedyś często stosowanym rozwiązaniem było ok. 60 : 40.

Znaczy to że przy dobieraniu parametrów ekspozycji jasność centrum ma wagę 60%, a brzegów – 40% (w Nikonie D60 cent- rum ma wagę 75%). Zaletą pomiaru centralnie ważonego jest przewidywalność   rezultatów. Kiedy   już się z nim  zaznajomimy,
z łatwością będziemy potrafili powiedzieć, jak się zachowa w da- nej sytuacji, i ewentualnie skorygować odczyt za pomocą blokady lub kompensacji ekspozycji (patrz ramka). Tryb centralnie ważony nie sprawdza się natomiast jako domyślne ustawienie do łatwego i szybkiego „pstrykania”, chyba że wszystkie nasze zdjęcia mają najważniejszy obiekt w centrum kadru. Oczywiście, nie zachęcamy do takiego fotografowania.

Centralna kompozycja to prawdziwy żywioł pomiaru centralnie ważonego, który dzięki przewidywalności rezultatów sprawdza się również w połączeniu z techniką blokady ekspozycji i przekomponowywania.

Tryb punktowy

Tryb punktowy to wyższa szkoła jazdy. Po wybraniu tej opcji aparat mierzy natężenie światła w jednym punkcie – zazwyczaj jest to pole centralne, ale w niektórych modelach użytkownik może wybrać niemal dowolne położenie na powierzchni klatki lub powiązać punkt pomiaru z punktem ostrości (to bardzo wygodne rozwiązanie). Dzięki zawężeniu pomiaru do kilku procent kadru (w przywoływanym już wcześniej jako przykład Nikonie D60 wartość ta wynosi ok. 2,5%) jesteśmy w stanie precyzyjnie określić natężenie światła w najbardziej nas interesującym miejscu zdjęcia i dobrać parametry ekspozycji tak, by osiągnąć pożądany efekt. Pomiarowi punktowemu niestraszne jest ani kontrastowe oświetlenie (choćby podczas fotografowania pod światło), ani silne źródła światła, które mogłyby zmylić tryb matrycowy czy centralnie ważony. Dla wartości odczytu najważniejsze jest miejsce, na które skierujemy punkt pomiarowy. Dzięki przeprowadzeniu pomiaru kolejno w kilku partiach obrazu zaawansowani amatorzy fotografii mogą korzystać z pomiaru punktowego w celu określenia rozpiętości tonalnej fotografowanej sceny, ale to temat na osobny artykuł. Zalety punktowego pomiaru światła są jednocześnie jego wadami. Pomiar z niewielkiego wycinka kadru nie bierze pod

uwagę tego, co się dzieje w reszcie zdjęcia, często nie mniej ważnej niż główny motyw. Łatwo wtedy o zdjęcie niedoświetlone lub prześwietlone, ponieważ odczyt z głównego obiektu zdominuje całe zdjęcie. Dlatego ten tryb jest zalecany osobom, które fotografują już w pełni świadomie i mogą celowo dążyć do „nieprawidłowego” naświetlenia zdjęcia. Trudność tego rozwiązania polega na tym, że to już nie aparat, a fotograf podejmuje decyzję dotyczącą dobrania odpowiednich parametrów ekspozycji, wybierając punkt, w którym mierzy światło. Dlatego do skutecznego stosowania trybu punktowego pomiaru światła niezbędne jest zrozumienie zagadnienia średniej szarości (18%) i sposobu działania światłomierza (patrz ramka).

Jak widać, każdy z rodzajów pomiaru światła ma swoje zastosowanie i sprawdza się w innej sytuacji: matrycowy pozwala na łatwe i w miarę bezpieczne fotografowanie, centralnie ważony daje większą kontrolę użytkownikowi, a punktowy jest przeznaczony do zadań specjalnych. Pamiętajmy – jeśli nie jesteśmy zadowoleni z rezultatów, to nie światłomierz się pomylił, lecz fotograf, który z niego korzystał.

Pomiar punktowy pozwala prawidłowo (czyli w tym wypadku: kreatywnie) naświetlić zdjęcie nawet w takich trudnych warunkach oświetleniowych.

