Przeczytaj post pomimo niskich ocen
Ocena: +2
Mimo że technika nieustannie się rozwija i umożliwia zautomatyzowanie procesów, które do niedawna wydawały się poza jej zasięgiem, w niektórych sytuacjach wciąż niezbędne jest krytyczne spojrzenie człowieka. Czasem nawet najskuteczniejsze systemy pomiarowe mogą się pomylić – dotyczy to oczywiście również fotografii.
Nawet jeśli nie zamierzamy zgłębiać tajników tego medium i za- leży nam wyłącznie na prostych wskazówkach typu „jak zrobić lepsze zdjęcie”, powinniśmy opanować przynajmniej jedną funkcję pozwalającą na zmianę parametrów naświetlenia, czyli jasności fotografii. Jest ona dostępna we wszystkich modelach aparatów – od najprostszych kompaktów po zaawansowane lustrzanki cyfrowe. Funkcja ta to kompensacja ekspozycji. Jej zaletą jest fakt, że czasem łatwiej i szybciej z niej skorzystać, niż zmienić sposób pomiaru oświetlenia i powtórzyć pomiar.

Kompensacja ekspozycji, zwana też korektą ekspozycji, to najprostszy sposób na wpłynięcie na parametry ekspozycji przez użytkownika. Jest to niezbędna funkcja, którą na szczęście znajdziemy we wszystkich segmentach sprzętu fotograficznego, a to dlatego, że działa w try- bach automatycznych.
Proste modele cyfrówek nie mają manualnego trybu ekspozycji,
w którym fotograf ustawia zarówno czas otwarcia migawki, jak
i przysłonę. Właśnie dlatego tak przydaje się kompensacja ekspozycji, która nie wymaga od użytkownika zbyt dużej wiedzy fotograficznej – wystarczy zapamiętać, że wartości ujemne spra- wią, że zdjęcie będzie ciemniejsze, a dodatnie, że będzie jaśniejsze.
Cały trik polega na tym, że takie celowe prześwietlenie lub niedoświetlenie zdjęcia prowadzi do prawidłowej ekspozycji.
Korzystając z funkcji kompensacji ekspozycji, zmieniamy ilość światła, które które dociera do materiału światłoczułego (w przypadku cyfrówek – matrycy). Jednak w przeciwieństwie do trybu manualnego, w którym użytkownik ma wpływ zarówno na czas otwarcia migawki, jak i otwór przysłony, w tym wypadku po prostu regulujemy ilość światła. To aparat zadecyduje, czy zmie- ni czas ekspozycji, czy może wartość przysłony. Jeśli korzystamy z trybu preselekcji przysłony, do wprowadzenia korekty ekspozycji aparat zmieni czas otwarcia migawki (słusznie zakładając, że wybrana wartość przysłony jest dla nas ważniejsza). Podczas fotografowania w trybie preselekcji czasu kompensacja ekspozycji wpłynie na otwór przysłony (bo czas jest ważniejszy). W pozostałych trybach pracy zazwyczaj zmianie podlega czas ekspozycji, a w drugiej kolejności przysłona.
Znakomita większość cyfrówek pozwala na wprowadzenie kompensacji w zakresie +/- 2 pełne stopnie ekspozycji ze skokiem co 1/2 lub 1/3. W tej chwili najpopularniejszy jest krok co 1/3 stopnia (np. w modelu Nikon Coolpix S200 czy zaawansowanym Coolpiksie P5100), ale niektóre aparaty z wyż- szej półki pozwalają użytkownikowi dokonać wyboru – zdecydować się na skok co 1/2 lub co 1/3. Zaawansowane lustrzanki cyfrowe umożliwiają korektę w jeszcze większym zakresie – np. Nikon D60 oferuje przedział aż +/- 5 stopni.
Kompensację ekspozycji możemy stosować zarówno wtedy, kiedy już po wykonaniu zdjęcia stwierdzimy, że jest ono prześwietlone lub niedoświetlone, jak i wtedy gdy już sama ocena sytuacji zdjęciowej powie nam, że automatyka ekspozycji może sobie nie poradzić. Najłatwiej to przewidzieć, kiedy stosujemy pomiar ekspozycji centralny (zwany też centralnie ważonym) lub punktowy, ponieważ ich działanie jesteśmy w stanie w stu procentach przewidzieć.
Z pomiarem matrycowym nie jest tak łatwo, ponieważ w tym trybie aparat porównuje fotografowaną scenę do bazy danych, którą ma w pamięci, więc może wybrać właściwe parametry ekspozycji nawet w trudnych warunkach. Dlatego kiedy stosujemy kompensację ekspozycji w połączeniu z pomiarem matrycowym, najlepiej wprowadzać korektę po wykonaniu i ocenie zdjęcia próbnego.
Nawet najprostsze modele aparatów cyfrowych zapewniają bezpośredni dostęp do funkcji kompensacji ekspozycji. W kom- paktach zazwyczaj przycisk korekty jest umiejscowiony po prawej stronie wybieraka wielofunkcyjnego, choć w niektórych modelach może być w innym miejscu.
W lustrzankach cyfrowych znajduje się on zazwyczaj w okolicy spustu migawki (w nikonach po jego prawej stronie). Po naciśnięciu wywołuje on skalę korekty – w zależności od aparatu w pionie lub w poziomie. Zmiany wartości dokonuje się zazwyczaj za pomocą przycisków wybieraka (w kompaktach) lub pokrętłem sterowania (w lustrzankach).
