Szeroki Kadr – serwis edukacyjny poświęcony fotografii Strona główna

Wstęp

Zdarza się, że fotografując efektowne sceny, skupiamy się wyłącznie na szerokich ujęciach, pokazujących jak największą część danej sytuacji. Zawsze jednak warto trochę pokombinować i postawić na różnorodność. Tak jak nigdy nie zaszkodzi zrobić dwóch wersji zdjęcia – w poziomie i w pionie – tak za każdym razem, kiedy trafimy w ciekawe miejsce, rozejrzyjmy się uważnie w poszukiwaniu smaczków, które można sfotografować poza głównym, szerokim ujęciem całości. Nadają się do tego zwłaszcza sytuacje, w których dużo się dzieje pod względem wizualnym. Jednym z motywów, na które warto zwrócić uwagę, są rytmy, wzory i faktury.

Mogą to być zarówno naturalne elementy występujące w jednym miejscu w dużej liczbie (np. drzewa), jak i twory ludzkiej ręki (budynki, latarnie). Odpowiednio sfotografowane, nawet najbardziej codzienne rzeczy, na które nie zwracamy zazwyczaj uwagi, potrafią tworzyć efektowne, abstrakcyjne obrazy. Pierwszym krokiem jest spojrzenie na nie na chłodno i bez uprzedzeń – jako na składniki kompozycji. Jest to niezbędne, byśmy nauczyli się postrzegać otaczającą nas rzeczywistość jako materiał na dobre zdjęcie i potrafili dostrzec wizualny potencjał sytuacji, na którą w przeciwnym razie nawet byśmy nie spojrzeli. Ale zauważyć to jedno, a dobrze sfotografować to drugie. Dlatego potrzebny jest jeszcze odpowiedni sprzęt i umiejętność właściwego z niego korzystania.

Narzędzia i zasady działania

Najlepszym narzędziem do fotografowania takich motywów jest długi teleobiektyw.  Ogniskowa   będąca   ekwiwalentem 200 mm
w małym obrazku pozwala wyizolować na zdjęciu mały fragment sceny rozgrywającej się przed naszymi oczami, co umożliwia skupienie się  na   detalu oraz   podkreślenie   dwuwymiarowości
i graficznej natury fotografii. Fotografujący lustrzanką cyfrową będą musieli zaopatrzyć się w telezoom, a użytkownicy kompaktów, w tym ćwiczeniu, najlepiej wyjdą, jeśli będą mieli aparat typu superzoom, jak np. najnowszy Nikon Coolpix P80.

Szukajmy elementów, które powtarzają się w przestrzeni przed nami, wyznaczając w ten sposób pewien rytm lub tworząc wzór. Oddalenie od fotografowanego motywu umożliwia objęcie wzro- kiem szerszej perspektywy i zauważenie ciekawego motywu, który mógłby nam umknąć, gdybyśmy byli bliżej (np. kiedy idzie- my aleją wśród drzew, może być nam trudniej zauważyć wzór, który tworzą ich cienie, niż gdybyśmy patrzyli na nie z pewnej odległości).

Fotografowanie faktury nie zawsze musi się wiązać z dużym zbliżeniem do detalu. Wystarczy za pomocą o długiej ogniskowej wyodrębnić interesujący szczegół. Fakturę może więc tworzyć choćby gęsta ściana lasu.

Rytmy, wzory, faktury

To samo dzieje się, kiedy zdecydujemy się sfotografować fakturę jakiegoś przedmiotu – zazwyczaj skupiamy się wtedy na dużym zbliżeniu, które pozwoli wyodrębnić interesujący nas niewielki fragment rzeczywistości. W tym wypadku rolę dużej odległości, pozwalającej z dystansu ocenić sytuację, pełni różnica skali między fotografem a fotografowanym obiektem (np. pokrytym efektownymi żyłkami liściem). A warto zainteresować się właśnie dużymi zbliżeniami, ponieważ fascynujące wzory kryją się często w najmniej spodziewanych, ale bardzo bliskich miejscach wokół nas. Przyda się wtedy prawdziwy obiektyw makro (pozwalający na osiągnięcie powiększenia w skali 1:1) lub funkcja makro, jeśli fotografujemy cyfrówką z wbudowanym obiektywem. W drugim przypadku z łatwością będziemy mogli zbliżyć się do fotografowanego obiektu na niewiele ponad centymetr od przedniej soczewki (np. Nikon Coolpix P5100 w trybie makro ostrzy już od 4 cm).