Warto pamiętać, że jeden z najpopularniejszych sposobów radzenia sobie z ułomnością automatyki parametrów ekspozycji, czyli blokada ekspozycji (kiedy po naciśnięciu spustu migawki do połowy następuje przekomponowanie kadru), nie sprawdza się w pomiarze matrycowym. Całe założenie blokady ekspozycji opiera się na tym, że użytkownik jest w stanie przewidzieć, jak zachowa się system pomiaru światła. Tymczasem w przypadku trybu matrycowego nie możemy mieć pewności – zapisujemy w pa- mięci aparatu zestaw ustawień, które zostały dobrane do pierwotnego kadru i które mogą się nie nadawać do kadru ostatecznego (po przekomponowaniu). Jeśli już korzystamy z pomiaru wielosegmentowego, zdajmy się na niego w całości. Nie po to inżynierowie producenta aparatu męczyli się, by system sprawdzał się w trudnych warunkach, żebyśmy potem nie korzystali z owoców ich pracy. Należy pamiętać, że dzięki dobieraniu parametrów do każdej sceny z osobna pomiar matrycowy ma szansę nas zaskoczyć i poradzić sobie z trudnym ujęciem. Dajmy mu szansę lub skorzystajmy z trybu centralnie ważonego albo punktowego.

Światłomierz, czy to wbudowany w aparat, czy też zewnętrzny, nie widzi świata tak jak my. Tak naprawdę nie mierzy też bezwzględnego natężenia światła. Odczyt  informuje  użytkownika
o ilości światła odbitego od fotografowanego przedmiotu. Światłomierz jest skalibrowany do pomiaru światła odbitego od obiektu o jasności na poziomie tzw. średniej szarości (18%). Dlatego wszystko traktuje jakby było szare i podaje takie wartości parametrów ekspozycji, które zapewnią oddanie tej osiemna- stoprocentowej szarości na zdjęciu – nawet jeśli fotografujemy czarnego kota w kopalni czy polarnego niedźwiedzia na śniegu. Wymusza to na użytkowniku dokonywanie pomiaru (czy to w try- bie centralnie ważonym, czy też punktowym) na obiektach o jasności zbliżonej do średniej szarości lub wprowadzanie korekty ekspozycji. W trybie pomiaru punktowego, jeśli chcemy, by czarne ubranie wyszło na zdjęciu w głębokiej czerni, należy albo wycelować punkt pomiarowy na główny obiekt i wprowadzić ujemną korektę ekspozycji (ponieważ światłomierz będzie się starał rozjaśnić czerń do szarości), albo zmierzyć światło w takim miejscu kadru, które jest oświetlone podobnie jak model, ale jego poziom jasności jest zbliżony do szarości 18%.

Niektórzy polecają stosowanie tzw. szarej karty, która w każdej sytuacji zapewni nam wzór dla światłomierza. Jednak w fotografii cyfrowej, dzięki możliwości natychmiastowego obejrzenia zdjęcia po jego wykonaniu i funkcji histogramu, to akcesorium stało się niepotrzebne.

Warto wiedzieć

W najprostszych aparatach kompaktowych pomiar światła jest zwykle powiązany z punktem AF, dzięki czemu fotografowany obiekt (na który ustawiamy ostrość) zostanie właściwie naświetlony. Modele bardziej zaawansowane pozwalają o powiązaniu pomiaru światła z punktem ostrości użytkownikowi.

W aparatach cyfrowych marki Nikon tryb pomiaru światła wybiera się w Menu fotografowania w polu Pomiar światła. Niektóre modele umożliwiają też dostęp do tej opcji bezpośrednio z przycisku lub pokrętła na obudowie (jak w lu- strzance D300), albo za pomocą nawigacji po wyświetlaczu LCD.

W trybie pomiaru matrycowego siatka punktów pomia- rowych - zwana też matrycą, stąd nazwa - pokrywa większość powierzchni klatki. W amatorskiej lustrzance Nikon D60 tych pól jest aż 420, ale zazwyczaj producenci ograniczają się do kilku, kilkunastu a najwyżej kilkudziesięciu pól pomiarowych.

Ćwiczenia

Wypełnij kadr czarną powierzchnią i sfotografuj ją w automatyce ekspozycji. Następnie, w tym samym oświetleniu, powtórz zdjęcie, ale tym razem z powierzchnią białą (np. kartką papieru). Porównaj rezultaty.