Kompensację ekspozycji stosujemy, żeby uniknąć nieudanych zdjęć. Nieudanych przez niewłaściwie dobrane parametry ekspozycji – czas otwarcia migawki i otwór przysłony. Dzięki funkcji korekty ekspozycji użytkownik może rozjaśnić lub przyciemnić zdjęcie w stosunku do parametrów wybranych przez automatykę aparatu. W niektórych sytuacjach z góry wiadomo, że trzeba będzie skorzystać z tej funkcji, w innych okazuje się to dopiero po wykonaniu pierwszego zdjęcia i obejrzeniu go na ekranie LCD.
Światłomierz aparatu jest tak wyskalowany, żeby idealnie interpretował scenę o średnim natężeniu szarości. Dlatego jeśli fotografowana sytuacja ma przewagę tonów bardzo jasnych lub bardzo ciemnych, światłomierz może się pogubić.

Funkcja kompensacji ekspozycji przydaje się podczas fotografowania pod światło. W tym przypadku jednak najlepiej było skorzystać z możliwości doświetlenia pierwszego planu lampą błyskową, dzięki czemu nie stracilibyśmy szczegółów w tle.
Na śniegu lub na plaży światłomierz aparatu może zmylić ostre oświetlenie, co skutkuje niedoświetlonymi zdjęciami. Najlepiej wtedy od razu wprowadzić dodatnią kompensację ekspozycji, dzięki czemu uzyskamy prawidłowo naświetlone zdjęcia.
Zdjęcie z dużym obszarem o wysokiej jasności będzie nie- doświetlone, a takie, na którym przeważa czerń, prześwietlone. Jednak rezultat jest podobny – fotografia, na której króluje szarość – mimo że w rzeczywistości scena wcale nie była nudna
i nijaka, lecz pełna kontrastów i soczystych barw. A wszystko dla- tego, że światłomierz dobrał taką kombinację czasu i przysłony, żeby osiągnąć swoją ulubioną szarość.
Kiedy robimy zdjęcia na śniegu lub w słoneczny dzień na plaży, możemy od razu wybrać dodatnią wartość korekty ekspozycji +1. Dodatnią korektę stosujemy też, kiedy główny obiekt znajduje się na bardzo jasnym tle (jaśniejszym od siebie) – ponieważ światłomierz nie doświetliłby zdjęcia, przyciemniając je aż do osiągnięcia średniej szarości. Z kolei gdy główny obiekt ma za sobą ciemne tło, stosujemy korektę ujemną, by skontrować rozjaśnienie sceny zasugerowane przez automatykę aparatu.
Warto poznać zasadę działania kompensacji ekspozycji i oko- liczności, w których ta funkcja może się przydać. Nawet jeśli nie chcemy traktować fotografii jako hobby, taka czysto praktyczna wiedza z pewnością przyda się do osiągnięcia efektownych rezultatów lub po prostu uratowania zdjęcia przed niedoświetleniem czy prześwietleniem. Pamiętajmy jednak, że konieczność skorzystania z korekty nie oznacza, że nasz aparat źle działa. Nawet najlepszy automat nie poradzi sobie w pewnych sytuacjach, bo nie przewidzi, na czym zależy fotografującemu. Jeśli zdjęcie jest nieudane, błąd prawie zawsze leży po stronie fotografa, a funkcja kompensacji ekspozycji to najłatwiejszy sposób na uniknięcie uczucia zawodu.
W dowolnym trybie pracy wykorzystującym automatykę ekspozycji zrób zdjęcie czarnej powierzchni oświetlonej rozproszonym światłem. Następnie w tym samym oświetleniu sfotografuj powierzchnię białą. Porównaj rezultaty. Jeśli zostały zachowane takie same warunki oświetleniowe, oba zdjęcia powinny być jednakowo szare. Powtórz oba ujęcia, tak dobierając wartości kompensacji ekspozycji, żeby efekty odzwierciedlały fotografowaną rzeczywistość i pokazały odpowiednio – czarną i białą powierzchnię.
W niektórych modelach (np. cyfrówkach marki Nikon) wyłączenie aparatu nie powoduje zresetowania ustawienia kompensacji ekspozycji. Jeśli ustawimy np. -1,5 i wyłączymy aparat, to po ponownym włączeniu dalej będziemy mieli ustawione niedoświetlenie o 1,5 stopnia. Należy pamiętać o wyzerowaniu tego ustawienia przed zrobieniem następnego zdjęcia. Na szczęście o aktywności funkcji kompensacji ekspozycji informuje odpowiednia ikona wyświetlana na ekranie LCD wraz z wartością korekty.
Mimo powszechności funkcji kompensacji ekspozycji i jej obecności w aparatach o różnych stopniach zaawansowania, musimy pamiętać, że nie zawsze jest ona dostępna we wszystkich trybach pracy. Zazwyczaj oznacza to, że w danej sytuacji po prostu się nie przyda, ale zaoszczędzimy sobie nerwów, zaglądając za wczasu do instrukcji obsługi naszego aparatu.
Zobacz regulamin serwisu
Created by Endorfine