Dzięki wykorzystaniu teleobiektywu możemy podkreślić rytmi- czność powtarzania się pewnych elementów. Obiekty znajdujące się w oddali, mimo że może je dzielić duża odległość, sprawiają wrażenie, jakby stały blisko siebie. Efekt spiętrzenia najlepiej widać przy zastosowaniu szczególnie długich ogniskowych i bardzo odległych obiektów – np. dachów budynków w panoramie miasta.

Kadrując zdjęcie przy dużym zbliżeniu, jakie daje długa ogniskowa, wykorzystujemy ten efekt i niejako spłaszczamy perspektywę, pozo- rnie przybliżając do siebie fotografowane elementy. Dzięki temu możemy np. pokazać rząd kolumn, na których wsparto zabytkowy budynek, w taki sposób, że wyglądają one, jakby były spiętrzone jedna za drugą, podczas gdy w rze- czywistości między pojedynczymi kolumnami jest kilkanaście metrów. Pomoże w tym jeszcze odpo-wiedni punkt widzenia – nie prostopadły do rzędu kolumn (czy jakiegokolwiek innego elementu), ale nieco pod kątem.

Światło

Jeśli chodzi o oświetlenie, to w wypadku tematu niniejszego artykułu mamy dość dużą dowolność, choć z naciskiem na światło mocne i kontrastowe. Oświetlenie boczne najlepiej pod- kreśla fakturę, wydobywając nawet najmniejsze różnice na po- wierzchni. Kiedy fotografujemy w bezpośrednim świetle natural- nym, oświetlenie boczne najłatwiej będzie znaleźć rano i po po- łudniu, gdy słońce znajduje się nisko nad horyzontem. W nie- których sytuacjach znakomicie sprawdzi się oświetlenie tylne, dzięki któremu możemy uzyskać efekt sylwety (dobieramy wtedy takie parametry ekspozycji, żeby główny obiekt był niedoświetlony), który redukując tonalność zdjęcia, pozwoli na podkreślenie regularności pojawiania się poszczególnych elemen- tów – np. sylwetek widzów na koncercie czy kibiców na meczu. Innym zabiegiem, który zwraca uwagę na rytmiczność fotogra- fowanej sceny, jest całkowite pozbycie się kolorów. Na zdjęciach czarno-białych łatwiej podkreślić strukturę kompozycji i gra- ficzność obrazu.

Warto pamiętać, że samo światło potrafi mocnym rysunkiem stworzyć wzór czy spotęgować wrażenie rytmicznego rozmie- szczenia elementów znajdujących się na zdjęciu. Długie cienie szpaleru latarni ulicznych multiplikują efekt wyraźnej, powta- rzalnej struktury. Równie malowniczo może się prezentować cień ażurowej konstrukcji, zwłaszcza jeśli pada na powierzchnię, która sama w sobie tworzy wzór (np. chodnik z płyt).

Kontrapunkt

Bardzo ważnym elementem kompozycji opartych na rytmie powtarzalnych części składo- wych obrazu jest kontrapunkt. Bez niego zdjęcie może być nudne, ponieważ zabraknie na nim akcentu skupiającego uwagę widza. Sam wzór, nawet znakomicie wypatrzony i pięknie ska- drowany, nie wystarczy – często jest jedynie materiałem na interesujące tło. Łamiąc regularność struktury kompozycji, kontrapunkt ożywia fotografię i nadaje jej wyraz. Przez swoją odmienność podkreśla powtarzalność pozostałych elementów kompozycji.

Pamiętajmy, że wiele efektów kojarzonych z konkretnymi narzędziami można osiągnąć w inny sposób, bez potrzeby zaopatrywania się w nowy sprzęt. W tym wypadku, jeśli nie mamy teleobie-ktywu, możemy ten brak w pewnym stopniu nadrobić, ciasno kadrując zdjęcie już po wykonaniu, w komputerze.

Mocne, kontrastowe oświetlenie nie tylko podkreśla rytm powtarzającego się wzoru, ale potrafi go też zmultiplikować (np. rzucając cień).

Rytmy
Rytmy z kontrapunktem

Rytmiczny detal fotografowanej sceny znakomicie nadaje się na efektowne tło. Kompozycję ożywi przełamanie monotonii powtarzających się wzorów kontrapunktem.

Kontrapunktem może być osoba w czerwonym płaszczu przeła- mująca monotonię szarości tłumu przechodniów, postać myjąca okna drapacza chmur sfotografowana na tle gładkiej tafli lustrza- nych okien lub pojedyncza kropla rosy, która zawisła o poranku na pajęczynie. Możliwości jest mnóstwo – równie wiele, co tematów. Dlatego jeśli zauważymy ciekawy motyw, który nie do końca spełnia nasze oczekiwania, ponieważ ma jakąś skazę – element zaburzający rytm fotografowanej sceny – zamiast odwracać aparat, potraktujmy tę skazę jako kontrapunkt i zbu- dujmy wokół niej ciekawe zdjęcie.

Świadome fotografowanie to nauka uważnego patrzenia na świat. Warto się rozglądać, ponieważ często ciekawe motywy trudno zauważyć na pierwszy rzut oka. Wystarczy jednak trochę pomyśleć i zaangażować się w szukanie tematu, żeby znaleźć coś interesującego – choćby tak niematerialnego jak cień czy abstra- kcyjna kompozycja „wycięta” z większej całości mało efektownej sceny. Chyba każdy jako dziecko wybijał rytm, przeciągając patykiem po sztachetach mijanego właśnie płotu. Warto czasem powrócić do tych wspomnień, ale tym razem w fotograficznym wydaniu.

Pamiętaj

Podczas fotografowania długą ogniskową zawsze korzystajmy z ja- kiegoś rodzaju podparcia – najlepiej ze statywu. Jeśli jesteśmy zmuszeni robić zdjęcia z ręki, dobrze skorzystać z funkcji sprzętowej redukcji drgań. Jednak nawet wtedy trzymajmy się krótkich czasów otwarcia migawki, żeby uniknąć poruszenia zdjęcia.

Ćwiczenia

Wybierz się na fotograficzny spacer, ale bez aparatu. Rozejrzyj się w poszukiwaniu motywów, z których można wydobyć fakturę, ująć je w taki sposób, żeby podkreślić rytm fotografowanej (na niby) sceny, zauważyć wzór w najmniej oczekiwanym miejscu. Zanotuj pomysły, spróbuj na sucho skomponować zdjęcie i potem wróć z aparatem.

Wybierz motyw odpowiedni do  tematu   niniejszego   artykułu
i sfotografuj go w różnym świetle – bocznym, przednim, tylnym (pod światło), w samo południe. Porównaj rezultaty. Które ujęcie jest najciekawsze? Na którym światło najbardziej podkreśla graficzność wybranego motywu?

Jeżeli zapoznałeś się z tym
tematem oznacz go jako

Swoje postępy możesz monitorować tutaj

Ocena artykułu

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dyskusje o tym temacie Zwiń Pomoc

admin 1 2 3 4 5
2008.08.16 21:59

Przeczytaj post pomimo niskich ocen

cytuj zgłoś moderatorowi

Ocena: 0

Zarchiwizowana dyskusja: "Tutaj wpisz temat rozpoczynanej dyskusji"


2008.08.16 21:59   Inga
Podoba mi się ujęcie tematu ale mam pewien problem. Wybierając detal z szerszego kadru nie uwiecznię całości. Chciałabym robić zdjęcia chwili, momentu ulotnego przecież. Jeśli skoncentruję się na detalu, nie zapamiętam chwili. Co wybierać: zdjęcie "artystyczne" czy reporterskie?

2008.08.17 08:46   lucekone
a co stoi na przeszkodzie, żeby zrobić i zdjęcie całości i szczegółu? :-) w cyfrze pstrykamy przecież za darmo (jeśłi nie liczyć prądu na ładowanie bateri ;-) potem można wybrać to, które nam bardziej pasuje. tak mysle.

2008.08.20 07:47   mussak
Wydaje mi się że lepiej jest pstryknąć kilka fotek tego samego miejsca, tylko z innej perspektywy, a po powrocie do domu, podczas przeglądania możemy wybrać najlepsze ;) . Warto mieć wtedy większą pamięć w aparacie, albo jakiś zapas ;D

2008.09.15 11:51   balrock
zgadzam się z przedmówcami. jeśli robimy fotki np. zabytkowemu kościołowi, to ja robię tak : pare fotek w szeroki kadrze (otoczenie, cały budynek), kilka ciasniejszych (np. tylko wejście, jedna z kilku wież na tle nieba), detale zewnętrzne (figurki itp.), wnetrze. Stosując taka kolejnośc robimy kolejne fotki po prostu zbliżając się do zabytku, wychodzi to bardzo naturalnie :) podrawiam

Gość
Obserwuj ten temat: Przez RSS

Dodaj swój post

Ponieważ nie jesteś zalogowany, obok Twojego postu pojawi się również adres IP. Jeśli jest to Twój pierwszy post, będzie musiał zostać zaakceptowany przez moderatora.

Zobacz regulamin serwisu

Created by Endorfine

Nikon