Jeżeli zapoznałeś się z tym
tematem oznacz go jako

Swoje postępy możesz monitorować tutaj

Ocena artykułu

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dyskusje o tym temacie Zwiń Pomoc

admin 1 2 3 4 5
2008.08.17 13:23

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Tryby pomiaru światła w Fuji"


2008.08.17 13:23   bartek.drazczyk
Znaczna większość aparatów Fujifilm oferuje trzy tryby pomiary światła: Multi (matrycowy) Spot(punktowy) oraz AVERAGE Właśnie tego ostatniego dotyczy moje pytanie- czy jest to tryb centralnie ważony, czy też jakaś jego wariacja, która wszystkim polom światłomierza nadaje identyczną wagę? Nic na ten temat nie znalazłem w instrukcjach aparatów dostępnych w internecie.

2008.08.18 12:08   partofme
Average to będzie dokładnie to samo, co środkowy. Czyli waga głównie na środek kadru.

admin 1 2 3 4 5
2008.09.15 13:43

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Jaki pomar światła wybrać"


2008.09.15 13:43   marzlot
Nie mam pojęcia, który wybrać pomiar światła w przypadku fotografowania pary ślubnej w plenerze. Chodzi mi o to aby suknia panny młodej nie była jaskrawa, żeby nie świeciła światłem odbitym... Jeśli możecie mi w jakiś sposób pomóc z góry dziękuje:) Mam jeszcze jedno pytanie, a właściwie prośbę, nie wiedziałem, w którym dziale ją napisać więc pisze dwa w jednym. Czy moglibyście mnie trochę nakierować na to abym wpadł na pomysł modernistycznej sesji plenerowej ślubnej? Nie chodzi mi o gotowe pomysły, tylko o jakieś lekkie nakierowanie na właściwy trop:)

2008.09.15 19:55   Robert_Jedliński
marzlot najpierw odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie. Wszystko zależy gdzie robisz zdjęcia, jakie jest światło itp. Ale głównie, przynajmniej ja tak robię, używam światła punktowego. Pomiar robię na to co chcę by odpowiednio doświetlone było i po sprawie. Chyba że masz straszną różnicę światła w kadrze, to centralnie ważony. Odpowiedź na drugie pytanie ... jest trudna, albo prosta zarazem. Tyle ile ludzi tyle pomysłów. No i kwestia na ile "wyluzowana" jest para młoda. Ja uwielbiam zdjęcia ślubne w opuszczonych budynkach, na dworcu, w zbożu. Trzeba kombinować.

2008.10.04 12:53   asim
Nie jestem profesjonalistą w tym temacie ,ale kiedy już fotografuję kogoś na zlecenie lub prośbę najczęściej kieruję się jego wizerunkiem jaki odebrałem po pierwszych kontaktach z tą osobą i umieszczam ją w takiej scenerii która doda innego , nowego kontrastu tej osobie. Może to jest dobra podpowiedź. np. jeśli obiekt jest ponurakiem to wstawiam go w kadr, który jest jego zupełnym przeciwieństwem, i oceniam czy nie przesadziłem.

2009.01.30 14:37   andrzej65
jak wyzwolić sb 28 lampą sb 900, 900 wyzwalam comanderem z d 80 i co dalej. dziękuje.

admin 1 2 3 4 5
2008.09.29 20:58

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "matrycowy w D80"


2008.09.29 20:58   eskade1
Czy szanowna firma Nikon może wypowiedzieć się na temat znanego userom pomiaru matrycowego w D80? :>

2008.09.30 15:13   alchemik
doskonale wiedzą o problemie z tym pomiarem i pewnie bez problemu mogliby poprawić firmware, ale po co skoro mają już następcę i lepiej żeby użytkownicy kupili teraz D90 zamiast poprawiać D80. poza tym skoro do teh\j pory tego nie zrobili to i nie zrobią

2008.10.01 23:02   Thorn
Ale w czym Wy widzicie problem z pomiarem w D80? Mam właśnie D80 i jakoś nie mam problemów z robieniem zdjęć na matrycowym...

2008.10.02 19:16   mk
Też mam D80 i też nie widzę problemu z tym pomiarem.

2008.10.04 12:48   asim
Witam ,również jestem posiadaczem D80 i nie zauważyłem większych problemów (lub zbyt często zwalam je na siebie:) ale chętnie zapoznam się z obiektywną opinią.

2008.10.04 16:34   krzysiobax
Czyli trzeba osobno łapać AE i AF ? Jeżeli tak, to po co matrycowy

2008.10.09 19:12   kyrbokeszel
Bardzo dobre pytanie zadał eskadel (pozdrawiam). Też mam D80 (uważam, że to super konstrukcja). Właśnie na pytanie eskadela odpowiada ten poradnik. Po to mamy możliwość ustawień pomiaru matrycowego lub punktowego aby wybrać właściwy tryb dla żądanej ekspozycji. Poradnik podpowiada, kiedy zdać się na matrycowy (kiedy chcemy mieć optymalnie zmierzoną ekspozycję całego kadru widzianego przez obiektyw-procesor ma zaprogramowanych ileś tysięcy kombinacji optymalnego doboru ekspozycji). Jeżeli jednak chcemy wyeksponować tylko część kadru, np. osobę na jasnym tle , to posługujmy się pomiarem punktowy. Po to jest przycisk szybkiego dostępu do zmiany trybu pomiaru światła aby z niego mądrze korzystać. Stosując zasady poradnika D80 sprawdzi się dobrze w każdym trybie. Ale jak nam szczególnie zależy na fotkach to ustawmy zapis RAW + Fine. RAW-y pięknie można jeszcze poddać obróbce.

2008.10.10 16:47   velaskez
Oj ludzie. Akurat co do problemu z matrycowym w D80 to radzę nie zaczynać tematu. Jest to istna puszka pandory. Akurat problem istnieje, w większości egzemplarzy. Polega na notorycznym przepalaniu zdjęć o 0.7ev. Jak tego nie widzicie ustawcie korekcje ekspozycji na -0.7 i obejrzyjcie te zdjęcia. Są lepiej naświetlone, bez przepałów. Radzę poczytać na forum Nikona o tym. Swego czasu Zbigniew założył wątek i rozpętała się burza. Wątek gigant... http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=12135 Pozdrawiam, Maciek

admin 1 2 3 4 5
2008.10.04 17:30

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Tutaj wpisz temat rozpoczynanej dyskusji."


2008.10.04 17:30   padre77
Tutaj wpisz treść posta.

2008.10.08 11:15   MarkRes
Gorąco Witam ! Mam następujący problem dotyczący robienia zdjęć z lampą błyskową aparatem Fujii FinePix S5800.Jak wiadomo zdjęcia robione z flashem tym aparatem nie wychodzą najlepiej , pomimo tz."inteligentnego trybu lampy". Przeglądając poradnik - skądinąd bardzo ciekawy - na stronie www.foto.jasiu.pl/08.html dowiedziałem się bardzo ciekawych rzeczy o wykorzystaniu światła lampy odbitego , doświetlającego , rozciągania w czasie i.t.p. Jednak tam są opisy dotyczące lustrzanek Nikona , Cannona , anie kompaktów , które mają wbudowaną lampę. Chcę kupić fotocelę , drugą lampę i dyfuzor uniwersalny do lamp wbudowanych. I teraz nie nie bardzo wiem jak się do tego zabrać. 1) Czy stosując lampę w moim aparacie z założonym dyfuzorem trzeba zmniejszyć siłę błysku ? 2) Czy pomimo użytego dyfuzora i zmniejszenia kompensacji błysku - błysk lampy głównej nie będzie dominujący t.z. niwelujący częściowo błysk lampy slave ustawionej np. na boczną ścianę celem uzyskania oświetlenia rozproszonego ? Jeżeli ktoś mógłby mi coś w tym temacie podpowiedzieć to będę bardzo wdzięczny. Z poważaniem Marek R.

admin 1 2 3 4 5
2008.10.08 11:20

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Zdjęcia z lampą błyskową Fujii S5800"


