Piotr Chara
Fotograf miesiąca - Sierpień
Dziewięć prac nagrodzonych i wyróżnionych w jednym konkursie! Takim wyczynem może się pochwalić się Piotr Chara, fotograf dzikiej przyrody, który w wywiadzie zdradza kilka tajników swojej pasjonującej pracy. Pełnego entuzjazmu Piotra można bardzo często spotkać na rozlewiskach dolnej Warty i Odry. Już około trzeciej nad ranem przybiera zakamuflowaną postać i wkracza w świat dzikich ptaków. Akceptują go, a on uwielbia z nimi przebywać i utrwalać ich życie na zdjęciach.
- Tekst Krystian Bielatowicz O autorze
- Wywiad z fotografem
- Praca domowa Dowiedz się więcej

Piotr Chara zaczął swoją przygodę z fotografią przed kilkunastoma laty. Natomiast fotografią ptaków zainteresował się kilka lat temu, kiedy... jak mówi: „znalazłem się o świcie nad niewielkim rozlewiskiem wykorzystywanym jako noclegowisko przez kilkanaście tysięcy gęsi. Wrzawa tej mnogiej społeczności, przerywana panicznymi ucieczkami przed atakującymi bielikami, stanowiła zjawisko w swej skali niezwykłe. Imponujący żywioł natury. Oprócz wartości przyrodniczej widowisko posiadało jeszcze jeden potencjał – zmieniające się kształty żywych plam na niebie i wodzie, ekspresja wzlotów i monochromatyczność barw o świcie stanowiły niezwykle inspirujący walor estetyczny! Opuszczałem ów skarbiec doznań wypełniony radością. Od tego czasu wyobraźnia podsuwa mi dziesiątki obrazów, szu- kanych i kreowanych później z różnym skutkiem. Co mnie w nich pociąga? Otóż zdecydowanie – zapewne subiektywnie pojęty ładunek estetyczny. Ten zaś, w moim przekonaniu, zależny jest od rozkładu odcieni, kolorów czy ruchu i kształtów. Znacznie mniejszą rolę grają osobliwości przyrody” – opowiada Piotr.

Perkoz rdzawoszyi Fot. Piotr Chara

Piotr Chara podczas pracy Fot. Krystian Bielatowicz
Oto kilka wybranych przez Piotra Charę interesujących faktów z życia fotografa dzikiej przyrody: „Ptaki stanowią bardzo wdzięczny obiekt fotografii. Zbliżenie się doń wymaga jednak »łamania« stereotypowego myślenia o trudzie, niewygodzie, wstręcie czy strachu. Wymienię tu drętwienie kończyn od wielogodzinnego siedzenia czy leżenia w bezruchu; kilometry targania kamuflażu, sprzętu i dodatkowej odzieży; czołganie się pod siatką maskującą w sięgającym brody mazistym błocie czy lodowatej wodzie; nocne podchody w towarzystwie niezidentyfikowanych dźwięków oraz rozmaite bóle i obrażenia. Do tego należy dodać, iż większość obserwacji kończy się przed wyjęciem sprzętu foto. Mimo to jakość wpływających na percepcję bodźców podczas każdej wyprawy bilansuje się dodatnio! Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt podejmowania opisanego trudu. Stanowi on często warunek bezinwazyjnej obecności, wykluczającej szkody czy stres fotografowanych ptaków. A tylko taka fotografia może być źródłem prawdziwej radości! Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z Piotrem Charą oraz galerii jego fotografii.
Piotr Chara należy do grona nIKON FOTOGRAFII.
Więcej informacji o projekcie Nikona na stronie: www.nikonyfotografii.pl
Więcej informacji: www.obrazyprzyrody.pl
Zapoznaj się również z tymi tematami z Poradnika:

