Łukasz Trzcinski
- Tekst Krystian Bielatowicz O autorze
- Wywiad z fotografem
- Praca domowa Dowiedz się więcej

Fot. Janek Trzciński

Fotoreportaż to opowiadanie historii poprzez cykl fotografii. Czy można tak to ująć? Odpowiedzi na to pytanie udzielił nam Łukasz Trzciński, fotograf reportażysta, który w tym zawodzie pracuje od kilkunastu lat. Fotograf przemierzył ponad czterdzieści krajów, a od ostatniego roku bardzo często przebywa w Europie Środkowo-Wschodniej, pracując nad długoterminowym projektem o roboczej nazwie NOWA EUROPA.

Fot. Łukasz Trzciński / visavis.pl
Łukasz Trzciński jest fotografem cenionym nie tylko w Polsce, ale również na arenie międzynarodowej. Największym osiągnięciem w jego karierze były dwie nagrody zdobyte w prestiżowym międzynarodowym konkursie Pictures of the Year International (2004, 2006). Natomiast na polskim podwórku zdobył dwukrotnie nagrodę za Zdjęcie Roku w Konkursie Polskiej Fotografii Prasowej (1999, 2002). Autor i kurator licznych wystaw w Polsce i za granicą. Współzałożyciel Kolektywu Fotografów Visavis.pl oraz Fundacji Imago Mundi promującej fotografie i jej autorów. Współorganizator festiwalu Miesiąc Fotografii w Krakowie.
Jakim sprzętem fotografuje Łukasz i co podpowiada młodym fotoreporterom, tego możemy się dowiedzieć z wywiadu udzielonego specjalnie dla nas. Zapraszamy.
Łukasz Trzciński należy do grona nIKON FOTOGRAFII.
Więcej informacji o projekcie Nikona na stronie: www.nikonyfotografii.pl
Więcej informacji: www.lukasztrzcinski.com
Zapoznaj się również z tymi tematami z Poradnika:
Konkurs na najlepszą pracę domową roztrzygnięty
W tym miesiącu w konkursie na najlepszą pracę domową zwyciężył użytkownik
.
W nagrodę otrzymuje aparat kompaktowy 
Zwycięska praca na temat "Fotoreportaż z mojego podwórka"
Wśród nadesłanych cykli jury nie znalazło zestawu zdjęć zasługujących na uznanie jako pełne wypowiedzi. Wśród prac konkursowych postanowiliśmy wyróżnić poniższą. Zwycieską fotografię doceniliśmy za jej nieoczywistość, autor zwrócił uwagę na abstrakcyjność sytuacji i formy. To świetny przykład, że w najzwyklejszej codzienności tuż obok dzieje się wiele rzeczy wartych uwagi, trzeba je tylko umieć dostrzec.
Pozdrawiam, Łukasz Trzciński