2008.10.08 11:20   MarkRes
Gorąco Witam ! Mam następujący problem dotyczący robienia zdjęć z lampą błyskową aparatem Fujii FinePix S5800.Jak wiadomo zdjęcia robione z flashem tym aparatem nie wychodzą najlepiej , pomimo tz."inteligentnego trybu lampy". Przeglądając poradnik - skądinąd bardzo ciekawy - na stronie www.foto.jasiu.pl/08.html dowiedziałem się bardzo ciekawych rzeczy o wykorzystaniu światła lampy odbitego , doświetlającego , rozciągania w czasie i.t.p. Jednak tam są opisy dotyczące lustrzanek Nikona , Cannona , anie kompaktów , które mają wbudowaną lampę. Chcę kupić fotocelę , drugą lampę i dyfuzor uniwersalny do lamp wbudowanych. I teraz nie nie bardzo wiem jak się do tego zabrać. 1) Czy stosując lampę w moim aparacie z założonym dyfuzorem trzeba zmniejszyć siłę błysku ? 2) Czy pomimo użytego dyfuzora i zmniejszenia kompensacji błysku - błysk lampy głównej nie będzie dominujący t.z. niwelujący częściowo błysk lampy slave ustawionej np. na boczną ścianę celem uzyskania oświetlenia rozproszonego ? Jeżeli ktoś mógłby mi coś w tym temacie podpowiedzieć to będę bardzo wdzięczny. Z poważaniem Marek R.

admin 1 2 3 4 5
2009.01.27 18:09

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Pomiar światła......"


2009.01.27 18:09   Glazer
Witam. :) Kompletnie nie rozumiem opisanego tematu... Mam nadzieje ,że ktoś zechce dokładnie mi go wytłumaczyć. Po pierwsze w moim aparacie; Nikon D70; (a wlasciwie moj to on jest wtedy tylko ,kiedy go pozyczam od siostry ale nie wazne). Nie moge znalezc w menu, funkcji ustawienia pomiaru światła. ( jest tylko przycisk skrótowy na obudowie). Po drugie wogóle nie wiem jak stosować ów pomiar... Skoro ustalic jego rodzaj moge tylko w trybie manualnym, to jaki jest wogole sens skoro w tym trybie samemu dobieram "czas" i "przysłone". Czy nie powinno wyświetlać mi gdzieś wyników takiego pomiaru? Jak wogóle zrobić taki pomiar? Pzdr.

2009.01.27 18:30   saszanh
witam, jestem posiadaczem d70s, na początek zapytam czy masz instrukcję do swojego (siostry) aparatu jesli tak to odpowiedz znajdziesz w rozdziale ekspozycja/pomiar światła. Jesli nie to naciśnij przycisk który juz znalazłeś i kręć pokrętłem migawki trzymając przycisk patrz na górny wyświetlacz- pomiar punktowy bedzie sygnalizowany okienkiem z kropką, skoncentrowany kropką z nawiasami, matrycowy kropką i narożnikami,

2009.01.27 21:58   Glazer
Dzieki za odpowiedź :). Jednak do tego udało mi sie dojść jakoś samemu... Bardziej zależy mi na wytłumaczeniu kwestii "pomiaru światła" nie tak jak jest w poradniku co jest co.... tylko jak to działa, na czym to polega, jak to zastosować.... tak jak spytałem sie w swoim poprzednim poscie.

2009.01.27 23:18   Glazer
Miałeś racje, sciagnałem instrukcje i wiele mi wyjasnilo :) . Jednak wyczytalem w niej ,ze zapamietywanie pamiec naswietlania nie działa w trybie manualnym. Dlaczego?

2009.09.27 00:05   threetrees
Chyba pisząc o pamięci naświetlania chodziło ci o blokadę ekspozycji. Nie ma jej w trybie manualnym bo nie miałaby sensu. Parametry ekspozycji ustawia fotograf i po przekomponowaniu kadru pozostają niezmienne.
W trybach półmanualnych parametry ekspozycji (czas migawki, przysłona) są dostosowywane do wybranego kadru i aby były stałe po przekomponowaniu go potrzebna jest właśnie blokada ekspozycji (przycisk AE-L/AF-L).
Mam nadzieję, że nie namieszałem i pomogłem.

Pozdrawiam.

admin 1 2 3 4 5
2009.01.30 15:01

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Tutaj wpisz temat rozpoczynanej dyskusji."


2009.01.30 15:01   andrzej65
jak wyzwolić sb 28 za pomocą sb 900. sb 900 wyzwalam comanderem z d 80 i co dalej.dziękuje.

Gość
Obserwuj ten temat: Przez RSS

Dodaj swój post

Ponieważ nie jesteś zalogowany, obok Twojego postu pojawi się również adres IP. Jeśli jest to Twój pierwszy post, będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Zobacz regulamin serwisu

Created by Endorfine

Nikon